Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

Fakt Mam 55 lat i nie mam pracy. A była minister Fedak...

Fakt | 23.11.2011 | 09:59

  A A A
 
Mam 55 lat i nie mam pracy. A była minister Fedak...


(fot. newspix.pl / Paweł Stępniewski)

Miał być wielki program aktywizacji osób bezrobotnych po 50. roku życia. A wyszło jak zwykle. Według oficjalnych statystyk, jedynie 34 proc. osób między 55. a 64. rokiem życia jest aktywnych zawodowo. Dlaczego? Bo znalezienie pracy po pięćdziesiątce graniczy z cudem.

– Już rok szukam pracy! Każdy zakład dyskryminuje ludzi po 50. roku życia. Nikt nas nie chce! Zjeździłem już całe miasto w poszukiwaniu pracodawcy i tylko nerwy sobie zszargałem – nie kryje żalu Jerzy Semerda (55 l.), bezrobotny z Krakowa.

– Mam 38 lat stażu i co z tego? Nikt nie chce mnie teraz zatrudnić, a premier jeszcze chce przesunąć wiek emerytalny! Teraz szukam czegokolwiek. Obojętnie, byle pracować i coś zarabiać – mówi pan Jerzy. Żadnej pracy się nie boi. Ma jeszcze zdrowie i chęci, a także doświadczenie. Ale i to nie przekonuje pracodawców. Takich ludzi, jak pan Jerzy, w całym kraju są setki tysięcy. Na rozmowach kwalifikacyjnych słyszą często: Jest Pan/ Pani za stary/stara.

Tak potraktowana została Katarzyna Gruszczyńska (50 l.) z Bytomia. – Dla takich osób jak ja ofert pracy nie ma. Pracodawcy potrzebują młode kobiety, ja już jestem za stara dla nich – mówi Gruszczyńska.

W 2008 roku ruszył rządowy program „Solidarność pokoleń 50 ”, który miał odciążyć pracodawców zatrudniających osoby powyżej 50. roku życia. Na razie efektów programu za bardzo nie widać. Dlatego nie dziwne, że najnowsze plany rządu wydłużenia wieku emerytalnego nie cieszą się popularnością.

Jolanta Fedak (51 l.): O pracę się nie martwię

Gdy zwykły Polak po pięćdziesiątce traci pracę, szans na nową ma niewiele. W pośredniaku ofert nie znajdzie, a na pomoc kolegów liczyć nie może, bo najczęściej sami są bezrobotni. Ale była minister o nową pracę martwić się nie musi. – Dam sobie radę – przyznaje Jolanta Fedak (51 l.). Wszak jest zaufanym politykiem PSL, a partia o swoich ludzi dba. Ludowcy już szepczą, że była minister wkrótce obejmie ciepłą państwową posadkę – być może nawet prezesa rolniczego ubezpieczyciela KRUS.

– O pracę się nie martwię, dam sobie radę, przecież zanim objęłam stanowisko, wcześniej pracowałam – mówi Faktowi Fedak. To prawda, w przeszłości pani polityk nie miała większych problemów ze znalezieniem pracy. Była etatowym pracownikiem w lokalnych strukturach PSL, wicemarszałkiem województwa lubuskiego, wicewojewodą lubuskim... Resortem pracy szefowała od początku pierwszego rządu Tuska. I raczej była pewna kolejnych lat na tym stanowisku. Plany pokrzyżowały jesienne wybory. Jolanta Fedak nie dostała się do Sejmu i straciła fotel ministra pracy. Teraz się urlopuje. – Mam 31 dni do wykorzystania i odpoczywam – mówi nam Fedak.

Żalu po utraconym stanowisku nie czuje. – Jak się jest w polityce, trzeba mieć świadomość, że stanowisko ministra to umowa śmieciowa, krótka i taka, którą szybko się rozwiązuje – ocenia Fedak.
Śmieciowa? Dobre sobie. Po czterech latach ministerialnej pensji Jolanta Fedak nie ma żadnego kredytu powyżej 10 tysięcy, ma za to na koncie 80 tysięcy oszczędności. Jest też współwłaścicielką dwóch mieszkań i domu...

Państwo kształci i nie daje pracy

Brak pracy to nie tylko problem ludzi starszych. Nie ma jej także co trzeci młody człowiek. Co gorsza, nawet ci, którzy są dobrze wykształceni, np. lekarze. – Perspektywy nie są dobre – przyznaje Maciej Stromczyński (25 l.) z Krakowa, który kończy studia medyczne. Nie wyklucza, że wyjedzie za granicę. Wykształcenie lekarza kosztuje ponad 200 tysięcy złotych. Jeśli nie znajdzie pracy w Polsce, to będą to stracone dla nas pieniądze.
– Staram się o podjęcie pracy w Krakowie lub innym mieście Polski, jednak perspektywy nie są dobre i jest możliwe, że będę musiał wyjechać za granicę – mówi Maciej Stromczyński. Studiuje na piątym roku medycyny na Uniwersytecie Jagiellońskim. Na jego wykształcenie płaci każdy z nas, z podatków. Koszt nauczenia lekarza zawodu to co najmniej 200 tysięcy złotych, ale są specjalizacje, które kosztują ponad 100 tysięcy więcej.
Jeśli po studiach ci młodzi lekarze wyjadą za granicę, to oznaczać to będzie, że wyrzuciliśmy te pieniądze w błoto.

A raczej wyjedzie, bo w naszym kraju młodzi ludzie mają duże kłopoty z podjęciem pracy. Według badania CBOS, aż 31 procent młodzieży między 18. a 24. rokiem życia zamierza wyjechać za chlebem za granicę. Powód jest prosty: dla młodych albo nie ma pracy w ogóle, albo oferuje się im umowy śmieciowe i bardzo niskie zarobki. Jest tak nawet w przypadku specjalistów najwyższej klasy, czyli właśnie młodych lekarzy. A wszystko dzieje się w kraju, gdzie na operację trzeba czekać kilka lat, a na przyjęcie do kardiologa pół roku.

Czytaj także: Kontek: Kobietom wystarczy kwiatek


TAGI: Jolanta Fedak, praca, bezrobocie, KRUS

oceń
2
8
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +1 [1]
~obserwator [2011-12-31 23:09]

Taka polityka,że człowiek po 50 -tce nie może znaleśc pracy jest nie od dziś ,tylko to bardziej widać i o tym słychać. Tak samo jak znalezienie jakiejkolwiek pracy przez chętnego. Tak więc przy takich zarobkach jakie są netto nie brutto przedłużenie ew. wieku pracy jest błędem ,gdyż to by trzeba było m-cznie zarabiać netto z 2 tys by to przedłużenie wieku miało jakiś sens dla człowieka,ale przy obecnych o wiele niższych zarobkach netto mija się z sensem. Po trzecie w wieku 67 lat wielu ludzi nie miałoby sił,by dociągnąć do tego wieku ,a wielu nie dożyłoby tej upragnionej emerytury.Wiadomo jest powszechnie ,że nie każdy ma szanse tę emeryturą sie nacieszyć zbyt długo lub doczekać pierwszej .To są polskie realia,których nikt nie jest w stanie zmienić,gdyż to zależy od wielu czynników. Jak sobie można wyobrazić kobietę w banku czy innej placówce usługowej za okienkem ? to już nie ta szybkośc obsługi klientów,czy listonosza w rejonie? .To są kpiny z ludzi bo zarobki to w kraju były i są marne w porównaniu do innych członków UE. To jest największy problem naszej pracy tym bardziej,że ceny nie rozpieszczają. Dlatego też jestem przeciwny takiej nie pewnej przyszłości Naszego społeczeństwa..

odpowiedz

Ocena: +16 [16]
~AGA [2011-11-23 12:45]

PANI FEDAK A MIAŁO BYĆ ŻE KOBIETA KTÓRA PRZEPRACUJE 35 LAT TO NIE ZALEŻNIE OD WIEKU MOŻE PRZEJŚĆ NA EMERYTURĘ DLACZEGO TAK NIE JEST, BO PAN TUSK NIE POZWOLI NO WŁAŚNIE, MŁODZI NIE MAJĄ PRACY, A MY BĘDZIEMY ZAPIEPSZAĆ AŻ SIĘ PRZEWRÓCIMY TO WAM JEST NA RĘKĘ. DLACZEGO TAK JEST A NIE INACZEJ BO ZA DUŻO WAS TAM SIEDZI NA TYCH SŁOŁKACH I NIE WIECI CO Z TYM ZROBIĆ, ZADŁUŻENIE ZACZNIJCIE OSZCZĘDZAĆ SAMI. MAJĄC TERAZ 36 LAT PRACY JAK DOJDĘ DO WIEKU BĘDĘ MIAŁA 47,7 LAT PRACY I CO Z TEGO JAK TEGO SIĘ NIE DOŻYJE.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~tywon [2011-12-19 15:15]

Najgorsza partia dla Polaka to właśnie PSL nawet PiS tyle smrodu nie narobił co wyżej wspomniana partia kolesi i karierowiczów dla nich zawsze ciepła posadka sie znajdzie.

odpowiedz

Ocena: +6 [8]
~cbrf4 [2011-11-23 19:40]

Dyskryminacja ze wzgledu na wiek jest przeciwko Konstytucji Polskiej i Europejskiej. Ludzie walczcie o swoje prawa.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +6 [6]
~Fekalia [2011-11-24 08:00]

to jest fe -da-k/alia i smród i duzo naracji ogłupiajacej propagandy . Syty żarłok perzekonuje głodnego zeby nie jad

odpowiedz

Ocena: +7 [7]
anik1 [2011-11-23 23:35]

No i bardzo dobrze ,że wreszcie wywalili tę wstrętną sepleniącą babę, która tak obrosła w pióra bo była ministrem pracy. Życzy jej oby szybko pracy nie znalazła i niech wie jak żyją miliony Polaków bez pracy. A jak coś znajdą to albo na czarno .albo na umowę o dzieło .

odpowiedz

Ocena: +6 [8]
~Eva [2011-11-23 22:55]

Jestem bez pracy na utrzymaniu męża.Bardzo chcę pracować ale wszystkie oferty pracy zapewniają,że oferują satysfakcjonującą pracę dla młodych.Poszukują młodych,dynamicznych a ludziom po 40 i po 50 tce nawet nie odpowiadają na ofertę.To jawna dyskryminacja.Panie Tusk a może pan wskaże mi gdzie powinnam szukać pracy?

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~krzysiek [2011-11-23 21:46]

Co tu pisać o Fedak .O pracy z ulga dla chlebodawcy dla pracowników powyżej 50 lat to obiecywał ten wyleniały "szczur"Boni i dalej jest na stanowisku!!!szmatławiec! A Ja głupi że nie donosiłem na znajomych ,kolegów,przyjaciół.Bo napewno miał bym prace.Jak Sztur w filmie "wodzirej"

odpowiedz

Ocena: +9 [9]
~Viki [2011-11-23 20:34]

Fedak- to najgorszy minister, jaki był w poprzednim rządzie, a mimo tego nie boi się, że zostanie bezrobotną. To znaczy, że ma takie układy (partyjne i koleżeńskie), że dla niej zawsze znajdą stołek.

odpowiedz

Ocena: +17 [17]
~gaga [2011-11-23 19:49]

Pan Boni umie liczyć.po 36 latach pracy pracownik zwolniony z przyczyn pracodawcy ma prawo do zasiłku przedemerytalnego w kwocie brutto około 850 zł.Emerytura po 36 latach pracy to brutto około 2000 zł .Będzie tak ,że na zasiłku przedemerytalnym ludzie będą wegetować nawet 16 lat. Nie będzie ich stać na leki,dentystę,racjonalną dietę.To będzie jak to już ktoś określił-zbiorowa eutanazja.Rząd już o tym pomyślał obniżając zasiłek pogrzebowy. ZUS i NFZ poprawią wyniki na pewno.

odpowiedz

Ocena: +9 [9]
~COPA [2011-11-23 19:40]

NAJPROSCIEJ POWIEDZIEC GORZEJ ZROBIC TUSK WYDLOZA BO CHCE TUSKOLANDIE ROZKRECIC NIECH STANIE NA LINI PRODUKCYJNEJ W FORMIE AKORDOWEJ I ZOBACZYMY KIEDY CHLOPA WYWALI NIE MOWIAC JUZ CZY CHCE JESZCZE ROCZEK DLUZEJJJJJJJJJ

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~job [2011-11-23 19:36]

Jeden z najmniej efektywnych ministrów.. MPiPS.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~lukk [2011-11-23 19:24]

swiadczy o tym ze chyba robia to pod kogos piesek komus musi sie przymilic tylko komu?Wszyscy i tak się wypną

odpowiedz

Ocena: +18 [18]
~UUUU [2011-11-23 11:53]

najprościej podnieść wiek emerytalny do 67 lat ,mimo wiedzy , że brak pracy nawet dla młodych fachowców i o czym to świadczy ....?

odpowiedz