Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

Rzeczpospolita W Polsce pracuje coraz więcej cudzoziemców

Rzeczpospolita | 19.07.2011 | 06:05

  A A A
 
W Polsce pracuje coraz więcej cudzoziemców


(fot. Jupiterimages)

W ciągu dwóch ostatnich lat ponad dwukrotnie wzrosła liczba zezwoleń na pracę w naszym kraju wydanych obcokrajowcom, głównie z Ukrainy.

Tak wynika z danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

– Polskich pracowników jest za mało, by zaspokoić potrzeby krajowego rynku – mówi Adam Kraszewski, prawnik z kancelarii GESSEL. – Najwięcej pracuje u nas Ukraińców. Od 2008 r. nastąpił ponaddziesięciokrotny wzrost liczby zezwoleń wydanych Nepalczykom. Chińczycy od 2009 r. otrzymali trzy razy więcej zezwoleń – dodaje.

Doceniane są wysokie kwalifikacje

Dane pokazują, że najwięcej zatrudnionych było robotników wykwalifikowanych. Stanowili ponad 30 proc. wszystkich cudzoziemców, którym wydano zezwolenia. Kadry kierowniczej, doradców i ekspertów było mniej. W ubiegłym roku dostali ok. 11 proc. ogółu wydanych zezwoleń, a w 2009 r. 20 proc. Zatrudnionym przy pracach prostych wydano przez dwa lata 16 proc. zezwoleń.


Nadal mało jest pracowników służby zdrowia, nauczycieli i prawników.

– Na inne zawody też przyjdzie czas. Dzisiaj potrzebujemy wykwalifikowanej kadry, szczególnie w budownictwie. Zawody specjalistyczne, takie jak edukacja, medycyna, informatyka zaczynają się rozwijać. Już wielu cudzoziemców u nas pracuje – twierdzi Marta Zięba-Szklarska, ekspert Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia.

Liberalizacja przepisów

Dla liczby wydanych zezwoleń przełomowy był 2009 r. Wtedy to nastąpił wzrost z 18 tys. do 29 tys.

– Przyczyniła się do tego liberalizacja przepisów – wyjaśnia Małgorzata Tatara, rzecznik wojewody lubelskiego.

Do uzyskania zezwolenia generalnie wystarczy wniosek, dokumenty potencjalnego pracodawcy, kopia paszportu cudzoziemca i informacja starosty o tym, że wśród bezrobotnych nie ma chętnych do pracy na danym stanowisku.

– Ocena nie jest wymagana dla obywateli Ukrainy, Białorusi, Gruzji, Mołdawii i Rosji, którzy są zatrudniani jako pomoc domowa – mówi Tatara.

– Przyczyną przybywania zezwoleń jest też coraz większa świadomość pracodawców i pracowników, jakie są konsekwencje zatrudniania i pracy na czarno – twierdzi Zięba-Szklarska. – Wielu cudzoziemców z szarej strefy dziś legalizuje swój pobyt w Polsce, choć tak naprawdę pracują tu już od dawna – dodaje.

Za nielegalne zatrudnienie pracodawca może zapłacić

5 tys. zł grzywny. Taka sama kara grozi nielegalnie pracującemu cudzoziemcowi. Dodatkowo może on zostać wydalony z kraju. Tak surowe kary nie wszystkich odstraszają. W 2010 r. PIP odnotowała o 45 proc. więcej przypadków nielegalnego wykonywania pracy przez cudzoziemców.

– Na zwiększenie liczby wydawanych zezwoleń składają się też inwestycje infrastrukturalne z udziałem firm zagranicznych – tłumaczy Jacqueline Sanchez-Pyrcz z Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego.

– Ponadto cudzoziemcy z reguły żądają niższych wynagrodzeń – stwierdza Maciej M. Bogucki z Kancelarii Mamiński & Wspólnicy. Jednocześnie zauważa, że zdarzają się fikcyjne promesy zatrudnienia, wydane tylko po to, by umożliwić danej osobie wjazd do strefy Schengen.

SYLWIA GORTYŃSKA

TAGI: firma, cudzoziemcy, cudzoziemiec, imigrant, praca, szara strefa, praca na czarno

oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~nik [2011-07-19 09:56]

To nie jest prawdą, żę zdarzają się fikcyjne promesy zatrudnienia, wydane tylko po to, by umożliwić danej osobie wjazd do strefy Schengen. Takich promes jest cała masa. Oszukują nie tylko cudzoziemcy, ale i nasi. To plaga. Wielu z tych cudzoziemców wcale nie zamierza wracać do swojego kraju. Część od razu jedzie na Zachód. Bywa, że nawet połowa zakontraktowanych cudzoziemskich pracowników po wjeździe do Polski nie zgłasza się do polskiego pracodawcy tylko od razu jedzie na Zachód, ani myśląc o powrocie do swojego kraju. Tak robią nie tylko Ukraińcy, ale masowo np. Mołdawianie, z których wiekszość już nie powraca do Mołdawii. Użycie lekkiego określenia, że "zdarzają się" jest niedekwatne do prawdy i stanu rzeczywistego.

odpowiedz