Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Komentarze giełdowe

Open Finance Byki zaczynają tracić siły

Open Finance | 18.01.2012 | 18:52

  A A A
 
Byki zaczynają tracić siły


(fot. Open Finance)

Po dwóch dniach wzrostów, w środę popyt zaczął tracić impet. Indeksy w Paryżu i Frankfurcie miały chwilami kłopoty z utrzymaniem się nad kreską. W Warszawie wskaźniki zakończyły dzień na niewielkim plusie.

Indeks naszych największych spółek zaczął dzień od wzrostu o 0,8 proc. W trakcie pierwszej godziny handlu poddał się co prawda wpływowi gorszych nastrojów we Frankfurcie, ale pod kreską znalazł się jedynie na chwilę. Bliskość poziomu 2200 punktów zmobilizowała popyt do większej aktywności i jeszcze przed południem WIG20 zwiększył swoją wartość o 30 punktów, rosnąc o 1,3 proc. Poziom ten udało się utrzymać przez kolejne dwie godziny. Po południu niedźwiedzie zaczęły mocniej przyciskać, ale wielkiej szkody nie wyrządziły. O zagrożeniu ponownym spadkiem poniżej poziomu wtorkowego zamknięcia nie było mowy, nawet wówczas, gdy pod kreską znalazły się wskaźniki w Paryżu i Frankfurcie.

Od rana bardzo dobrze zachowywały się nasze spółki paliwowe. Początkowo akcje Lotosu i PKN Orlen zyskiwały po około 1 proc. Skala zwyżki w ich przypadku szybko zwiększyła się do ponad 3 proc. i na tym poziomie notowania trzymały się do końca dnia. Mniej stabilnie przebiegał handel akcjami KGHM. Poranny 1 proc. wzrost został w całości zniwelowany około południa. W drugiej części sesji walory zyskiwały kilka dziesiątych procent. Pod koniec dnia o prawie 2 proc. zwyżkowały akcje PKO. Najsłabiej radziły sobie walory PGNiG, PZU, PBG, Kernela i Asseco, choć w przypadku trzech pierwszych spółek spadek nie przekraczał kilku dziesiątych procent. Akcje Kernela i Asseco zniżkowały po około 1,5 proc.

Na giełdach w Paryżu i Frankfurcie panowały zmienne nastroje. Po neutralnym początku sesji indeksy zanurkowały pod kreskę. Po szybkim odrobieniu strat przez kilka godzin zyskiwały po kilka dziesiątych procent, a pod koniec dnia ponownie miały kłopoty z utrzymaniem się na plusie. Liderami na naszym kontynencie były wskaźniki w Atenach i Budapeszcie, zyskujące po ponad 2 proc.

Dane makroekonomiczne nie sprzyjały w środę bykom. Przed południem straszył spadek produkcji przemysłowej w Japonii, sięgający w listopadzie 4,2 proc. oraz wzrost bezrobocie w Wielkiej Brytanii do poziomu 8,4 proc. Nie zachwyciła też dynamika produkcji przemysłowej za oceanem. Spodziewano się jej wzrostu w grudniu o 0,5 proc. tymczasem zwyżka sięgnęła 0,4 proc. Nieco lepsze dane napłynęły z rynku nieruchomości. Mocno wzrosła liczba kredytów hipotecznych i mocniej niż oczekiwano poszedł w górę wskaźnik nastrojów na rynku nieruchomości. Rozczarowujące były wyniki finansowe Goldamn Sachs i Bank of New York Mellon.

Handel na Wall Street rozpoczął się od spadku indeksów o 0,1-0,2 proc., jednak dość szybko znalazły się one nieznacznie nad kreską. Nie wpływało to jednak na nastroje na naszym kontynencie.
WIG20 zakończył dzień zwyżką o 0,92 proc. WIG wzrósł o 0,85 proc., mWIG40 o 0,62 proc., a sWIG80 o 0,53 proc. Obroty wyniosły 790 mln zł.

KOMENTARZ PRZYGOTOWAŁ
Roman Przasnyski, Open Finance

ZOBACZ W SŁOWNIKU: Akcja, Bank, WIG

oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~tomek [2012-01-18 22:46]

Panie ekspercie chyba Pan pił cały dzień i nie bardzo wie Pan co pisze. Ale jesli takie "niewielkie" wzrosty będa co dzień to ja bede bardzo zadowolony. Ciekawe czy Pan opinia to objaw słabosci czy moze sprzedał pan akcje i teraz pisze sie takie bzdury jako objaw rozpaczy.:)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~obserwator [2012-01-18 22:29]

Pogratulować obiektywizmu. JAK WZROST 0,92%- TO "NIEWIELKI WZROST"- to życzę wszystkim taki codziennie. Pan " ekspert" stawia jakaś tezę z sufitu i na siłę ja "udawania" nie patrząc na realia. Tak trzymać panie "ekspert"- ważne ,że płacą za komentarz.

odpowiedz