Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Fakty - magazyn gospodarczy

Fakty Gospodarcze Klimat dla biznesu

Fakty Gospodarcze | 22.03.2011 | 17:49

  A A A
 

O optymizmie polskich przedsiębiorców, klimacie gospodarczym, efektywności energetycznej, białych certyfikatach, reformie systemu emerytalnego, ułatwieniach w działalności firm, nadzorze właścicielskim spółek Skarbu Państwa, zacieśnianiu strefy euro i obawach przed Europą dwóch prędkości mówi Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej.

Bieżący rok przywitał nas rosnącym deficytem sfery finansów publicznych, podwyżką VAT, kryzysem w państwach strefy euro… Jakie są nastroje i oczekiwania polskich przedsiębiorców odnośnie sytuacji gospodarczej w najbliższym czasie?
– Polscy przedsiębiorcy pozostają optymistami i wierzą, że ten rok będzie kolejnym etapem powrotu do dobrej koniunktury gospodarczej. Tak przynajmniej wynika z badań nastrojów przedsiębiorców European Economic Survey 2011, przeprowadzonych przez Krajową Izbę Gospodarczą. Ponad 66 proc. polskich przedsiębiorców planuje zwiększyć obroty w bieżącym roku, a tylko 10 proc. oczekuje ich spadku. Blisko dwie trzecie przedsiębiorców planuje zwiększyć swoją sprzedaż. Optymistyczne prognozy odnoszą się także do eksportu. Ponad 45 proc. badanych przedsiębiorców planuje wzrost eksportu. Badania KIG pokazały także wyraźne ożywienie w sferze planów inwestycyjnych. W bieżącym roku prawie 48 proc. przedsiębiorców planuje wzrost inwestycji, a 40 proc. utrzymanie ich na obecnym poziomie. Niestety, znacznie mniej optymizmu polscy przedsiębiorcy wykazują w sferze klimatu biznesowego. Optymizm w tej dziedzinie jest najniższy z odnotowanych prognoz w latach poprzednich. Zaledwie 27 proc. przedsiębiorców uważa, że warunki prowadzenia biznesu będą korzystniejsze, a 28 proc., że ulegną pogorszeniu. Zdaniem 43,6 proc. klimat biznesowy nie zmieni się. Plasuje to Polskę w grupie państw o najniższej ocenie spodziewanych warunków do prowadzenia działalności gospodarczej. Na szczęście polscy przedsiębiorcy wielokrotnie udowodnili, że potrafią skutecznie działać w niesprzyjającym klimacie. Szkoda tylko, że osoby i podmioty odpowiedzialne za tworzenie odpowiednich warunków dla biznesu, od lat wydają się tkwić w przekonaniu, że skoro polski przedsiębiorca potrafi, nie trzeba w tej sferze nic zmieniać.

W lipcu tego roku ma zacząć działać Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej CEIDG. Czy w związku z tym można mówić o ułatwieniach w prowadzeniu działalności gospodarczej?
– Mam nadzieję, że obecny rok okaże się przełomem w kwestii rejestracji działalności gospodarczej. Uruchomienie tego systemu powinno pozwolić na wprowadzenie i powszechne wdrożenie systemu usług elektronicznej administracji. Powinno stać się także faktycznym ułatwieniem w prowadzeniu działalności gospodarczej. Dzięki temu założenie firmy będzie można przeprowadzić przez Internet. Potencjalny przedsiębiorca będzie mógł też skorzystać z usługi aktywnego pełnomocnika, który przeprowadzi cały proces za niego. Takie wsparcie zaoferują m.in. izby gospodarcze. Warto przypomnieć, że ogólnopolski system informacji gospodarczej miał zacząć działać już kilka lat temu, w 2007 roku, ale operacja została ustawowo odsunięta w czasie. Efektem tego są ciągnące się po dziś dzień perypetie z tzw. jednym okienkiem. Teraz pozostaje mieć nadzieję, że nic nie zakłóci procesu ułatwiania rejestracji firmy. Chociaż pojawiają się pewne niepokojące sygnały. Niedawno, po raz kolejny na przestrzeni ostatnich lat, pojawił się pomysł, aby jedno okienko i rejestrację działalności przenieść z gmin do urzędów skarbowych. Kiedy podobne koncepcje pojawiały się kilka lat temu, argumentowano tym, że każdy przedsiębiorca i tak prędzej czy później musi pojawić się w urzędzie. Całe szczęście, że nie np. w prokuraturze… Myślę, że oddanie spraw związanych z rejestracją działalności w wyłączną gestię fiskusa nie jest dobrym pomysłem i może spowodować niepotrzebne komplikacje. Co nie oznacza, że urzędy skarbowe nie mogą uzupełniać bazy miejsc, w których można rejestrować działalność. Najlepiej jednak, jeśli każdy będzie robić to, co potrafi najlepiej.

Jak KIG ocenia rozwiązania zaproponowane w projekcie ustawy o efektywności energetycznej m.in. wprowadzenie systemu białych certyfikatów?
– Kierunek podnoszenia efektywności energetycznej i zwiększania udziału energii odnawialnej w rynku został zaakceptowany przez zdecydowaną większość krajowego biznesu. Jednak wprowadzanie efektywności energetycznej i nowych standardów nie powinno obciążać przedsiębiorców i odbywać się ze szkodą dla gospodarki. Rozwiązania zaproponowane w projekcie ustawy o efektywności energetycznej grożą wprowadzeniem nieuzasadnionych, podwójnych obciążeń niektórych przedsiębiorstw, co może wpłynąć negatywnie na ich konkurencyjność. Tak przynajmniej uważa część przedsiębiorców z branży energetycznej. Projekt może także naruszyć przepisy prawa europejskiego w zakresie proekologicznej modernizacji polskiej energetyki.
Systemu białych certyfikatów zakłada, że przedsiębiorstwa, które zwiększą swoją efektywność energetyczną, będą mogły wystartować w organizowanym przez URE przetargu na białe certyfikaty, a otrzymane certyfikaty będą sprzedawać firmom zajmującym się handlem energią. Na nich będzie ciążyć obowiązek uzyskania i przedstawienia do umorzenia przez prezesa URE certyfikatów o określonej wartości. Włączenie przychodu ze sprzedaży gazu podmiotom uczestniczącym w systemie ETS do podstawy obliczania wartości świadectw energetycznych może spowodować przeniesienie kosztów wartości białych certyfikatów przez sprzedawców energii na uczestników systemu ETS. Podmioty, które są obciążone kosztami zakupu uprawnień do emisji gazów cieplarnianych mogą zostać dodatkowo obciążone kosztami systemu poprawy efektywności energetycznej. Ustawa może spowodować wzrost kosztów produkcji przedsiębiorców podlegających obu systemom oraz spadek ich konkurencyjności.

Jakie rozwiązania należałoby tu zatem wprowadzić?
– Rozwiązaniem mogłoby być wyłączenie z zakresu ustawy instalacji objętych systemem ETS. Ustawa mogłaby wskazywać, że przychody ze sprzedaży energii elektrycznej, gazu lub ciepła uzyskane od odbiorców zużywających ww. źródła energii w instalacjach objętych programem ETS nie są uwzględniane przy kalkulowaniu wartości świadectw efektywności energetycznej.

Jak KIG ocenia rządowy projekt ustawy, regulujący w jednym akcie prawnym większość przepisów dotyczących nadzoru właścicielskiego Skarbu Państwa?
– Z zadowoleniem przyjęliśmy zakończenie prac podkomisji Sejmu RP związanych z projektem ustawy o zasadach wykonywania niektórych uprawnień Skarbu Państwa. Przedstawiona propozycja legislacyjna powinna pozytywnie przyczynić się do zwiększenia efektywności nadzoru właścicielskiego. Trwający od ponad 20 lat proces komercjalizacji przedsiębiorstw państwowych w znacznej mierze dobiega końca. Większość przedsiębiorstw państwowych została skomercjalizowana lub złożono wnioski o komercjalizację. Na pierwszy plan wysuwa się konieczność wprowadzenia jednolitych i efektywnych mechanizmów nadzoru i prywatyzacji spółek z udziałem Skarbu Państwa. Przyjęcie ustawy w treści uzgodnionej w ramach pracy podkomisji powinno pozytywnie wpłynąć na dalszą prywatyzację, komercjalizację przedsiębiorstw państwowych, jak również na uproszczenie sprzedaży pakietów mniejszościowych.

Zdaniem KIG, niektóre zapisy projektu ustawy nadal jednak budzą niepokój…
– Tak. Zwłaszcza w zakresie określenia listy podmiotów o kluczowym znaczeniu dla Skarbu Państwa. Wprowadzenie kategorii spółek o kluczowym znaczeniu dla Skarbu Państwa jest celowe. W projekcie ustawy zawarto zasadę, że wykaz spółek o istotnym znaczeniu dla Skarbu Państwa będzie określała Rada Ministrów w drodze rozporządzenia, na podstawie jednoznacznych i obiektywnych kryteriów tj. wpływu danej spółki na gospodarkę krajową, przedmiotu działalności, określonego udziału w rynku lub wysokości dochodów uzyskiwanych przez budżet państwa. Zdaniem Izby, lista ta powinna być określona już na etapie uchwalania projektu ustawy, w celu zapewnienia realizacji zasady przejrzystej i rzetelnej legislacji. Powołanie Komitetu Nominacyjnego, którego zadaniem będzie rekomendacja kandydatów na członków rad nadzorczych lub organów nadzorczych, niesie ryzyko administracyjnego i politycznego ograniczenia dostępu do zasiadania w zarządach spółek o kluczowym znaczeniu dla Skarbu Państwa. Liczymy jednak na to, iż powszechność w dostępie do informacji związanych z pracą komitetu pozwoli na zachowanie zasad uczciwej konkurencji przy doborze kandydatów na wyżej wymienione funkcje.

W jaki sposób KIG odnosi się do pomysłu ograniczenia wysokości składek odprowadzanych do OFE?
– Temat ten wymaga szerokiej debaty publicznej. Ograniczanie wysokości składek odprowadzanych do OFE może negatywnie wpłynąć na stabilność rynku finansowego, głównie z uwagi na ograniczenie skali prowadzonych inwestycji. Z pewnością należy podjąć działania mające na celu obniżenie kosztów funkcjonowania i obsługi OFE, takie jak np. ograniczenie akwizycji i związana z tym możliwość obniżania pobieranej prowizji. Rozważyć należy również wprowadzenie zmian w zakresie efektywności inwestycji prowadzonych przez OFE, poprzez wprowadzenie subfunduszy z różnymi limitami inwestycyjnymi, które uzależnione byłyby od wieku właściciela indywidualnego konta emerytalnego.
Pozytywnie oceniamy sygnały związane z wprowadzeniem ulg podatkowych dla osób, które dobrowolnie zwiększą wysokość kapitału gromadzonego na poczet przyszłych emerytur, bądź też dodatkowych świadczeń emerytalnych. Stymulowanie społeczeństwa w zakresie gromadzenia tych oszczędności należy uznać za szczególnie istotne z punktu widzenia niższej, wobec obecnej stopy zastąpienia wynagrodzenia przez emeryturę w ramach „nowego systemu emerytalnego”. Zmiany w systemie emerytalnym nie powinny być wprowadzane w oparciu o bieżące potrzeby polityczne, lecz na podstawie rzetelnych długoterminowych analiz finansowych poprzedzonych debatą publiczną.

W jaki więc sposób rząd powinien ograniczać deficyt?
– Istotnym elementem ograniczenia deficytu powinna stać się jego konsolidacja, czy też wprowadzenie budżetu zadaniowego, który w konsekwencji wpłynąć powinien na bardziej efektywne zarządzanie wydatkami administracji publicznej. Działania rządu, mające na celu zmniejszenie deficytu budżetowego, powinny być ukierunkowane na ograniczenie wydatków, które zahamują pogłębianie się ujemnego bilansu w dłuższej perspektywie czasowej niż kilka kolejnych lat. Za działanie takie uznać można konsekwentne dokończenie reformy emerytalnej poprzez jej faktyczne upowszechnienie i objęcie nią całego społeczeństwa według jednolitych zasad. Biorąc pod uwagę sytuację w jakiej znalazł się polski budżet, proponujemy pogłębioną, poprzedzoną debatą publiczną, analizę struktury wydatków budżetowych oraz ich ograniczenia bez potrzeby tak znaczącego ograniczania transferu do OFE, jaki zaproponował rząd.

Jakie jest stanowisko Izby odnośnie stopniowego wyrównywania wieku emerytalnego oraz wydłużania aktywności zawodowej Polaków?
– Kwestia pozostaje otwarta i również wymaga głębokiej analizy i debaty. Faktem jest, że aktywność zawodowa Polaków w porównaniu z wieloma europejskimi krajami jest niska. Jeśli poważnie myślimy o rozwoju gospodarczym Polski i chcemy, aby poziom życia w Polsce choć częściowo był zbliżony do krajów Europy Zachodniej musimy poważnie zastanowić się nad wydłużaniem wieku emerytalnego i aktywności zawodowej Polaków. Nie ma innego sposobu.

Na ostatnim szczycie Unii Europejskiej w Brukseli przywódcy Niemiec i Francji ogłosili wspólny zamiar zacieśnienia strefy euro pod nazwą „paktu na rzecz konkurencyjności”. Czy zacieśnianie strefy euro może oznaczać pogłębianie Europy dwóch prędkości?
Unia Europejska, szczególnie strefa euro, znajduje się obecnie w trudnym momencie i musi znaleźć skuteczny sposób na poradzenie sobie z problemem nadmiernego zadłużenia. „Pakt na rzecz konkurencyjności” ma służyć koordynacji polityk gospodarczych i podatkowych w krajach strefy euro. Zacieśnienie współpracy pomiędzy krajami eurolandu, przy jednoczesnym pominięciu krajów pozostających poza strefą euro rodzi uzasadnione obawy o utrwalenie modelu Europy dwóch prędkości. W trakcie niedawnego spotkania w ramach Trójkąta Weimarskiego w Warszawie, mogliśmy co prawda usłyszeć z ust kanclerz Niemiec Angeli Merkel i prezydenta Francji Sarkozy’ego zaproszenie do udziału w pakcie. Już wkrótce przekonamy się, czy te słowa były tylko czystą kurtuazją, czy zaproszeniem do realnego udziału w decydowaniu o ekonomicznej i gospodarczej przyszłości Europy.

Rozmawiała Ewa Ploplis-Olczak

TAGI: Andrzej Arendarski, Krajowa Izba Gospodarcza, wywiad, przedsiębiorcy, energetyka, Unia Europejska, integracja, waluty

oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP.PL

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!