Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Rynek Spożywczy

Rynek Spożywczy Tam, gdzie jesteśmy znani

Rynek Spożywczy | 15.01.2010 | 13:13

  A A A
 

Koncentraty drożeją, rosną też opłaty za inne surowce. Czy Hortex planuje podwyżki?
Koncentraty nie są jedynym elementem cenotwórczym. W ciągu ostatniego roku kursy walut spowodowały wzrost kosztów zarówno koncentratów importowanych, jak i opakowań, które są kupowane w euro. Rosną także koszty produkcji związane z podwyżkami cen energii elektrycznej, paliw. Mimo to sieci handlowe i konsumenci oczekują, że ceny będą spadały. Jesteśmy więc w trudnej sytuacji. Ale staramy się optymalizować koszty: negocjując umowy z naszymi dostawcami, optymalizując zatrudnienie, np. rezygnując z pracowników sezonowych.

Czy w związku z kryzysem Hortex odnotowuje zwiększone naciski ze strony sieci handlowych?
Sieci handlowe to wymagający partner i ma swoje oczekiwania. Współpraca nie jest łatwa, ale też nie obserwujemy żadnych sytuacji patologicznych. Oczy-wiście, czujemy ze strony sieci naciski, żeby obniżać ceny. Ale jest to do pewnego stopnia zrozumiałe: ja też naciskam na swoich dostawców, by optymalizowali swoje koszty, ceny. Niezależnie czy jest kryzys, czy go nie ma…

Co pan sądzi o pomyśle ministra rolnictwa dotyczącym kontroli cen w łańcuchu spożywczym?
Pomysły dotyczące obowiązku informowania o cenie, w jakiej kupiliśmy jabłka, oraz za ile sprzedajemy sok, są raczej trudne do przyjęcia. Cena naszego soku jabłkowego się nie zmieniała nawet wtedy, kiedy koszt jabłek wahał się między 18 gr a złotówką. To świadczy o tym, że producenci starają się prowadzić racjonalną politykę, rezygnując czasem z marż w jednym segmencie i odrabiając straty wyższymi marżami na produktach innych kategorii.
Warto zauważyć, że na rynku sieci istnieje również pewna konkurencja, detaliści konkurują między sobą, poszukują przewagi. W związku z tym oni również nie mogą pozwolić sobie na dowolne narzucanie marży . Wydaje mi się, że sytuację powinien raczej dyktować rynek, a nie urzędnicy.

Jak kryzys wpływa na sprzedaż produktów Horteksu w sieciach handlowych? Czy rozwijacie produkcję pod marki własne?
W ciągu kilku ostatnich miesięcy wzrósł, i to zarówno w sokach, jak i w mro żonkach, udział tzw. marek własnych. Będzie zapewne postępowała polaryzacja w kierunku tanich sieciowych marek własnych oraz wysokiej jakości dobrych wyrobów markowych.
Moim zdaniem, zwiększanie się udziałów w rynku marek własnych będzie postępo-wało kosztem brandów tzw. środka, które nie mają silnie wypromowanych marek i nie są w stanie konkurować cenowo z markami własnymi sieci. Nasza ekonomiczna marka napojowa, Costa, mimo rosnących udziałów marek własnych, dobrze sobie jednak radzi. Udaje się nam utrzymać poziom jej sprzedaży.
W kategorii mrożonek wyroby dla sieci stanowią niewielki odsetek naszej oferty. Nie idziemy na żadne kompromisy, jeśli chodzi o jakość, i w związku z tym często nie jesteśmy w stanie dorównać ofertą cenową innym, małym producentom. Rozwój współpracy z sieciami w tej kategorii nie jest dla nas priorytetem. Natomiast w kategorii soków jesteśmy znaczącym producentem dla Biedronki.

W którą stronę będzie się rozwijał dział sokowy spółki?
Kategoria ta w Polsce rośnie w tempie kilku procent rocznie. Jesteśmy w stanie rosnąć razem z rynkiem. Jest on, pomijając marki własne sieci, zdominowany przez trzech graczy: 34 proc. ma Maspex, Hortex 15 proc. rynku, Agros Nova zaś - 11 proc. Firmy te łącznie reprezentują blisko 90 proc. rynku brandowego.
Staramy się rozwijać całe nasze portfolio. Nie kładziemy szczególnego nacisku na żaden z naszych produktów. Zdajemy sobie sprawę z tego, że aby mieć ofertę atrakcyjną dla konsumentów, trzeba być obecnym we wszystkich segmentach. Jest to także oferta interesująca dla naszych dystrybutorów - oferujemy im spektrum tego, co jest im potrzebne do tego, by dobrze funkcjonować na rynku.

Jakie trendy obowiązują na rynku?
W tej chwili kategoria klasycznych, 100-proc. soków rośnie relatywnie wolno. Najszybciej rozwijają się napoje. Jest to kategoria, która umożliwia największą innowacyjność. Trudno coś spektakularnego wymyślić w odniesieniu do 100-proc. soków, gdzie jest skończona liczba smaków. Natomiast napoje umożliwiają dużo większą kreatywność we wprowadzaniu nowości. Rozwój tego segmentu będzie trendem, który się w najbliższych latach utrzyma.
Dla nas interesujące są wszystkie segmenty, nawet te, których rozwój nie jest dynamiczny. Widzimy bowiem możliwość zwiększenia przez nas udziałów. Tak jest np. w segmencie soków i napojów dla dzieci. Nie rośnie on szybko, ale nasz udział jest w nim relatywnie najmniejszy. Dlatego dla nas jako dla producenta znaczący jest potencjał, który tkwi w Leonie.

Według badań przeprowadzanych kilka lat temu przez Canadean - marka Hortex to dobry brand, pod którym można wprowadzać produkty prozdrowotne oraz funkcjonalne. Czy rozważacie taki krok?
W dalszym ciągu wyroby tzw. funkcjonalne stanowią margines. Nie sądzę, by rozbudowa oferty o takie produkty wpłynęła na rozpoznawalność naszej marki. Mamy przez cały czas w asortymencie sok Multiwitamina z dodatkiem 11 witamin oraz linię napojów Light o obniżonej wartości energetycznej, ale analizując postawy naszych konsumentów, widzimy, że nie jest to jeszcze dla nich istotna sprawa. Dlatego ostrożnie podchodzimy do rozwijania naszej oferty w tym segmencie.
Również konkurencja próbowała wprowadzić tego typu produkty, np. Fit Vega czy Minerado. Większość z nich zniknęła z rynku, gdyż ich "funkcjonalność" nie stanowiła dla konsumentów wartości dodanej. Póki co w Polsce na temat potrzeby zdrowego odżywiania dużo się mówi, ale deklaracje konsumenckie nie przekładają się na decyzje zakupowe. Myślę, że to się będzie zmieniać z czasem, ale czeka nas raczej ewolucja niż rewolucja. Niewątpliwie będziemy w niej uczestniczyć.

Magdalena Brzózka, Weronika Pietrzykowska
Rynek Spożywczy
 poprzednia 1 2 z 2

oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP.PL

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!