Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

PAP Pracodawca zapłaci Twoje składki na ZUS w ratach?

PAP | 19.05.2010 | 12:50

  A A A
 
Pracodawca zapłaci Twoje składki na ZUS w ratach?


(fot. WP / Katarzyna Izdebska)

Posłowie Lewicy i PiS proponują, by pracodawca, który znajdzie się w kłopotach finansowych, miał możliwość rozłożenia na raty pełnej kwoty składek na ZUS. Wiceminister pracy Marek Bucior ocenił ten pomysł negatywnie - jako niekorzystny dla pracowników.

Rozwiązanie dotyczące składek posłowie Lewicy i PiS przedstawili w dwóch projektach nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Ich pierwsze czytanie odbyło się w środę na posiedzeniu sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

Zgodnie z obecnymi przepisami pracodawca może wystąpić do ZUS z wnioskiem o rozłożenie na raty tylko tej części należności wobec Zakładu, do pokrycia których zobowiązany jest on sam. Nie dotyczy to części składki, która odprowadzana jest również przez pracodawcę, ale potrącana przez niego z pensji pracownika. Posłowie zaproponowali, by możliwość ratalnej zapłaty składek dotyczyła obydwu części składki.

Składka na ubezpieczenie społeczne składa się z 4 części: emerytalnej, rentowej, chorobowej i wypadkowej. Ubezpieczenie emerytalne stanowi 19,52 proc. proc. pensji pracownika (z tego 12,22 proc. pozostaje w ZUS, a 7,3 proc. trafia do OFE). Ubezpieczenie rentowe wynosi 13 proc., chorobowe - 2,45 proc., wypadkowe - od 0,97 proc. do 3,86 proc. Ubezpieczenie emerytalne i rentowe pokrywają po połowie pracownik i pracodawca, chorobowe w całości finansuje pracownik, zaś wypadkowe tylko pracodawca.

- W praktyce pracodawca, który z powodu kłopotów finansowych nie regulował już jakiś czas terminowo swoich zobowiązań wobec ZUS, musi zapłacić mu ponad połowę zadłużenia. Dopiero wtedy zyskuje możliwość rozłożenia pozostałej części długu na raty. Często nie jest w stanie tego zrobić, przez co naraża się na egzekucję komorniczą - argumentowała w komisji posłanka PiS Barbara Bartuś.

Poseł Lewicy Stanisław Stec podkreślał, że wprowadzenie proponowanych zmian "da dłużnikom szansę na wyjście z trudności finansowych, a w wielu wypadkach pozwoli im uniknąć upadłości".
- Jeżeli długi wobec ZUS przyczynią się do likwidacji firmy, to ZUS nigdy nie odzyska należnych mu pieniędzy - mówił Stec.

Stanowisko wiceministra pracy Marka Buciora wobec projektów Lewicy i PiS było negatywne. Jak podkreślił, "jeśli pracodawca nie płaci terminowo składek, to ZUS nie może przekazać ich części do OFE, które nie inwestują składki, a przez to kapitał emerytalny pracownika maleje".

Posłowie skierowali projekty do stałej podkomisji ds. rynku pracy. Ustalili, że dyskusja nad nimi będzie prowadzona łącznie i zakończy się wspólnym sprawozdaniem.

TAGI: zus, składki na zus, zaległe skałdki

oceń
0
0
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~Kazimierz Dorawski [2010-05-19 17:54]

Zostałem upodlony. Dlaczego? 12 lat prowadzenia firmy, 2 dzieci, zawsze jakoś sie wiązało koniec z koniec, nie przelewało się, ALE powoli ten dom się wybudowało, jakiś smaochód w domu był pod Szczecinem, jednak z roku na rok było coraz gorzej, mniej klientów, a jak nie mając zbytu opłacić "książęce narzuty"? ZUS to już 1000, 3 pracowników kolejne 3000, podatki od zysków, podatki VAT, podatki, pozwolenie, sprawy urzędowe, i prowadaenie księgowości, o ile jakoś sobie radziłem kiedy był kryzys - a własciwie to zacisnąłem zęby i musiałem się "zgodzić z sobą" , że jest ciężki okres, jakoś przeszło, do firmy dokładałem, jakoś jakoś było, to ostatnio od 5 miesięcy jakby coś pękło, nie tylko dokładam ale i zacząłem tracić na tym wszystkim, zwolniłem jdnego pracownika który pracował ze mną od przeszło 6 lat, wiecie jakie to uczucie? przecież w człówieku zaczyna cos pękać jak tak w ogóle możebyć, nie daje rady, jeszcze do lipca pociągne ale potem jak? czy wydoję najpierw na 1. książęce narzutopodatkopłaty? pamiętajcie, wstając początkiem miesiąca z łóżka jesteś już w długu ( tak, w długu ) 1000zl za siebie i każdego pracownika, dopiero potem pracujesz na to by pokryć koszty bieżące, i na samym końcu jak nakarmisz te "blade twarze z tv", urzędy, i wszystkich dookola, to...masz już czas by pracować na siebie, pamiętaj! jeśli nie zdążysz, ponosisz koszt, jednak jeżeli taka sytuacja zdarza się częśćiej to nie jest już lekko, ja 5mcydaje pod kreską, i daje sobie jeszcze do lipca trochę czasu..ale coś się wemnie ugieło, złamałem się, to takie uczucie upodlenia, bo jak firma prosperuje to dostaję kase ode mnie całe państwo, wszystkie urzędy, ale..kiedy jest troszkę gorzej, to ktoś puka do drzwi i się UPOMINA O SWÓJ HARACZ, NIE PODATEK -HA--RACZ!!!! Uszanowanie Państwu.

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~mysliwy38 [2010-05-19 16:57]

Nareszcie lewica madzre pomyslala
Może przyszli po rozum do głowy.W 2003 roku lewica wprowadziła ustawę ktora mówi że przedawnieniu ulegają należności po 10 latach.Kiedys było pięć lat.Efekt tego taki że ZUS przypomiał sobie o moich zaległościach po upływie 9.5 roku.i WŁASNIE mam zapłacić zalegle skladki za pracownika natychmiast ,a dopiero co rozpoczolem dzialalność gospodarcza.Co mam zrobić ?zamykam firmę weżmie ją na siebie ktoś z rodziny a ja bede tam zarabial formalnie najnizsza krajowa,i moze dostana te pieniadze za jakiesm 15 lat .Warunek jest taki ze firma bedzie jeszcze istniala a ja bede niby tam pracowal albo ze ze pozyje jeszcze te 15 lat a juz jestem wiekowy.Wiec pewnie lepiej by bylo gdyby od razu rozlozyli mojej firmir to na raty,uzaleznione od moich dochodow.Nienormalny kraj nie chca pieniedzy.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
slowiko [2010-05-19 15:52]

jak to jest, ze biznesmen zarabiajacy 100 mln placi ten sam zus co zarabiajacy tysiac ?
czy w tym kraju jest szansa na normalnosc ? a sprobuj sie spoznic ze skladka

odpowiedz