Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Treść czata

Emil Szweda | 05.12.2008 | 09:44

Emil Szweda

analityk Open Finance

W co inwestować w przyszłym roku?

Giełda, fundusze, lokaty, obligacje? W co inwestować w przyszłym roku? Które instrumenty finansowe przyniosą Ci pewny zysk, a które mogą ściągnąć cię na sam dno? Na to i wiele innych pytań odpowiadał Emil Szweda, analityk Open Finance. Zapraszamy do przeczytania zapisu czata.

Posiadam jeszcze jednostki funduszu PKO SA MiSŚ, mam sprzedać czy zamienić na inny fundusz?
Emil Szweda: Zależy od horyzontu inwestycji. Najbliższy rok nie przyniesie raczej poprawy. Jest szansa, że tak jak najmniejsze spółki najszybciej odczuły pogorszenie koniunktury, tak samo najszybciej skorzystają z poprawy warunków (tak jak stało się w 2003 r.), więc jeśli horyzont jest długi - kilka lat, to może Pan poczekać. Jeśli krótszy, to sprzedać przy najbliższej korekcie.

Mam trochę pieniędzy, za jakiś czas chciałabym kupić mieszkanie, ale kiedy to nie wiem. Do tego czasu potrzebuję je gdzieś przechować, ale gdzie? Trochę boję się wpłacać do banku na konto. Więc gdzie?
Nie ma powodów, by obawiać się banków, gwarancje depozytów to już 50 tys. euro. Jeszcze bezpieczniejsze są obligacje skarbu państwa, ale tu trzeba się liczyć z kosztem ewentualnego ich umorzenia przed datą wygaśnięcia (1 PLN od obligacji o nominale 100 PLN).

Czy uważa Pan, że jest to najlepszy moment na zakup funduszy akcyjnych. Czy lepiej jest zainwestować jednorazowo w jakiś fundusz, czy lepiej płacić i oszczędzać regularnie?
Nie wiem niestety czy jest to najlepszy moment. Lepiej byłoby inwestować regularnie niewielkie sumy niż wybrać "ten najlepszy moment", bo szansa na trafienie w dołek jest niewielka. Zatem lepiej wchodzić stopniowo, lepiej po fali spadków niż po zwyżkach.

Czy może Pan przystępnie wytłumaczyć, dlaczego Obligacje (lub fundusze Obligacji) stają się bardziej opłacalne, gdy obniżane są stopy procentowe?
Cena obligacji zachowuje się odwrotnie niż rentowność. Więc kiedy rentowność obligacji spada (np. w ślad za spadającą inflacją), ceny obligacji rosną.Trudno na tym skorzystać, jeśli ma się obligacje detaliczne, bo poza trzylatkami, te nowe serie nie są wprowadzane do notowań. Dlatego na wzroście cen obligacji najłatwiej zarabiać w formie obligacji. Jeśli potrzebne są dalsze wyjaśnienia, proszę dać znać.

Czy warto trzymać funty?
Nie sądzę, choć prognozowanie kursów walutowych to wyjątkowo niewdzięczne zadanie. Ale gospodarka brytyjska wchodzi ostro w recesję, stopy procentowe pozostaną tam raczej na niskim poziomie przez dłuższy czas. Sam nie kupowałbym brytyjskiej waluty. Ewentualne osłabienie złotego można wykorzystać do ich upłynnienia.

Czy warto inwestować w z złoto i w jakie instrumenty z nim powiązane?
W tej chwili świat stoi przed ryzykiem deflacji, więc złoto pewnie nie będzie drożało. Natomiast w dalszej perspektywie jest też ryzyko, że te olbrzymie pieniądze, które inwestują rządy w programy pomocowe odbiją się wzrostem inflacji. Trzeba będzie wyczuć ten moment, w którym to ryzyko wzrostu inflacji zacznie się materializować i wtedy złoto będzie dobrym pomysłem. Na razie radziłbym się tylko przyglądać instrumenty: certyfikaty inwestycyjne notowane na GPW emitowane przez RZB, lub złoto w fizycznej postaci. Względnie złote monety kolekcjonerskie. Fundusze złota w mniejszym stopniu.

Jak ocenia Pan rynek nieruchomości w 2009 roku?
Będzie trudny. Dostęp do kredytów spada, ceny mieszkań z pewnością będą też niższe. W zasadzie tylko grunty mogą przetrwać ten okres bez zmiany ceny, ale nie jest to wcale pewna sprawa. Natomiast wyższa będzie rentowność najmu (spadek cen mieszkań przy nawet obecnym poziomie czynszów spowoduje wzrost rentowności), więc inwestycyjnie można będzie zastanawiać się nad kupnem mieszkań. Raczej w II połowie przyszłego roku, ale ten moment też trzeba będzie wyczuć. Wiele zależy od stanu gospodarki. Jeśli on będzie się pogarszał też w 2010 r., to lepiej z inwestycją poczekać jeszcze dłużej.

Na święta dolary i euro polecą w dół jak każdego roku, czy opłaca się zainwestować w tę walutę?
Rzeczywiście możliwa jest korekta wzrostowa złotego, ale nie wiem czy ma to związek akurat ze świętami. Rozumiem, że chodzi tu o mechanizm przesyłania walut przez imigrantów. Ale też trzeba pamiętać o zapadalności opcji walutowych, coraz więcej firm ma z tym problem. Natomiast wracając do tematu inwestycji, to mam mieszane uczucia wobec dolara. Fed gra w pokera, jeśli inwestorzy światowi nie uwierzą w wiarygodność kredytową USA, to dolar nie będzie dobrą inwestycją. Euro wydaje się być pewniejsze w tym kontekście, ale i tak radziłbym zachować umiar w inwestycjach w waluty. Relatywnie najbezpieczniejszy wydaje mi się frank.

Czy obligacje to nadal ''zysk bez ryzyka'' pomimo istniejącego kryzysu??
Obligacje skarbowe są zabezpieczone całym majątkiem skarbu państwa. Więc nie ma bezpieczniejszych inwestycji finansowych niż tego typu papiery. Sądzę, że w przypadku polskich obligacji skarbowych rzeczywiście poziom bezpieczeństwa jest bardzo wysoki.