wp.pl | 12.02.2009 | 14:48
prawnik, dziennikarz Gazety Prawnej
Czujesz się szykanowany w miejscu pracy przez przełożonego? Myślisz, że twój szef czerpie niepohamowaną satysfakcję z poniżania cię przy innych pracownikach? Z różnych powodów czujesz się wyizolowany w grupie, a twoje kompetencje są ośmieszane? Jeśli na większość pytań odpowiedziałeś twierdząco, to oznacza, że jesteś ofiarą mobbingu w miejscu pracy. Z naszego czata dowiesz się, jak reagować w takiej sytuacji, a także, czy przysługuje Ci odszkodowanie z tego tytułu. Na pytania Internautów odpowiadał Łukasz Guza - prawnik i dziennikarz Gazety Prawnej.
W trakcie ciąży poszłam na zwolnienie lekarskie w ósmym miesiącu jej trwania. Po wykorzystaniu urlopu macierzyńskiego, po powrocie do pracy dyrektor nie przyznał mi dodatku motywacyjnego. Przedtem zawsze miałam ten dodatek. Zarabiam mniej niż wcześniej.
Ł_Guza: W takiej sytuacji nie doszło do mobbingu, ale pracodawca nie mógł zgonie z kodeksem pracy obniżyć wynagrodzenia pracownicy. Zgodnie art. 183 ze znaczkiem 2, który obowiązuje od stycznia tego roku, pracodawca musi dopuścić pracownika po urlopie macierzyńskim za wynagrodzeniem, za pracę, jakie otrzymywałby gdyby nie korzystał z urlopu.
Czy mogę wystąpić do sądu, jeśli codziennie słyszę od mojego szefa, że jestem osobą, która nie myśli, delikatnie mówiąc?
Tak, w takiej sytuacji pracownik może wystąpić o zadośćuczynienie pieniężne, albo o odszkodowanie o ile rozwiąże umowę o pracę właśnie z przyczyny mobbingu. Z kolei zadośćuczynienie będzie mu przysługiwać tylko wtedy, gdy z powodu mobbingu nastąpi rozstrój jego zdrowia, zaświadczony przez lekarza. Przejawem mobbingu mogą być wyłącznie słowa, a działanie pracodawcy musi być uporczywe, ale też długotrwałe. Zdaniem prawników długotrwały okres w rozumieniu tych przepisów to czas około 6 miesięcy. Działania pracodawcy nie muszą być długotrwałe, jeśli są bardzo uporczywe, to w takich wyjątkach nie musi to trwać 6 miesięcy.
Czy jeśli pracownik nie może wykonać w zasadzie nic bez zgody szefa np... odebrać poczty, umówić się ze współpracownikami w sprawach służbowych, podając jakiekolwiek decyzji pomimo posiadanej wiedzy i kompetencji, to czy to jest szykanowanie?
Takie działanie może zostać uznane za mobbing, o ile ma na celu wyizolowanie takiego pracownika lub eliminację z zespołów pracowników, wywołują u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, ośmiesza go lub poniża. Działanie takie musi być również długotrwałe i uporczywe. Jeśli zachowanie pracodawcy spełnia te warunki, pracownik może ubiegać się przed sądem o zadośćuczynienie lub odszkodowanie (albo o oba te roszczenia).
Szef od 6 miesięcy obiecuje mi podpisanie nowej umowy, bo zmieniłem stanowisko. Inne osoby na tym stanowisku mają odpowiednie umowy. Szef zawsze mówi, że "na 100% od następnego miesiąca". Co w takiej sytuacji mogę zrobić?
Wydaje się, że w tej sytuacji pracodawca nie stosuje mobbingu, ponieważ pracownika nie nęka lub zastrasza, choć jego działanie może powodować obniżenie oceny przydatności pracownika, a nawet ośmieszać go lub poniżać. W tym przypadku działanie pracodawcy nie ma charakteru zastraszania czy lękania, a jest to warunek konieczny, aby ubiegać się o zadośćuczynienie lub odszkodowanie za mobbing. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby w takiej sytuacji pracownik starał się o odszkodowanie z tytułu dyskryminacji w zatrudnieniu. Zachodzi ona, jeśli pracownik jest gorzej traktowany niż inni podwładni, z powodu jednej z przyczyn wskazanych w art. 18 ze znaczkiem 3a kodeksu pracy (np. płeć, wiek, przynależność związkowa, rodzaj umowy o pracę, zatrudnienie w pełnym lub niepełnym wymiarze).
Jako pracodawca zostałam oskarżona o mobbing, nie czuję się winna, jak mogę się bronić?
W takiej sytuacji to pracownik musi udowodnić, że padł ofiarą mobbingu. Nie jest to łatwe, gdyż pracownik musi udowodnić m.in., że pracodawca znęcał się nad nim lub poniżał go, w celu wyizolowanie lub eliminacji z zespołu pracowników, ośmieszenia go, poniżenia, a działanie to spowodowało obniżenie oceny przydatności zawodowej. Przed sądem pracodawca może oczywiście twierdzić i przedstawiać dowody, (relacje świadków), że nie podejmował takich działań lub czynności. Może też udowodnić przed sądem, że starał się ograniczyć i przeciwdziałać zjawiskom mobbingu w zakładzie pracy (np. prowadził odpowiednie unormowania w regulaminie pracy).
Podjęłam dodatkowe studia, aby uzyskać kwalifikacje do objęcia stanowiska, na którym jest vacat, wiedząc o tym szef skierował na ten sam kierunek innego pracownika. Co powinnam w tej sytuacji zrobić?
W takiej sytuacji pracownica może starać się o odszkodowanie z tytułu dyskryminacji, a nie mobbingu. To pracodawca przed sądem będzie musiał udowodnić, że nie wysłał jej na szkolenie ze względu np. na jej płeć, wiek czy stan zdrowia).
Jestem nauczycielką, dokładnie pedagogiem szkolnym, od 1,5 roku jestem poniżana i dyskryminowana przez mojego dyrektora. Zostałam odizolowana od grona. Jestem sama i nie wiem gdzie szukać pomocy?
Przede wszytki należy zgłosić się do Państwowej Inspekcji Pracy, która może np. udzielić jej porady prawnej w zakresie mobbingu lub przeprowadzić kontrolę w zakładzie pracy, jej wyniki mogą być bardzo pomocne w ustaleniu przed sądem, czy pracodawca dopuścił się mobbingu. Ofiary mobbingu mogą również zgłaszać się do organizacji pozarządowych zajmujących się pomocą dla takich osób (np. Krajowe Centrum Antymobbingowe).
Tylko sześć banków wprowadziło do oferty rachunki powiernicze, na które docelowo powinny trafiać wpłaty pochodzące od osób kupujących mieszkania od dewelopera. Prawdziwym problemem może okazać się otwarcie rachunku z gwarancją. Banki albo czekają na moment, kiedy deweloperzy nie będą już mogli uniknąć posiadania rachunków, albo uznały ten produkt za mało atrakcyjny.