wp.pl | 19.03.2009 | 12:39
dziennikarz "Rzeczpospolitej"
Jak długo mogę zalegać z ratami w banku i ratami za Internet, komputer i karty kredytowe? Co zrobić, kiedy banki straszą nas sadami i zwrotem zaciągniętego kredytu?
Jeśli chodzi o umowy ratalne to polecam lekturę tego, co się podpisywało, bo tam są określone terminy płatności, ewentualnie warunki, na ile można je odroczyć. Możliwość przeciągnięcia płatności zależy też w dużym stopniu od tego, na jakich przepisach jest oparta umowa. Usługi telekomunikacyjne najlepiej opłacać jak najszybciej, więcej możliwości zwlekania z zapłatą przy zapłacie za media.
Jestem właścicielką mieszkania i je wynajmuję - dowiedziałam się ze SM, że lokatorka zalega z dwumiesięcznym czynszem. Z umowy wynika, że ona płaci czynsz do SM -jak to się ma do mnie? Jeśli rozw. umowę o najem to mam jej zapewnić lokal zastępczy? Tego się domaga?
Wszystko zależy od rodzaju umowy, czy był to tzw. najem okazjonalny, czy też komercyjnie zajmuje się pani wynajmowaniem mieszkań. W tym drugim przypadku trzeba dostarczyć lokatorce jakieś inne pomieszczenie, jeśli chce się jej pani pozbyć z mieszkania.
Mam dwa kredyty, które wynoszą 800 zł straciłam pracę, czy mogę pisać o zawieszenie kredytów powiedzmy na 3 miesiące dopóki nie znajdę pracy?
Myślę, że można spokojnie negocjować i prosić bank o odroczenie płatności, takie rozwiązania powinny być przewidziane albo w umowie kredytowej, albo w regulaminie banku. Polecam lekturę tych dokumentów jeszcze przed przystąpieniem do rozmów z bankowcami.
Jak to jest z zapłatą za energię? Dziś ludzie maja ograniczone możliwości płatnicze, a ja tego nie pojmuje. Firmy zalegają miliony i z nimi się dogadują, a dziś odbiorca prywatny zostaje odcięty niemal natychmiast. Czy nikt nie zauważa takiego problemu - tną pobory o 20-30% i z czego płacić?
Nie jest tak, że zakład energetyczny może od razu po terminie zapłaty odłączyć prąd. Tu prawo przewiduje dosyć sztywne procedury zanim dojdzie do odłączenia. W tym wezwanie zalegającego do zapłacenia rachunku. Odbiorcy komercyjni są traktowani na trochę innych zasadach, z prostego założenia, są źródłem wyższych przychodów dla przedsiębiorstw energetycznych, mają też silniejszą pozycję biznesową i jeśli chcą mogą dość szybko zmienić dostawcę energii. Zwykły konsument niby ma też taką możliwość, ale zniechęca go do tego biurokracja i w sumie niewielkie oszczędności.
Mam kredyt samochodowy i zalegam ze spłatami około 3-4 rat. Ostatnio dostałem pismo z firmy windykacyjnej, że jak nie zapłacę to sprawa trafi do sądu. Zastanawiam się, co dalej począć, czy wpłacać w miarę możliwości do banku, bo w sumie mam 2 oddzielne rachunki teraz.
Prawdopodobnie doszło do sprzedaży wierzytelności firmie windykacyjnej i to ona jest teraz pana wierzycielem, dlatego to jej trzeba zapłacić. Ma ona pełne prawo skierować sprawę do sądu, aby uzyskać nakaz zapłaty zaległości.
Mam do zapłacenia rachunek za wódę, czy jeśli nie zapłacę w tym miesiącu, to mi zakręcą wodę?
Nie, w przypadku dostaw wody droga do zakręcenia kranu jest bardzo daleka. Także miesięczne opóźnienie w płatności nie jest jeszcze poważnym zagrożeniem, nie grozi też umieszczeniem na czarnej liście dłużników.
Mam zaległość 3 miesięczną w opłatach czynszowych do Spółdzielni Mieszkaniowej. Czy mogę zwrócić się do SM z prośbą o rozłożenie tej zaległości na raty? Czy powinni mi pójść na rękę?
Tak, można wystąpić do spółdzielni o rozłożenie zadłużenia na raty, dla niej jest to tańszy sposób odzyskania pieniędzy, niż kierowanie sprawy do sądu i komornika. Dlatego prawie na pewno zgodzi się na rozłożenie na raty.
Ja miałem podobną sytuacje jak Kamil, ale zapłaciłem nie firmie windykacyjnej tylko prawowitemu wierzycielowi, czy oni się teraz dogadają, czy firma windykacyjna będzie mnie dalej ścigać?
Sprzedając pana dług firmie windykacyjnej, powinien pan dostać informację o tym przekazaniu, najczęściej jest to informacja przekazana przez nowego wierzyciela, czyli właśnie indykatora. Jeśli wiedział pan, kto jest nowym wierzycielem i mimo to zapłacił pan staremu, to pan popełnił błąd i jeszcze nie zwalnia to pana z płatności windykatorowi.
Tylko sześć banków wprowadziło do oferty rachunki powiernicze, na które docelowo powinny trafiać wpłaty pochodzące od osób kupujących mieszkania od dewelopera. Prawdziwym problemem może okazać się otwarcie rachunku z gwarancją. Banki albo czekają na moment, kiedy deweloperzy nie będą już mogli uniknąć posiadania rachunków, albo uznały ten produkt za mało atrakcyjny.