Logo dostawcy Polacy w Basingstoke

Praca i nauka za granicą | dodane 2007-05-31 (12:16) 7 lat 3 miesiące 21 dni 9 godzin i 52 minuty temu | 1 opinia
 

Basingstoke – miasto w południowej Anglii – stało się dla mieszkańców wielkopolskiego Leszna głównym celem wyjazdów zarobkowych. Zdarza się, że w jednej brytyjskiej firmie pracuje po kilka osób z tego samego osiedla.

Basingstoke to ponad 80-tysięczna miejscowość położona w hrabstwie Hampshire, 77 km na południowy wschód od Londynu. To idealne miejsce dla pracowników z Polski. Sąsiedztwo metropolii sprawiło, że główną gałęzią gospodarki miasta jest przemysł. W sektorze produkcyjnym, fabrykach i magazynach zatrudnionych jest ponad 12 tys. osób. Drugie tyle pracuje w handlu.
Miasto to szczególnie upodobali sobie mieszkańcy Leszna (woj. wielkopolskie). Niemal z miesiąca na miesiąc jest ich tam coraz więcej – już pracujący ściągają do siebie znajomych i rodziny. Pierwsi Leszczyniacy zjawili się w Basingstoke w maju 2004 r. Jednym z nich był Marek, operator wózka widłowego.
– Wtedy, gdy tu trafiłem nie było jeszcze Polaków – mówi. – Dziś trudno jest znaleźć fabrykę, w której nas nie ma.

Tacy ludzie jak on przecierali tu pierwsze szlaki, wzmacniając pozycję Polaków w oczach brytyjskich pracodawców. – Wszystko załatwialiśmy sami bez żadnej pomocy – dodaje Marek. – Nasi znajomi, którzy trafiają tu teraz, przyjeżdżają praktycznie na gotowe. Dzięki nam mają pracę i zapewnione mieszkanie.
Z pomocy kolegi z Basingstoke skorzystał Maciej z Leszna, który przyjechał tam we wrześniu ubiegłego roku. – Znajomy załatwił mi pokój i dał namiary na agencje. Dzięki temu pracuję w magazynach Sainsbury’s – mówi Polak.
– Zajmuję się rozładowywaniem tirów. Zajęcie jest ciężkie, ale dobrze płatne. Zarabiam prawie 10 Ł na godzinę. To bardzo dużo, zważywszy, że nie znam angielskiego.
Magazyny Sainsbury’s to bardzo ważny pracodawca w mieście. W Basingstoke znajduje się duże centrum dystrybucji towarów. To właśnie stąd pochodzą wszystkie produkty trafiające do supermarketów tej sieci w południowej Anglii. Zatrudnienie w magazynach brytyjskiej firmy znalazł też Piotr.
– Segreguję i odstawiam produkty uszkodzone w czasie transportu – opowiada. – Razem ze mną pracuje tu wielu chłopaków z Leszna. Rozładowują dostawy, jeżdżą na wózkach widłowych i sprzątają hale.


Polub finanse.wp.pl na Facebooku

Oceń
tak 0 50,00%
nie 0 50,00%

Opinie (1)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~obcy 2011-12-31 (01:55) 2 lata 8 miesięcy 21 dni 20 godzin i 13 minut temu

Panowie z Leszna, jesteście zbyt slabi zeby jeżdzić na żużlu wiec do roboty na wózkach w Basingstoke.Byłem tam i wiem jak wygląda wyścig szczurów.

odpowiedz

Przybornik

Bądź z nami na bieżąco

Kategorie:

Przydatne linki:

Partnerzy serwisu:

Tagi: