ubezpieczenie
10-09-2009 (11:32)

Babcia z kartą, dziadek z ubezpieczeniem

Seniorzy nie są majętną grupą i oferta, jaką mają dla nich banki i ubezpieczyciele, do bogatych nie należy. To będzie się zmieniać, bo społeczeństwo się starzeje. Ta instytucja, która najszybciej zdobędzie względy osób starszych, może sporo ugrać w przyszłości
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Babcia z kartą, dziadek z ubezpieczeniem
(Jupiterimages)
WP

Nestor płaci kartą

Przychodzi emeryt do okienka - tak w skrócie można opisać zachowania stereotypowego seniora. A bardziej szczegółowo: ludzie starsi świadczenia odbierają przez listonosza albo na poczcie. Jeśli pieniądze przelewane są na konto w banku, to emeryt wybiera je w okienku, a nie w bankomacie. Nie jest to do końca prawdą. Wiele osób w wieku emerytalnym i przedemerytalnym już wcześniej posiadało konto i używało karty, teraz szuka raczej czegoś tańszego i zapewniającego niestandardowe usługi, jak zniżki czy ubezpieczenie.

Ile banków ma konta dla seniorów? Cóż, można to wyliczyć na palcach jednej ręki. Czy oferują wiele - niech Państwo ocenią sami.

WP

Najpopularniejszym kontem dla seniorów jest Nestor, oferowany przez Bank Pocztowy. Cechą charakterystyczną jest to, że na życzenie bank poprzez listonosza dostarczy emerytom i rencistom gotówkę do domu. Posiadacz takiego konta bezpłatnie zrealizuje zlecenia stałe i polecenia zapłaty. Objęty jest też ubezpieczeniem NNW i assistance. Dzięki niemu może liczyć na pomoc specjalisty w razie drobnych napraw domowych, awarii instalacji, zacięcia się zamka czy kradzieży kluczy. W pakiecie są też pomoc medyczna - wizyta lekarza, dostawa leków i sprzętu rehabilitacyjnego oraz opieka po hospitalizacji. Opłata za prowadzenie rachunku wynosi 5 zł, jednak może zostać zdjęta, jeśli klient dokonuje płatności kartą na kwotę przekraczającą 500 zł.

Na potrzeby osób starszych nie jest głuchy też Getin Bank. Konto Senior w tym banku może założyć już osoba po 55. roku życia. Miesięczne prowadzenie rachunku kosztuje 4 zł, a więc nieco mniej niż konta uniwersalnego w tym banku. Posiadacz Seniora nie płaci za obsługę zleceń stałych i polecenia zapłaty. Przy braku środków na koncie klient może skorzystać z limitu kredytowego albo otrzymać kredyt gotówkowy na lepszych warunkach, niż osoba przychodząca z ulicy.
Niższe opłaty za konto najbardziej zachęcają osoby starsze, liczące się z każdym groszem, do konkretnego rachunku. Dlatego opłaty za prowadzenie takich rachunków są mniejsze niż standardowo. Bank BPS posiadaczom konta Senior co prawda nie zniósł opłat za przelewy i polecenie zapłaty, ale w stosunku do konta standardowego je zmniejszył. Za obsługę konta trzeba zapłacić 4 zł, podczas gdy zwykłego w BPS - 5 zł.

Najmłodszym kontem dla seniorów jest propozycja BZ WBK. Konto Aktywni 50+ przeznaczone jest już dla osób po pięćdziesiątce. Za 3 zł miesięcznie posiadacz oprócz konta zapewnia sobie, przy płaceniu kartą, 5-procentowy rabat w wybranych aptekach konkretnej sieci. Objęty jest również bezpłatnym ubezpieczeniem, zapewniającym mu pomoc medyczną w nagłych przypadkach.

Starsze osoby nie stronią również od dodatkowych możliwości kont, chodzi przede wszystkim o ofertę depozytową i inwestycyjną. W przypadku Getin Banku jest to wręcz połowa klientów posiadających konto Senior, zdradził nam Wojciech Sury z tegoż banku.

WP

_ Grupa posiadaczy konta Aktywni 50+ nie różni się specjalnie od innych klientów banku - dokonuje wypłat z bankomatów, przelewów w oddziale, płatności kartą _- mówi Grzegorz Adamski z BZ WBK.

_ Około 30% posiadaczy konta Senior ma kartę debetową Getin Banku, 40% osób posiadających kartę debetową korzysta z niej do płatności bezgotówkowych, a ponad 70% wypłaca gotówkę z bankomatów. Płatności przelewem dokonuje co trzeci posiadacz tego konta _ - informuje Wojciech Sury z Getin Banku. Przeczy to więc stereotypowi, o którym wspomnieliśmy na początku. Co więcej banki wiedzą, że starsi ludzie korzystają z Internetu i telefonu komórkowego i umożliwiają im dostęp do konta w sieci oraz informacje o rachunku wysyłaną SMS-em na telefon.

Ale kilka banków wychodzących z ofertą kont dla starszych klientów to ciągle mało. Z pewnością więcej instytucji finansowych przygotowałoby produkty dla seniorów, gdyby świadczenia emerytalno-rentowe wpływały obowiązkowo na konto. Oni sami zaś patrzyliby na banki przyjaźniejszym okiem, gdyby z racji wieku nie musieli nic płacić za prowadzenie konta. Być może kiedyś pojawi się bank wyspecjalizowany w usługach dla osób starszych. O ile będzie to zyskowne. Konto dla seniorów wycofał w tym roku DnB NORD Polska. Łukasz Piasta z tejże instytucji przyznał, że nie był to dobry interes dla banku.

Osobą kwestią jest sprawa kredytów. Chociaż emeryci uchodzą za rzetelnych i lojalnych klientów, którzy sumiennie płacą swoje zobowiązania, wcale nie jest łatwo im dostać kredyt. Świadczenia z ZUS wpływają regularnie, dlatego ale nie są wysokie w porównaniu do zarobków. Przeszkodą jest również wiek. Banki niechętnie udzielają kredytów osobom starszym, chyba że na niskie sumy. Przy wyższych mogą zażądać dodatkowego zabezpieczenia, na przykład hipotecznego. Efekty? Seniorzy pożyczają pieniądze dzięki kartom rozprowadzanym przez hipermarkety. Podobnie jak brak kredytów hipotecznych odwróconych w bankach wykorzystał Fundusz Hipoteczny Dom (pisaliśmy o tym w tekście "Spokojna starość w zamian za dom"). Cóż, rynek nie znosi próżni. Ubezpieczeni bezterminowo

WP

Długo trudno było znaleźć na rynku firmę asekuracyjną, która objęłaby seniora ubezpieczeniem na życie. Ogólne warunki ubezpieczenia w umowach mówią z reguły o osobach do 65. roku życia. Oczywiście można było je negocjować, licząc się jednak z wyższą składką.

Niszę na rynku ubezpieczeń dla osób starszych dostrzegło 4Life Direct. _ Każde towarzystwo chętnie ubezpiecza pięknych, młodych i bogatych, ale już składka od seniorów bywa niemile widziana, osoba starsza dla każdego towarzystwa jest przede wszystkim gwarantowanym ryzykiem nieuchronnej wypłaty świadczenia znacznie przewyższającego wysokość zebranej składki. Rodzi to sytuację, w której 65-latek jest w Polsce prawie nieubezpieczalny lub spotka się z zaporowymi składkami. Do naszego ubezpieczenia może przystąpić nawet 85-latek i zostanie przyjęty. Wszystko, czego wymagamy, aby ubezpieczenie weszło w życie, to wypełnienie i odesłanie podpisanego wniosku ubezpieczeniowego oraz terminowe płacenie składek _ - mówi Maciej Kosela, członek zarządu 4Life Direct.

Aby przystąpić do ubezpieczenia, nie są potrzebne badania lekarskie czy wypełnianie zawiłych ankiet medycznych. Przy wyliczaniu składki brane są pod uwagę jedynie wiek i suma ubezpieczenia. I tak przy sumie ubezpieczenia wynoszącej 20 tys. zł miesięczna składka dla podpisującego umowę 60-latka wyniesie 103 zł, dla 70-latka 162 zł, a dla 85-latka 304 zł. Ubezpieczenie działa bezterminowo, czyli do końca życia osoby ubezpieczonej.

Są też pewne "ale". W pierwszym roku od zawarcia umowy polisa gwarantuje wypłatę świadczenia, gdy śmierć nastąpi w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Jeśli w tym czasie zgon nastąpi z przyczyn naturalnych - już nie; firma zwraca jednak uposażonym 100% wpłaconych składek. _ To naturalna konsekwencja tego, że do ubezpieczenia przyjmujemy wszystkich klientów bez szczegółowej oceny ryzyka i bez względu na stan zdrowia _ - tłumaczy Maciej Kosela.

WP

W okresie pierwszych trzech lat trwania ubezpieczenia wypłata sumy ubezpieczenia nie nastąpi również wtedy, gdy ktoś pięć lat przed podpisaniem umowy był bardzo poważnie chory (zdiagnozowana choroba), na przykład na raka, a zgon (również na raka) nastąpi w ciągu trzech lat od zawarcia ubezpieczenia. _ Wtedy również zwracamy 100% wpłaconych składek uposażonym. W przypadku osób chorych po okresie trzech lat wypłacane jest 100% sumy ubezpieczenia, niezależnie od przyczyny zgonu. Jeśli jednak w opisywanym przypadku zgon nastąpi na skutek zawału serca lub choroby innej niż zdiagnozowana w okresie 5 lat przed zawarciem ubezpieczenia - wypłacamy 100% sumy ubezpieczania _ - mówi Kosela.

Agencja celuje w dwie grupy klientów. W osoby po 60. roku życia, które szukają zabezpieczenia dla rodziny na wypadek swojej śmierci, oraz 35-40-latków, którzy będą kupować ubezpieczenia dla swoich rodziców, teściów czy dziadków. _ Ludzie starsi planują swoją śmierć tak, jak młodzi wakacje. Wybierają kwaterę, chwalą się nią przed sąsiadami. I wiedzą, że godny pochówek to w dzisiejszych czasach również kwestia ceny. Często chcą zdjąć z rodziny tego typu wydatek, a ubezpieczenie im to umożliwia _- mówi członek zarządu 4Life Direct.

To dopiero początek wychodzenia naprzeciw potrzebom seniorów. Starsi klienci z pewnością wymagają produktów dostosowanych do ich potrzeb, tak właśnie jak dostarczenie gotówki do domu czy opieka medyczna w razie wypadku. Tylko że takich "bonusów" powinno być więcej. Zniżki w sklepach ze sprzętem rehabilitacyjnym, u operatorów komórkowych, tańszy wstęp na zajęcia uniwersytetu trzeciego wieku. Z pewnością rozbudowania wymaga też oferta assistance - osoby starsze nie zawsze mają obok kogoś, kto pomoże w przypadku awarii.
Mało tego. Bo produkty to jedno, a obsługa drugie. Firmy, którym zależy na portfelach starszych klientów, powinny odpowiednio przeszkolić pracowników zajmujących się obsługą, tak by ci mogli prosto wyjaśnić zapisy umów. W końcu chodzi przecież o to, by klienci byli świadomi, jak korzystać z poszczególnych produktów, a nie się ich bali. Zrozumiały przekaz rodzi zaufanie, a zaufanie, jak powiedzieliby bankowcy, procentuje. Czemu więc nie wszystkie instytucje finansowe chcą w nie inwestować?

Katarzyna Izdebska
Wirtualna Polska

WP
Polub WP Finanse
WP
WP