WP

Cichaczem wprowadzają podatek katastralny?

Prezes PiS Jarosław Kaczyński straszy Polaków wprowadzeniem podatku katastralnego. Rząd zaprzecza i zapewnia, że o wprowadzeniu daniny uzależnionej od wartości nieruchomości nie może być mowy. Tymczasem na forach internetowych wrze.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Cichaczem wprowadzają podatek katastralny?
(Jupiterimages)
WP

Redakcja Wirtualnej Polski otrzymała od czytelnika mieszkającego w Aleksandrowie Łódzkim niepokojący list. Wynika z niego, że tamtejszy Urząd Gminy nalicza podatki uzależniające ich wysokość od wartości nieruchomości (na tym właśnie polega podatek katastralny - przyp. red.). Postanowiliśmy przyjrzeć się sprawie i sprawdzić, czy w Polsce wprowadzany jest kuchennymi drzwiami, nie poprzez administrację centralną, ale jednostki samorządu terytorialnego.

"Mój syn dostał pismo z Urzędu Gminy w Aleksandrowie Łódzkim o naliczeniu podatku od działki w dzierżawie wieczystej. Naliczona opłata wyniosła 1 proc. wartości nieruchomości, a jej wzrost to aż 1000 proc.!" - napisał zaniepokojony mieszkaniec Aleksandrowa Łódzkiego.

Jego zdaniem - nawet jeśli nie jest to podatek katastralny w najczystszej postaci - to przynajmniej zapowiedź tego, co planuje rząd. Uważa, że Rada Gminy, w której większość stanowią przedstawiciele Platformy Obywatelskiej wiedzą, w jakim kierunku ma iść polityka rządu. Jednocześnie sugeruje, że gminy otrzymały przyzwolenie na takie posunięcia.

WP

To nie kataster

Aby zweryfikować niepokojące informacje o podatku katastralnym wprowadzonym w Aleksandrowie Łódzkim, postanowiliśmy skontaktować się z tamtejszym urzędem. Sprawę wytłumaczył sam skarbnik gminy.
- Uprzejmie informuję, że podatnicy podatków lokalnych w każdej gminie uiszczają podatek od nieruchomości, którego stawki ustalane są od mkw. Jeżeli zaś chodzi o opłatę z tytułu użytkowania wieczystego, to faktycznie w ostatnim czasie miały miejsce aktualizacje wartości nieruchomości, które są potem podstawą naliczenia tej opłaty - wyjaśnia nam Grzegorz Siech, skarbnik Urzędu Gminy w Aleksandrowie Łódzkim.

Jednocześnie zapewnił, że wśród urzędników gminy nigdy nie pojawił się pomysł wprowadzenia podatku od wartości nieruchomości. Wyjaśnia również, że opłata z tytułu użytkowania wieczystego nie jest podatkiem i w całej Polsce wyliczana jest na podstawie wartości nieruchomości.

Do 1989 roku użytkowanie wieczyste było jedyną możliwością nabycia gruntów państwowych w miastach. Natomiast pierwszą opłatę z tego tytułu nałożono w 1961 r., kiedy to wprowadzono pojęcie użytkowania wieczystego.

WP

Władza ich zmusiła

Jeśli chodzi o wzrost opłaty o 1000 proc., o którym wspomina zaniepokojony mieszkaniec Aleksandrowa, to przedstawiciel aleksandrowskiego samorządu wyjaśnia, że gmina po wielu latach została zobowiązana do aktualizacji wycen gruntów. Dzięki wieloletniemu powstrzymywaniu się włodarzy miasta przed aktualizacją wartości ziemi, według której wylicza się opłatę za użytkowanie wieczyste, mieszkańcy zaoszczędzili bardzo dużo pieniędzy.

- Wielu mieszkańców gminy może być zaskoczonych podwyżką opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego gruntów, na których wybudowane są osiedla mieszkaniowe, budynki jednorodzinne, garaże i inne tego typu obiekty. Jednak gmina od wielu lat nie aktualizowała opłat z tego tytułu, co było bardzo korzystne dla mieszkańców, trochę mniej dla budżetu gminy. Obecnie jednak temat rozstrzygnął za gminę ustawodawca, który wprowadził obowiązek aktualizacji opłaty rocznej - wyjaśnia Krzysztof Appel, naczelnik wydziału geodezji i gospodarki przestrzennej UM w Aleksandrowie Łódzkim.

Obowiązek aktualizacji opłaty rocznej został wprowadzony 9 października 2011 r. na podstawie ustawy z 1997 roku o gospodarce nieruchomościami, która zmusiła gminy do takich działań od początku 2012 roku. Dobrą informacją może być jednak fakt, że ustawodawca ograniczył możliwość dokonywania aktualizacji opłaty rocznej nie częściej niż raz na trzy lata.

WP

- Opłaty z tytułu użytkowania gruntów od wielu lat, z powodu trwającego procesu regulowania stanu prawnego, podziału i scalania nie były aktualizowane. Było to oczywiście w pełni akceptowane przez użytkowników wieczystych, którzy płacili niezmienione opłaty. Od tego czasu nastąpił jednak wielokrotny wzrost cen rynkowych nieruchomości, stąd też wielokrotny wzrost oferowanej wysokości nowej opłaty rocznej - dodaje Appel.

Wcześniejszych aktualizacji cen nieruchomości nie sposób zaliczyć do częstych. W przypadku Spółdzielni Mieszkaniowych w Aleksandrowie Łódzkim ostatnia zmiana wartości gruntu zaczęła obowiązywać w 2003 roku i wynosiła wówczas 23 zł/mkw. W przypadku gruntów pod garaże i budynki stawki nie zmieniały się od 1996 roku (np. al. Wyzwolenia).

Zostań właścicielem, oszczędzaj

Krzysztof Appel wskazuje, że jest sposób, by nie uiszczać opłaty za użytkowanie wieczyste, a tym samym stać się właścicielem nieruchomości. Tamtejsza Rada Miejska podjęła bowiem decyzję udzielenia bonifikaty użytkownikowi wieczystemu od opłaty z tytułu przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności. Jedynym warunkiem jest posiadanie prawa do użytkowania wieczystego od co najmniej sześciu lat i uiszczenie opłaty uwłaszczeniowej w wysokości 50 proc. wartości nieruchomości. (Aleksandrów Łódzki, to jedna z nielicznych gmin, w której bonifikata stanowi tak duży procent wartości gruntu).

WP

- Urzędnicy Aleksandrowa Łódzkiego robili wszystko co możliwe aby nie dać wykupić mieszkańcom gruntów w wieczystej dzierżawie w czasie gdy była ustawowa bonifikata 90 proc. Jestem jedną z osób którą to spotkało. Moje podanie było rozpatrywane przez 6 miesięcy, aby obowiązująca wtedy ustawa wygasła. Uzasadnieniem takiego postępowania był fakt, że Panu burmistrzowi nie podobała się ta ustawa i w związku z tym wydał negatywną decyzję. Teraz się chwalą, że można obniżyć opłatę przez wykup działki... Ciekawe dlaczego nie dali jej wykupić za 10 proc. tylko teraz za 50 proc.? - pyta chcący pozostać anonimowym mieszkaniec Aleksandrowa Łódzkiego.

Strach przed nieznanym

Cała sytuacja i list naszego użytkownika pokazują, jak duże są obawy Polaków przed wprowadzeniem podatku katastralnego. Wysoki wzrost opłaty w porównaniu z dzisiejszym podatkiem od nieruchomości liczonym od powierzchni może oznaczać, że wielu nie będzie stać na jego płacenie. Stąd takie obawy, bo w przypadku wielu osób wyższy podatek równałby się z przymusem sprzedaży nieruchomości.

- Podatek katastralny jest niemoralny, grabieżczy poprzez swoją wysokość i sposób obliczania. Niemoralny dlatego, że na skutek, czasem wielopokoleniowych wyrzeczeń i ciężkiej pracy ludzi zapewniając sobie przyzwoite warunki mieszkaniowe, zostają za te wysiłki dodatkowo ukarani - ocenia inny internauta.

WP

Jego zdaniem wprowadzenie podatku katastralnego będzie działo demotywująco na właścicieli nieruchomości, którzy chcieliby poprawić ich stan. Rozbudowa czy remont będzie się bowiem równać ze wzrostem podatku od wartości nieruchomości.
- Każdy, kto chciałby tego dokonać dwa razy się zastanowi - kwituje mieszkaniec Aleksandrowa Łódzkiego.

Polub WP Finanse
WP
WP