wp
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
energia
14-03-2014 (15:00)

FK: rynek energii wymaga od konsumentów coraz większej wiedzy

Konsumenci powinni być coraz bardziej świadomi regulacji i swoich praw, aby korzystać na liberalizacji rynku energii - ocenia Federacja Konsumentów. Według niej konsumenci, zmieniając sprzedawcę prądu, często dają się oszukiwać.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
FK: rynek energii wymaga od konsumentów coraz większej wiedzy
(Fotolia, Fot: Eisenhans)

Jak mówił w piątek na konferencji prasowej prawnik z Federacji Andrzej Bućko, bardzo duży procent trafiających do niej skarg dotyczących rynku energii odnosi się do oszustw, wprowadzania w błąd czy niedoinformowania przy zmianie sprzedawcy energii. - Jakość obsługi klienta przez polskie przedsiębiorstwa energetyczne, duże i małe, nie jest specjalnie wysoka, a to dlatego, że większość firm nie boi się utraty klientów i specjalnie nie walczy o nowych - ocenił.

Prezes FK Kamil Pluskwa-Dąbrowski uważa, że aby skorzystać na zmianach rynku energii, konsumenci powinni być coraz bardziej świadomi swoich praw i regulacji. Mniej świadomi częściej są oszukiwani, bądź tracą na zmianach - ocenił.

wp

- Osoba podająca się za montera czy inkasenta, ale zawsze podająca się za przedstawiciela dotychczasowego sprzedawcy, prosi o podpisanie jakiegoś protokołu, np. oględzin licznika, który w rzeczywistości jest umową z nowym sprzedawcą. Konsument orientuje się zazwyczaj w sytuacji po miesiącu, gdy przychodzi rachunek z nowej firmy - mówił Bućko, opisując jedną z najczęstszych praktyk podawaną w skargach.

Podkreślił, że oczywiście taką umowę można wypowiedzieć, ale tu firmy stosują różne procedery - kary umowne, odszkodowania itp. W takiej sytuacji lepiej czekać na pozew, a nie reagować na żądania zapłaty kary - ocenił. Zauważył jednak, że często ludzie płacą "dla świętego spokoju".

Prawnik FK przypomniał, że od umowy zawartej poza siedzibą firmy można bez konsekwencji odstąpić w ciągu 10 dni, składając pisemne oświadczenie. Był jednak przypadek, że jedna z firm przyjmując takie oświadczenie podsuwała klientom do podpisu rzekome pokwitowanie przyjęcia, które w rzeczywistości było wycofaniem wypowiedzenia.

Bućko ocenił, że efektem takich praktyk jest coraz bardziej powszechne przekonanie, zwłaszcza wśród osób starszych, iż zmiana sprzedawcy energii to wyłącznie sposób na ich oszukanie.

wp

Federacja wskazała też inny mechanizm, często opisywany w skargach do niej. Chodzi o właścicieli domów, którzy dostali rachunek na kilka-kilkanaście tys. zł za energię za ostatnich kilka lat, bo okazało się, że przez ten czas inkasent po prostu nie odczytywał im licznika. Okres rozliczeniowy konsumenta nie może być dłuższy niż rok - przypomniał Bućko. Jak dodał, po reklamacjach sprzedawcy w końcu się przyznają, że nie sczytywali licznika, ale dalej twierdzą, że zapłata się należy. - Nie do końca, bo należności za energię elektryczną przedawniają się już po dwóch latach - podkreślił.

Bućko przestrzegł przed zgadzaniem się na propozycje rozłożenia takich rachunków na raty, bo może to zostać zinterpretowane jako uznanie tej wierzytelności, co zamyka możliwości dochodzenia swoich praw przed sądem.

Kamil Pluskwa-Dąbrowski zwrócił z kolei uwagę na plany rozwoju inteligentnej sieci energetycznej, której częścią są inteligentne liczniki.

- Korzyści z tych liczników będą miały jedynie firmy energetyczne, jeżeli nie uruchomią dodatkowych funkcjonalności, poza zdalnym odczytem. Proste zamontowanie takiego licznika nie oznacza żadnych korzyści - wprost przeciwne, bo będziemy musieli za niego zapłacić w taryfie dystrybutora - zaznaczył Pluskwa-Dąbrowski.

wp

Podkreślił, że dopiero gdy sprzedawca zaproponuje nam odpowiednie taryfy, a my z nich będziemy aktywnie korzystać, będziemy mogli coś zyskać na posiadaniu inteligentnego licznika. Jednak takich taryf na razie nie ma, a jeżeli się nie pojawią, prawdopodobnie nie skorzystamy - oceniał prezes FK.

Według danych URE do końca 2013 r. sprzedawcę energii elektrycznej zmieniło ponad 135 tys. gospodarstw domowych; w porównaniu do stanu na koniec 2012 r. była to liczba większa o 77 proc.

Polub WP Finanse
wp
wp
wp