Lawina skarg na polską markę odzieżową. Klientki wściekłe
Coraz więcej klientek zgłasza problemy z polską marką odzieżową Stone Skirts, która w sieci promuje się jako luksusowy producent dresów. Tysiące kobiet walczy o zwrot swoich pieniędzy. Część poszkodowanych zwraca się o pomoc do instytucji publicznych.
Jak podaje "Gazeta Wyborcza", w sieci powstała grupa "Oszukane przez Stone Skirts", licząca ponad 3,3 tys. kobiet. Klientki opisują tam swoje problemy z marką, przede wszystkim wielotygodniowe opóźnienia w zwrotach pieniędzy.
Król sałaty. Zaczynał na polu pradziadka. Doszedł od miliardów zł
Niektóre klientki czekają na pieniądze od wielu tygodni
Jedna z klientek, cytowana przez serwis, wskazuje, że po odstąpieniu od umowy czekała na zwrot 14 dni, później kolejnych kilka tygodni, a środki w wysokości 526,09 zł nadal nie wróciły.
Podobne doświadczenia opisuje pani Ala. Jak relacjonuje, 7 września zamówiła dres, który okazał się słabej jakości i miał dziurę w kieszeni.
"Dwa tygodnie czekałam na towar. Odesłałam następnego dnia po otrzymaniu paczki i do dziś nie otrzymałam zwrotu pieniędzy. Płaciłam PayPo, więc skontaktowałam się PayPo, żeby ich poinformować o procederze. Musiałam dwukrotnie wypełniać długie formularze ze zdjęciami i opisami. PayPo interweniuje także, ale bez skutku. Saldo zadłużenia bez zmian" – podkreśliła pani Ala, cytowana przez serwis.
W wielu przypadkach odpowiedzi od Stone Skirts brzmią bardzo podobnie: "Dziękujemy za kontakt i przepraszamy za przedłużający się czas oczekiwania na zwrot środków. Obecnie nasz dział księgowości finalizuje zaległe zwroty, w tym również Pani sprawę. Zwrot zostanie zrealizowany w pierwszej kolejności, a potwierdzenie otrzyma Pani mailowo".
Tymczasem na stronie Stone Skirts napisano, że zwrot środków powinien nastąpić w ciągu dwóch tygodni od zgłoszenia odstąpienia od umowy. Z ustaleń serwisu wynika jednak, że wiele klientek czeka miesiącami, a często nawet dłużej. Dodatkowo kobiety zwracają uwagę na usuwanie komentarzy pod reklamami i blokowanie wpisów dotyczących obsługi zwrotów.
Część poszkodowanych zwróciła się o pomoc do instytucji publicznych. Jak opisuje serwis, zgłoszenia trafiają m.in. do Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Białymstoku. Klientki relacjonują, że po interwencji inspektora firma w niektórych przypadkach przesyłała potwierdzenie przelewu.
Inspekcja, cytowana przez serwis, informuje klientki, że UOKiK przygląda się działalności firmy. Dodaje też, że o stwierdzonych nieprawidłowościach powiadomiono CERT Polska oraz złożono zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Stone Skirts.
UOKiK zgłosił sprawę do prokuratury, ta jednak umorzyła postępowanie. Mimo to urząd monitoruje sytuację i nie wyklucza kolejnych działań.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"