wp

Na zakupy do Lidla, ale niemieckiego

Niemiecka sieć sklepów dyskontowych Lidl rozpoczęła w Polsce Akcję Lato. W ramach promocji sprzedaje artykuły do nurkowania i pływania. Identyczne produkty są jednak dużo tańsze w Niemczech niż w Polsce, Czechach czy na Słowacji.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Na zakupy do Lidla, ale niemieckiego
(AFP, Fot: Mychele Daniau)

Niemiecka sieć sklepów dyskontowych Lidl rozpoczęła w Polsce Akcję Lato. W ramach promocji sprzedaje artykuły do nurkowania i pływania. Identyczne produkty są jednak dużo tańsze w Niemczech niż w Polsce.

Te same zdjęcia, te same produkty, ten sam sklep, a inne ceny. Porównaliśmy, ile w tej samej promocji Lidla kosztują produkty w czterech krajach: Polsce, Czechach, Niemczech i na Słowacji. Zawsze najtaniej wypada nasz zachodni sąsiad.

wp

Do naszego porównania wzięliśmy cztery rzeczy. Dwuosobowy ponton w polskim Lidlu jest wyceniony na 199 zł. Tuż za naszą zachodnią granicą kupić można go za 39,99 euro. Według kursu z serwisu Cinkciarz.pl z 23 maja w złotówkach jest to mniej więcej 168 zł. To więc aż 31 zł mniej, czyli 15 proc. taniej. Szczególnie nieopłacalny interes zrobią Czesi. W ich Lidlu za identyczny ponton zapłacić trzeba 1290 koron, czyli równowartość już 211 zł.

Teoretycznie można by stwierdzić, że inne ceny wynikają z różnic ryzyka kursowego. Tyle że Słowacy, którzy także jak Niemcy płacą w euro, muszą zapłacić za analogiczne produkty więcej. Na przykład namiot plażowy w sklepie Lidl w Berlinie będzie kosztował 14,99 euro. Ten sam produkt w Bratysławie to już 17,99 euro. To nawet drożej niż w Polsce. Po przeliczeniu na złotówki Słowak musiałby zapłacić 75,6 zł. My w Lidlu zapłacimy 69,9 zł

Podobnie sytuacja wygląda z dwoma innymi przedmiotami - ponczo, które jest ręcznikiem dla dzieci, oraz małym plastikowym basenem. Na Słowacji trzeba za nie zapłacić więcej niż w Niemczech, Polsce czy Czechach. Różnice w cenach sięgają nawet 20 proc. Skąd się biorą, skoro wszystkie produkty są identyczne?

- Ceny w każdym kraju kształtowane są w oparciu o sytuację na rynku wewnętrznym, biorąc pod uwagę szereg czynników charakteryzujących ten rynek, jak na przykład konkurencja, polityka cenowa konkurencji, polityka promocji różnych grup asortymentowych w różnych krajach, czy także występujący popyt - tłumaczy Anna Biskup, rzeczniczka prasowa Lidla w Polsce.

wp
(fot. )
Podziel się

Jak dodaje, różnice w cenach to także kwestia logistyki oraz wysokości podatku VAT. W Niemczech rzeczywiście jest on najniższy i wynosi 19 proc. Na Słowacji jest to 20 proc., w Czechach 21 proc., a w Polsce 23 proc.

Anna Biskup przeanalizowała dla nas też kilka innych produktów, które były w ostatnim czasie w promocjach sezonowych. Wszystkie były tańsze w Polsce, a więcej kosztowały w Czechach i na Słowacji. W zestawieniu nie było jednak porównania do Niemiec.

Co ciekawe Lidl to przecież sieć dyskontowa. W tych najtańszych sklepach marże najczęściej są dużo niższe niż w innych sklepach. Podczas gdy standard na rynku to około 15-20 proc., tak w dyskontach często jest to dużo mniej. 20 proc. różnice w cenach w Polsce i Niemczech muszą więc świadczyć o tym, że za Odrą marże są niższe.

wp

To tym bardziej dziwne, bo przecież koszty pracy za naszą zachodnią granicą są jednak dużo wyższe. Jednocześnie z naszego ostatniego badania "Na co stać Polaka. Na co stać Niemca" wynika, że za Odrą ceny są zawsze wyższe (zobacz szczegóły tutaj). Dotyczy to nawet niemieckich samochodów. Czemu tak nie jest w przypadku promocji Lidla?

Polub WP Finanse
wp
wp
wp