WP

Nasze emerytury będą niższe niż naszych rodziców

Oto brutalna prawda o polskim systemie emerytalnym! Ani OFE, ani ZUS nie uratują nas przed nędzą na stare lata. Jeśli dożyjesz 67 lat, dostaniesz emeryturę, za którą nie sposób będzie przeżyć. Za 30-40 lat możemy dostawać aż o połowę mniejsze świadczenia emerytalne niż nasi rodzice!
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Nasze emerytury będą niższe niż naszych rodziców
(Thinkstockphotos)
WP

Jeśli pomagasz dziś rodzicom na emeryturze, lepiej zacznij martwić się o własną jesień życia. Twoje świadczenie z ZUS, to będzie zaledwie 30 proc. twoich ostatnich zarobków!

Pan Krzysztof Grzybowski (36 l.) z Łodzi za najniższą krajową, czyli 1600 zł brutto i jego mama, Małgorzata Grzybowska (58 l.), która za takie same pieniądze pracowała za ladą nie dostaną takiej samej emerytury. O ile mama pana Krzysztofa może liczyć na 1150 zł świadczenia emerytalnego, jej syn - gdy za ponad 30 lat przejdzie na emeryturę - dostanie zaledwie 538 zł! O połowę mniej!

A przecież już dziś emerytury wypłacane i z ZUS i z otwartych fundusze emerytalnych to zaledwie 2/3 dawnych, tylko zusowskich emerytur sprzed kilku lat. A ma być jeszcze gorzej. Za 30-40 lat będziemy dostawać zaledwie ok. 30 proc. naszej obecnej pensji. Za tyle nie sposób związać koniec z końcem. Wielkie zmiany w systemie emerytalnym, jakie właśnie ogłosił rząd Donalda Tuska (56 l.), to w rzeczywistości wielkie mydlenie oczu. - Nie ma znaczenia, czy będziemy odprowadzać składki do OFE, czy do ZUS. Nasze emerytury i tak będą głodowe - twierdzi dr Robert Gwiazdowski, ekonomista z Centrum Adama Smitha.

WP

Dodaje, iż proponowane przez rząd zmiany niczego Polakom nie dają, a jedynie ratują kalkulacje ministra Jacka Rostowskiego (62 l.) przed ostatecznym krachem budżetu i kompromitacją.Propozycja przedstawiona we środę przez szefa rządu nie ma na celu ratowania nas przed nędzą na stare lata. Rząd chce jedynie dobrać się do zainwestowanych przez OFE naszych pieniędzy. Władza zabierze połowę z tego co włożyliśmy w OFE, by odbić się od kolejnego progu ostrożnościowego.

Sprawdź także:
Polski arcybiskup pedofilem!

Polub WP Finanse
WP
WP