Biegał między siedzeniami. Samolot został uziemiony na ponad 30 godzin
Ponad 250 pasażerów KLM zostało zatrzymanych na Karaibach z powodu szczura na pokładzie samolotu lecącego z Aruby do Amsterdamu. Poszukiwania pasażera lecącego na gapę zajęły służbom aż kilkadziesiąt godzin.
Podczas lotu z Aruby do Amsterdamu zauważono szczura przemieszczającego się między siedzeniami samolotu. Ta niecodzienna sytuacja zmusiła przewoźnika do odwołania połączenia powrotnego do Europy.
Jeszcze podczas lotu w mediach społecznościowych pojawiły się filmy ze szczurem przemieszczającym się między siedzeniami.
Rewolucja w kolędzie. Ksiądz zobaczy, ile dajemy w "kopercie"
Polowanie na Arubie
Zaraz po wylądowaniu zaczęto poszukiwania nieproszonego gościa. Jak podaje ArubaNews, odłowienie gryzonia zajęło aż 36 godzin. Dla linii KLM sytuacja ta wiązała się z dodatkowymi kosztami związanymi z zakwaterowaniem pasażerów w hotelach na wyspie Aruba.
Choć szczegóły, jak zwierzę znalazło się na pokładzie, pozostają niejasne, to jak donosi portal OneMileataTime, port lotniczy Amsterdam Schiphol boryka się z poważnymi problemami związanymi z obecnością szczurów w różnych jego częściach, w tym w terminalach i salonikach biznesowych.
Źródło: PAP