Opłata za psa. Gminy rezygnują. Resort finansów zabrał głos
W 2026 r. "podatek od psa" wyniesie maksymalnie 186,28 zł. W skali całego kraju przychody sięgają milionów złotych rocznie, ale coraz więcej samorządów rezygnuje z pobierania opłaty. Ministerstwo Finansów poinformowało, że nie zamierza odgórnie jej zlikwidować.
W najbliższym roku właściciele psów zapłacą do 186,28 zł z tytułu opłaty od posiadania zwierzęcia. Poseł Janusz Kowalski z Prawa i Sprawiedliwości zaznaczył, że w praktyce opłata traci znaczenie fiskalne, mimo że formalnie funkcjonuje w ustawie. Samorządowcy wskazują na zbyt wysokie koszty administracyjne w porównaniu do uzyskiwanych wpływów.
"W praktyce prowadzi to do sytuacji, w której część samorządów całkowicie rezygnuje z opłaty, część pobiera symboliczne stawki, a inne utrzymują je na poziomie bliskim limitowi maksymalnemu" - tłumaczył poseł.
Rewolucja w kolędzie. Ksiądz zobaczy, ile dajemy w "kopercie"
Resort finansów tłumaczy
Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację wyjaśniło, że opłata ma charakter fakultatywny i to gminy decydują, czy ją wprowadzić. Dane z lat 2020-2024 pokazują, że dochody z tej opłaty wynosiły około 4 mln zł rocznie, ale liczba samorządów pobierających tę opłatę spadła z 428 do 354.
Resort finansów podkreśla, że „samorządy – korzystając z przysługującej im autonomii finansowej – same eliminują ten instrument tam, gdzie uznają go za nieefektywny”. Dlatego nie są prowadzone ani planowane prace legislacyjne zmierzające do zniesienia tej opłaty.
Źródło: Portal Samorządowy