Pierwsza taka Wigilia. Inspektorzy ruszą w teren? Jest lista
Ministerstwo Pracy zwróciło się do PIP z sugestią przeprowadzenia kontroli w firmach kurierskich - dowiedziała się "Gazeta Wyborcza". W tym roku 24 grudnia po raz pierwszy będzie dniem ustawowo wolnym od pracy. Złamanie zakazu może skutkować nałożeniem kary nawet do 100 tys. zł.
Państwowa Inspekcja Pracy przypominała niedawno, że Wigilia Bożego Narodzenia jest - poza wyjątkami - wolna od zajęć zarobkowych dla wszystkich pracowników. Jak się okazuje, restrykcje omijają w dużej mierze branżę kurierską. Powód? Znaczna część kurierów współpracuje z firmami na zasadzie samozatrudnienia. Jak pisze "Gazeta Wyborcza", niektórzy dostawcy postanowili wysłać w Wigilię "pracowników" do rozwożenia paczek.
Dziennik dowiedział się, że ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zgłosiła tę sprawę do Państwowej Inspekcji Pracy. Resort pisze o możliwych próbach "obchodzenia przepisów prawa pracy". Ministerstwo dodaje, że celem PIP miałoby być zbadanie, czy firmy nie zastępują umów o pracę umowami cywilnoprawnymi.
Zarobił miliony. Mówi o swoich kompleksach
"Ponadto, gdyby się okazało, że praca kurierów zatrudnionych w formule B2B nosi cechy stosunku pracy, warto zbadać, czy nie dochodzi do naruszeń przepisów dotyczących czasu pracy w dni ustawowo wolne od pracy" - poinformował GW resort pracy. Na celowniku PIP mają znaleźć się także osoby pracujące w magazynach.
Kary PIP
Jeżeli Państwowa Inspekcja Pracy uzna, że osoba współpracująca z firmą na zasadzie B2B powinna być przez nią zatrudniona na umowę o pracę, pracodawcy grozi kara od 1 tys. do 30 tys. zł.
Jeszcze wyższe kary grożą firmom zmuszającym swoich pracowników do pracy w wolną Wigilię. Przedsiębiorca może zostać ukarany grzywną od 1 tys. do 100 tys. zł".
Wyjątki odnośnie handlu dotyczą m.in. stacji paliw, aptek, kwiaciarni, placówek pocztowych i punktów zlokalizowanych na dworcach lub innych miejscach związanych z obsługą podróżnych.
Źródło: "Gazeta Wyborcza", WP Finanse