Podpaski zamiast elektroniki. Straty na 90 tys. zł. Sąd wydał wyrok
Obywatel Ukrainy został skazany na ponad trzy lata więzienia za oszustwa przy sprzedaży elektroniki na portalu aukcyjnym. Poszkodowani zamiast zamówionych produktów otrzymywali mydło i podpaski. Straty wyniosły 90 tys. zł.
Sąd Okręgowy w Białymstoku utrzymał wcześniejszy wyrok. Obrona wnioskowa o uniewinnienie lub mniejszą karę. Mimo to sąd zdecydował o utrzymaniu wyroku w mocy - sprawca trafi do więzienia na trzy lata i trzy miesiące.
Wysłał towar do Portugalii i zaliczył wtopę. Klient żąda 6 tys. euro
Ostatecznie mężczyzna przyznał się do winy i wyraził żal wobec poszkodowanych.
- Bardzo żałuję tego, co zrobiłem. Zrobiłem to dla swojej rodziny, sytuacja finansowa była niezbyt dobra. Wiem, że to mnie nie usprawiedliwia, naprawdę bardzo żałuję - przyznał.
70 oszustw. Tak działał internetowy wyłudzacz
Prokuratura oskarżyła Ukraińca o ponad 70 oszustw lub prób oszustwa. Na atrakcyjnie wycenione przedmioty nabrało się wielu klientów. Po opłaceniu zamówień otrzymywali zupełnie inne towary o znacznie niższej wartości (np. mydło czy podpaski) lub nie dostali przesyłki wcale. Straty oszacowano na 90 tys. zł.
Podczas procesu oskarżony tłumaczył, że działał z premedytacją, wiedząc, że portal aukcyjny zwróci pieniądze ofiarom. Wyjaśnił, że część uzyskanych środków, około 40 tys. zł, przekazał na pomoc wojsku ukraińskiemu. Mimo tego działania sąd nie dopatrzył się okoliczności łagodzących.
Obrońcy Ukraińca próbowali podważyć surowość kary, jednak Sąd Okręgowy uznał te argumenty za nietrafne. Sędzia Beata Wołosik podkreśliła, że czynności oskarżonego były skomplikowane i zaplanowane z rozmysłem, co świadczyło o wysokim stopniu demoralizacji.
Oprócz kary pozbawienia wolności, mężczyzna został zobowiązany do zapłacenia 5 tys. zł grzywny oraz 5 tys. zł świadczenia pieniężnego na cel społeczny. Sąd orzekł również zakaz prowadzenia pojazdów na okres dwóch lat. Te dodatkowe restrykcje wynikły z faktu, że oszust nie posiadał prawa jazdy pomimo prowadzenia pojazdów.
Zdaniem sądu, oszustwa popełnione przez Ukraińca były szeroko zakrojone i choć portal pokrył straty, to działania te stanowiły ogromną krzywdę dla wielu niewinnych osób.
Mąka zamiast klucza, banan zamiast telefonu
Wysyłanie zupełnie innych towarów niż te, które były przedmiotem transakcji, to praktyka wielu oszustów. Przekonał się o tym m.in. 33-latek z pow. płońskiego (woj. mazowieckie), który zamówił klucz udarowy, a otrzymał mąkę. Stracił kilkaset złotych.
Na nieuczciwego sprzedawcę trafiła też 42-latka z pow. mrągowskiego (woj. warmińsko-mazurskie), która zamówiła w internecie telefon za 1,3 tys. zł. Zamiast urządzenia otrzymała banana.