Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
27-03-2017 (17:40)

Podwyższenie szacunku PKB Polski przez Moody's do 3,2 proc. nie budzi zdziwienia (opinie)

Gruszecki: Szacunek agencji ratingowej Moody's zgodny z opiniami, ze wzrost się odbije po niepomyślnym roku 2016. Mączyńska: byłoby dziwne, gdyby szcunek Moody's był inny.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie

"Podwyższenie szacunku PKB Polski na 2017 rok do 3,2 procent jest zgodne z projekcją rządu, który zakłada nawet więcej. To jest też zgodne z powszechnymi opiniami, że lekko się ten wzrost odbije, po niepomyślnym 2016 roku" - powiedział w poniedziałek prof. Tomasz Gruszecki, kierownik Ministerstwa Przekształceń Własnościowych w rządzie Jana Olszewskiego.

"Uważam, że decyzja jest absolutnie zrozumiała i słuszna i byłoby dziwne, gdyby była inna - ze względu na to, że fundamenty polskiej gospodarki są dobre, perspektywy rozwojowe też, poprawia się sytuacja jeśli chodzi o stopień wykorzystania potencjału, poprawiła się trochę sytuacja jeśli chodzi o popyt jako czynnik wewnętrzny, który napędza gospodarkę" - powiedziała prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.

Według Gruszeckiego, nadal mamy przede wszystkim wzrost spożycia, przy spadku inwestycji. Wzrost ma charakter krótkofalowy, bo wzrost spożycia nie będzie działał permanentnie. Wszystko dalej zależy od wzrostu inwestycji.

Według Mączyńskiej, sytuacja poprawia się również jeśli chodzi o inwestycje, bo głównym czynnikiem, który wpłynął na osłabienie tempa wzrostu PKB w minionym roku to były właśnie słabości w inwestowaniu czyli słabe tempo wzrostu nakładów inwestycyjnych, co wynikało z wielu przyczyn ale przede wszystkim z faktu niewykorzystania w należytym stopniu funduszy europejskich.

I dodaje: "W tej chwili te projekty już podpisane zaczynają ruszać, co będzie oznaczało nie tylko przypływ środków inwestycyjnych ale zwiększenie różnego rodzaju przedsięwzięć realizacyjnych, a to zawsze wpływa pozytywnie na PKB, bo pojawiają się efekty mnożnikowe dotyczące wzrostu zatrudnienia, wzrostu płac, innowacyjności i także rozwoju strefy publicznej, w tym dróg, autostrad".

"Jestem ostrożnym optymistą" - mówi Gruszecki - "Jeżeli nie nastąpią jakieś nadzwyczajne ruchy na całym świecie, które odbiją się także na Polsce, to wzrost może być nawet większy (niż prognozowany przez agencję ratingową Moody's - PAP). "W Stanach Zjednoczonych dzieją się różne rzeczy, wielu obserwatorów zakłada, że bąbel (na giełdzie - PAP) tam jest tak duży, że kiedyś pęknie. Wzrost jest już ósmy rok, ceny akcji rosną w bardzo dużym tempie, a ich wartość absolutnie nie odzwierciedla sytuacji gospodarczej". Według Mączyńskiej, nie jest też zaskakujące, że agencja podwyższyła rating, wobec faktu, że także Bank Światowy podwyższył rating. "to są ośrodki analityczne - mówi prezes PTE - "które dysponują dobrymi danymi porównawczymi i dobrymi zespołami analityków i można się spodziewać, że te prognozy się sprawdzą".

Zdaniem Gruszeckiego, istnieje ryzyko dość dużych zaburzeń politycznych. "Teraz przecież na przykład Obamacare nie przeszedł (wycofanie reformy Obamy przez obecnego prezydenta - PAP). Jeżeli w Stanach nie nastąpią gwałtowne zmiany, nie skomplikuje się sytuacja geopolityczna w Rosji czy na Białorusi, to możemy mieć większy PKB".

"Jeżeli te niepomyślne zdarzenia nie nastąpią, to optymalny mierzalny wzrost PKB jest realny w granicach 3,4-3,6 procent - przewiduje Gruszecki.

"Zważywszy na efekt mnożnikowy jaki wynika z intensyfikacji nakładów inwestycyjnych, to końcówka roku powinna potwierdzać wysoką dynamikę PKB, co nie oznacza, że nie wystąpią problemy na przykład jeśli chodzi o równowagę budżetową ze względu na duże podjęte zobowiązania ze strony państwa, socjalne zobowiązania i inne" - podsumowuje Mączyńska.

Agencja ratingowa Moody's podwyższyła w poniedziałek szacunek PKB Polski na 2017 r. do 3,2 proc. rok do roku z 2,9 proc. rdr prognozowanych w styczniu. Agencja oceniła, iż perspektywy wzrostu gospodarczego w Polsce się poprawiły.

W ocenie agencji, wzrostowi gospodarczemu w Polsce sprzyjać będzie rosnąca konsumpcja prywatna. "Szybszy niż oczekiwano spadek bezrobocia w lutym, solidny nominalny wzrost płac rdr w sektorze przedsiębiorstw rzędu 4,3 proc. w styczniu oraz 4,0 proc. w lutym vs przeciętny wzrost o 3,8 proc. w poprzednim roku, a także solidne przyrosty wydajności (pracy - PAP) od 2015 r. wskazują na wyższą konsumpcję prywatną, która jest głównym motorem wzrostu gospodarczego w Polsce. Konsumpcja prywatna odpowiada za ok. 60 proc. polskiego PKB, a wyższa konsumpcja wzmocni popyt wewnętrzny oraz wzrost (gospodarczy - PAP)" - napisano w raporcie z 27 marca.

"Ponadto, oczekujemy, że inwestycje nabiorą tempa w 2017 r. przy wyższym wykorzystaniu funduszy unijnych, po tym jak inwestycje brutto w środki trwałe spadły o 5,6 proc. w IV kw. 2016 r. z +8,3 proc. w III kw. 2016 r. Oczekujemy dalszej poprawy na rynku pracy oraz mocniejszego popytu zewnętrznego. Tym samym, podwyższyliśmy nasz szacunek realnego PKB (Polski - PAP) do 3,2 proc. z 2,9 proc." - dodano.

Polub WP Finanse