Polacy kochają jej smak. Uwielbiana ryba jest coraz droższa
Makrela, popularna ryba na polskim rynku, jest coraz droższa. Ceny poszły w górę dwukrotnie, a to dopiero początek. Ekspert w rozmowie z "Portalem Spożywczym" alarmuje, że w najbliższym czasie makreli będzie w sklepach coraz mniej.
Jak podaje "Portal Spożywczy", w styczniu 2026 roku cena makreli w sieciach takich jak Lidl czy Biedronka sięgnęła 44,90 zł za kilogram. Jak wskazuje Kamil Jerominek, prezes zarządu Polskiego Holdingu Rybnego, mocna zwyżka cen związana jest z mniejszą dostępnością tej ryby.
"To koniec Unii Europejskiej". Rolnicy rozgoryczeni decyzją UE
Ceny makreli poszły w górę
Jak wyjaśnia ekspert, stado tej ryby jest mocno przełowione, a państwa wokół Morza Północnego toczą zacięte spory o limity połowowe.
"Makrela poławiana jest na Morzu Północnym i morzach ościennych, m.in. u wybrzeży Islandii czy Grenlandii. Okoliczne państwa zaciekle rywalizują ze sobą o kwoty połowowe, a całe stado jest mocno przełowione. W 2024 roku Międzynarodowa Rada Badań Morza (ICES) przyjęła założenie, aby w długim terminie mocno ograniczać połowy makreli. Na 2025 rok proponowano redukcję o 22 proc. do 576 tys ton, ale faktycznie wyłowiono 755 tys. ton, czyli o 30 proc więcej. W konsekwencji na 2026 zarekomendowano zaledwie 174 tys. ton - dodał ekspert.
To ogromna zmiana, zważywszy że jeszcze dekadę temu roczne połowy makreli sięgały około miliona ton. Choć ostatecznie, w wyniku międzynarodowych ustaleń, limit na 2026 rok ma spaść nie o 70 proc., lecz o około 50 proc. – do 270 tys. ton – już teraz widać wyraźne, dwukrotne podwyżki cen.
Szef Polskiego Holdingu Rybnego nie ma wątpliwości, że kolejne podwyżki uderzą w kieszenie konsumentów wiosną i jesienią tego roku. Ekspert uważa jednak, że nawet znaczący wzrost cen nie doprowadzi do załamania popytu, bo nie ma dla niej odpowiedniej alternatywy.
– Nie ma drugiej dziko żyjącej, tak smacznej ryby o tak wartościowym tłuszczu, która nie ma szkodliwego PR-u – zaznaczył ekspert.
Źródło: portalspozywczy.pl