ycipk-13k626

Poszła na spacer, natknęła się na setki kilogramów warzyw i owoców

Marnowanie żywności po polsku. Nasza czytelniczka wybrała się na spacer, na jednej ze stołecznych łąk natknęła się na - jak opisuje - setki kilogramów warzyw i owoców. "Niektóre wciąż były zdatne do spożycia" - alarmuje.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Czytelniczka WP natknęła się na setki kilogramów warzyw i owoców rozsypanych na łące
Czytelniczka WP natknęła się na setki kilogramów warzyw i owoców rozsypanych na łące (zdjęcie Użytkownika dziejesie.wp.pl, Fot: WP)
ycipk-13k626

Poprzez platformę dziejesie.wp.pl zgłosiła się do nas oburzona czytelniczka, która natknęła się na niecodzienne znalezisko. Na jednej z łąk na warszawskim Tarchominie zobaczyła "wysyp" warzyw i owoców. Naklejki sugerowały, że niektóre produkty pochodzą z dużej sieci handlowej, jednak za rozsypanie żywności i zarazem jej marnowanie na pewno nie odpowiada dyskont. To raczej sprawka osoby prywatnej czy domorosłego handlarza, który w ten sposób pozbył się zalegającego towaru, jednak do skutecznego ustalenia sprawcy konieczne byłoby wszczęcie policyjnego śledztwa.

Czytaj też: Afera z żywnością. Linie KLM mogły podawać jedzenie skażone listerią

"Na łące na warszawskim Tarchominie wysyp warzyw i owoców. Setki kilogramów cytryn, śliwek, brzoskwiń, jak i ogórków pakowanych w folie 'bio'. Część produktów jest pełnowartościowych, niezepsutych. Podejrzewam, że w większości wyrzucone były jeszcze jako produkty nadające się do spożycia. W obliczu ustawy o niemarnowaniu żywności przez sklepy wielkopowierzchniowe, w dobie bycia 'eko' i prowadzenia kampanii promujących sadzenie drzew, sprawę trzeba nagłośnić" - czytamy w liście przesłanym do nas przez czytelniczkę. Kobieta dołączyła też zdjęcia.

ycipk-13k626

Na niektórych produktach widniały naklejki i opakowania sugerujące, że warzywa i owoce pochodzą z Biedronki. Sieć handlowa zapewnia jednak portal WP Finanse, że to nie możliwe, by ktokolwiek z przedstawicieli spółki pozbył się w ten sposób warzyw i owoców. Co więcej, ilość rozsypanych produktów sugeruje, że pochodzą nie tylko z Biedronki. Sama sieć wypracowała ekologiczny sposób pozbywania się zepsutych warzyw czy owoców lub tych zdatnych do spożycia, których jest po prostu za dużo.

Obejrzyj: Katastrofa żywnościowa. Naukowcy ostrzegają

ycipk-13k626

- Owoce i warzywa z Biedronki, z uwagi na skalę działania naszej sieci, to produkty niezwykle popularne i szeroko dostępne na rynku dla wielu podmiotów. W tej konkretnej sytuacji, nie mając szczegółowej wiedzy, trudno spekulować, kto stoi za takim działaniem. Chcemy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że nasza sieć ma ściśle określone procedury postępowania z niesprzedaną żywnością - zapewnia WP Finanse Paweł Franczak, starszy specjalista ds. komunikacji korporacyjnej w sieci Biedronka.

Jak dodaje, Biedronka już od 2016 roku niesprzedane artykuły spożywcze przekazuje bezpośrednio ze sklepów na cele charytatywne. - Są one wykorzystywane do przygotowywania posiłków w jadłodajniach i stołówkach, bądź paczek żywnościowych w punktach wydawania żywności dla osób potrzebujących. Tylko w okresie styczeń-maj 2019 r. przekazaliśmy 3,5 tysiąca ton żywności, dzięki czemu mogło zostać przygotowanych ok. 7 milionów posiłków. Partnerami w procesie przekazywania żywności jest 80 Organizacji Pożytku Publicznego, wśród nich między innymi Caritas czy Federacja Polskich Banków Żywności - wyjaśnia Franczak. Jak podkreśla, system przekazywania niesprzedanej żywności działa już w 1500 placówkach sieci Biedronka. Są nim objęte także sklepy na warszawskim Tarchominie.

Czytaj także: Światowe problemy z żywnością. Za dużo marnotrawstwa

- W pozostałych przypadkach niesprzedanych produktów spożywczych, stosujemy wewnętrzny system segregacji odpadów. W jego ramach odpady odbierane są przez wyspecjalizowane firmy. Odpady te podlegają recyclingowi, przetworzeniu lub odzyskowi. Dla przykładu z owoców i warzyw wytwarzany jest biogaz do produkcji energii i ciepła, produkty mięsne przetwarzane są na karmę dla zwierząt, a pieczywo trafia do gorzelni, jako surowiec do produkcji alkoholu - podsumowuje wypowiedź dla WP Finanse Paweł Franczak z Biedronki, rozwiewając wątpliwości naszej czytelniczki, że to sieć stoi za ewentualnym marnowaniem żywności.

ycipk-13k626

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Finanse
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-13k626

ycipk-13k626
ycipk-13k626