WP
WP
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Przeciwnicy budowy nowych kopalni odkrywkowych protestowali przed KPRM

Przeciwnicy budowy nowych kopalni odkrywkowych węgla brunatnego demonstrowali we wtorek przed Kancelarią Premiera. Odkrywki to niszczenie środowiska, przesiedlenia mieszkańców i utrata źródeł utrzymania; przyszłością jest energetyka rozproszona - argumentowali.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
WP

Około stu mieszkańców, samorządowców i działaczy z terenów zachodniej Polski, na których znajdują się złoża węgla brunatnego, oraz aktywistów Greenpeace domagało się rezygnacji z planów budowy odkrywek. Zarzucali rządowi, że działa w interesie wielkich firm energetycznych, zamiast stwarzać warunki dla rozwoju obywatelskiej energetyki rozproszonej. Po co nam nowe odkrywki węgla brunatnego, skoro kopalnie węgla kamiennego nie mogą sprzedać swojego urobku - pytali również.

W liście do premiera Donalda Tuska, który protestujący przekazali do Kancelarii napisano m.in., że podległe Skarbowi Państwa koncerny realizują politykę energetyczną rządu, która brutalnie ignoruje głos społeczeństwa oraz zagrożenia związane z planami budowy kopalni przy pomocy "archaicznej, najbardziej dewastującej środowisko społeczne i przyrodnicze metody odkrywkowej".

Autorzy przypominają w liście, że w 2009 r. w sześciu gminach Dolnośląskiego i dwóch Lubuskiego odbyły się wiążące referenda, w których przy frekwencji sięgającej 70 proc., znakomita większość mieszkańców opowiedziała się przeciwko odkrywkom. Przypomnieli, że w 2013 r. po zbadaniu sprawy Parlament Europejski wezwał polski rząd do respektowania woli lokalnych społeczności.

WP

"Nie ma żadnego uzasadnienia dla wywłaszczenia dziesiątek tysięcy obywateli i bezpowrotnego zniszczenia setek km kw. terenów rozwiniętych infrastrukturalnie, ważnych rolniczo i cennych przyrodniczo" - czytamy w liście.

"Same plany odkrywek blokują rozwój naszej gminy - odstraszają inwestorów, a rolnikom ANR nie chce przedłużać dzierżaw i sprzedawać ziemi. Odkrywek jeszcze nie ma, a gmina już traci" - mówił wójt lubuskiej gminy Gubin Zbigniew Barski.

Robert Cyglicki z Greenpeace podkreślał, że budowę odkrywek rząd motywuje bezpieczeństwem energetycznym kraju. "Jeśli rząd nam pozwoli inwestować w swoje własne źródła energii, to sami zapewnimy sobie to bezpieczeństwo" - mówił Cyglicki.

Delegacja protestujących przekazała list, choć jak mówili po wizycie w Kancelarii Premiera, nie rozmawiał z nimi nikt "kompetentny do podjęcia odpowiednich decyzji". Protestujący przypomnieli, że 23 sierpnia planują transgraniczny protest w związku z planami budowy odkrywek po polskiej i niemieckiej stronie granicy.

WP

Jedna trzecia energii elektrycznej w Polsce wytwarzana jest w elektrowniach na węgiel brunatny. Według szacunków, jeśli nie powstaną nowe odkrywki, to ok. 2050 r. energetyka oparta na węglu brunatnym będzie w zaniku w wyniku wyczerpania eksploatowanych złóż.

Z ujawnionych dotychczas fragmentów i analiz dot. planowanej polityki energetycznej państwa wynika, że w 2030 r. z węgla brunatnego powstawać będzie ok. 25 proc. energii elektrycznej. Potem przy wysokich cenach emisji CO2 jego udział będzie zanikać. Natomiast w skrajnym przypadku niskich cen emisji oraz minimalnych inwestycji w energetykę z surowca tego ok. 2050 r. będzie powstawać ok. połowy energii elektrycznej.

Rozpoznanie nowych złóż na zachodzie Polski prowadzą koncerny PGE i PAK, przy czym najbardziej zaawansowany są projekty PGE: Złoczew koło Łodzi i Gubin-Brody.

Ostateczne decyzje będą uwarunkowane wieloma czynnikami, ale gdyby były pozytywne, prace związane z budową kopalni Gubin mogłyby ruszyć w 2018 r. - powiedział PAP rzecznik PGE Maciej Szczepaniuk. Jak dodał, aby prąd z nowych bloków energetycznych popłynął w 2030 r., budowa elektrowni, ocenianej na 2,7-3 tys. MW, powinna rozpocząć się około 2025 r.

WP

Szczepaniuk podkreślił jednocześnie, że PGE prowadzi dialog z lokalnym społecznościami w potencjalnych lokalizacjach, a - jak zaznaczył - działają tam również inicjatywy, które są za budową odkrywek. Kopalnia odkrywkowa oznacza dla gminy olbrzymie źródło dochodów, Kleszczów jest najbogatszą gminą w Polsce dzięki kopalni i elektrowni Bełchatów - przypomniał rzecznik PGE.

PGE zapewniło jednocześnie, że stosuje najlepsze dostępne technologie w celu ograniczenia emisji zanieczyszczeń i hałasu oraz rekultywuje tereny działalności odkrywkowej.

Polub WP Finanse
WP
WP