wp

Przedawniony czy spłacony dług - i tak trafisz do BIG

Masz przedawniony dług? To nic, i tak możesz trafić do biura informacji gospodarczej i mieć w przyszłości problemy z uzyskaniem kredytu. Możesz tam trafić nawet wtedy, gdy dług już zapłaciłeś - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Przedawniony czy spłacony dług - i tak trafisz do BIG
(Thinkstockphotos)

Firmy windykacyjne, które działają w ramach internetowej giełdy wierzytelności i marketów długów, a także biura informacji gospodarczej (BIG), korzystają z braku ustawowego zakazu udostępniania informacji o dłużnikach, na których ciążą zobowiązania przedawnione. Ujawniając je, mogą przymuszać ich do zapłaty. A dłużnik bojąc się wpisu do BIG, co może w przyszłości skutkować utratą możliwości uzyskania kredytu, takie zobowiązania uiszcza.

Przed wpisem do BIG tych dłużników, których zobowiązanie nie może być już dochodzone ze względu na przedawnienie, nie chroni ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych.

wp

Ustawa nie dopuszcza też podniesienia przez dłużników zarzutu przedawnienia, aby na tej podstawie mogli domagać się wykreślenia swoich danych i zakazu udostępniania ich osobom trzecim. Dlatego wierzyciele zgodnie z literą prawa mogą żądać od nich zapłaty i straszyć wpisem do BIG. Takiego zdania jest Piotr Czachorowski z Kancelarii Radców Prawnych Czachorowscy.

Ekspert podkreśla, że podniesienie zarzutu przedawnienia w piśmie będącym odpowiedzią na ostrzeżenie o wpisie do BIG nie wywoła żadnych skutków prawnych i nie będzie wiążące dla firmy windykacyjnej. Zarzutem przedawnienia roszczeń dłużnik może się skutecznie bronić tylko przed sądem. Ale to pod warunkiem, że wierzyciel wniesie przeciwko niemu powództwo i sprawa trafi na wokandę. Sam dłużnik nie może takiej sprawy wytoczyć, aby prewencyjnie udowodnić, że roszczenie się przedawniło.

Co robią w takiej sytuacji wierzyciele? Dokonują cesji zadłużenia na firmę windykacyjną, która zgłosi dane dłużnika do BIG. Przedstawiciel jednej z firm windykacyjnych podkreśla, że wpisanie dłużnika do bazy faktycznie jest sankcją.

W świetle prawa długu więc dochodzić nie można, ale można uprzykrzyć dłużnikowi życie. Wpis do BIG przysporzy przedsiębiorcy problemów. Przyszły kontrahent gdy sprawdzi go w BIG, może zrezygnować z podpisania umowy.

wp

Taka sytuacja dotyczy nie tylko osób, które nie uregulowały takich zobowiązań, ale również tych, którzy swoje zaległości spłacili, ale nie mają potwierdzenia zapłaty.

Rzecznik Praw Obywatelskich domaga się w piśmie do Ministra Gospodarki wyjaśnienia, z jakich powodów bezczynność wierzyciela, który w ustawowym terminie nie podjął działań zmierzających do wyegzekwowani swoich należności, zyskuje swoistą ochronę. Gdy zaś dane dłużnika zostaną ujawnione przez BIG, to zazwyczaj nie jest możliwe ich usunięcie z uwagi na brak dokumentów potwierdzających wygaśnięcie lub nieistnienie zobowiązania.

Polub WP Finanse
wp
wp
wp