Rozdali plony za darmo. Teraz muszą zapłacić podatek
Rozdawanie plonów za darmo stało się dla polskich rolników nie tylko aktem solidarności, ale i przeszkodą fiskalną. Ministerstwo Finansów uznało samozbiory za działalność objętą podatkiem VAT, co wywołało niepokój wśród gospodarzy.
Rolnicy w Polsce, zmagając się z niskimi cenami skupu i wysokimi kosztami produkcji, zdecydowali się na samozbiory, zapraszając lokalne społeczności do darmowego zbioru plonów prosto z pola. Gest ten miał na celu ograniczenie strat i wsparcie sąsiadów. Jak pisze "Fakt', Ministerstwo Finansów przypomniało jednak, że takie działania podlegają opodatkowaniu VAT.
"Minister finansów Andrzej Domański stwierdził, że nieodpłatne przekazanie plonów przez rolników będących czynnymi podatnikami VAT, podlega opodatkowaniu. Argumentował, że państwo musi pilnować szczelności systemu podatkowego. W efekcie wielu gospodarzy, którzy nie zarobili na swoich plonach ani złotówki, może zostać obciążonych dodatkowymi kosztami" - czytamy w dzienniku.
Kolejka do kebaba w Warszawie. Oto "efekt Książula"
Eksperci ostrzegają, że dodatkowe obciążenia mogą pogłębić kryzys w branży rolnej, której dochody maleją, co potwierdzają dane GUS. Związkowcy apelują o większe wsparcie dla gospodarstw rodzinnych zamiast nakładania nowych obowiązków fiskalnych. Wskazują również, że samozbiory często były spontanicznym działaniem, co utrudnia prowadzenie szczegółowej ewidencji wydanych produktów.
Samozbiory w Polsce
Rozdawanie plonów przez rolników często miało związek z nadpodażą warzyw i owoców. Małżeństwo z Niewirkowa koło Zamościa zorganizowało samozbiory pomidorów, by uniknąć marnowania plonów. Część dochodów miało przeznaczyć na remont kościoła. - Można rwać, ile się chce - mówiła rolniczka Anna Sagan w nagraniu opublikowanym na Facebooku.
Jak wyjaśniała właścicielka pola pomidorów, rolnicy z Niewirkowa, Anna i Tomasz Saganowie, zmagali się z nadmiarem warzyw. Wszystko dlatego, że ciężarówka z przetwórni odbierała od nich tylko jedną ciężarówkę dziennie, co nie wystarczało, by zagospodarować całe zbiory.
źródło: "Fakt"