Sklepowe koszyki są siedliskiem bakterii, pasożytów, a nawet wirusa grypy

Co sobota jeździmy na duże zakupy do supermarketu. Lubię to, ale jest jedna rzecz obrzydliwa: wózki na zakupy. Rączki kleją się do dłoni, a stan czystości metalowego kosza woła o pomstę do nieba.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Sklepowe koszyki są siedliskiem bakterii, pasożytów, a nawet wirusa grypy
(Jupiterimages)
WP

W dodatku jak widzę rodziców, którzy wsadzają dzieci w brudnych butach do wózków, odechciewa mi się wizyty w markecie - mówi Bożena Janik, matka dwójki dzieci z Łodzi.

Na poręczy wózka sklepowego może znajdować się więcej bakterii niż w publicznej toalecie. Gronkowiec, bakterie fekalne, pasożyty, a nawet grypa.

- Podczas kontroli w supermarketach wykryliśmy wiele bakterii z grupy coli, a nawet gronkowca złocistego, który może być bardzo niebezpieczny. Zdarzały się też przypadki pasożytów, które zostały przeniesione prawdopodobnie na butach dzieci wsadzanych do wózków. Trzeba uważać. Najlepiej po każdej wizycie w sklepie od razu dokładnie umyć ręce - mówi Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego.

WP

Na brudne poręcze narzekają nawet pracownicy sklepów.

- Codziennie kilka razy muszę pozbierać wózki sprzed kas i odwieźć je na zewnątrz, żeby czekały na klientów. Za każdym razem mam klejące ręce. Na tych wózkach jest wszystko: porozlewane kefiry, klejące marmolady i pełno śmieci - opowiada pan Adam, pracownik jednego z łódzkich hipermarketów.

Klienci radzą sobie, jak mogą. Robią zakupy w rękawiczkach, noszą ze sobą mokre chusteczki albo kupują specjalne ochraniacze, w których wożą dzieci.

- Kiedy jadę na zakupy z córeczką, sadzam ją na oparciu, ale nie mogę upilnować, żeby nie dotykała buzią do poręczy wózka. Postanowiłam kupić ochraniacz, który wygląda jak poduszka z wycięciami na nóżki, dzięki czemu Julka zamiast poręczy dotyka rączkami puchatej poduszki - opowiada Anita Grzelak, 32-letnia łodzianka.

WP

Supermarkety w Łódzkiem muszą mieć się na baczności, bo sanepid będzie przeprowadzał niezapowiedziane kontrole.

- Na prowadzącym supermarket spoczywa obowiązek utrzymania wózków i koszyków w należytej czystości. Wszelkie odstępstwa są niedopuszczalne, dlatego będą niezapowiedziane kontrole - mówi Zbigniew Solarz, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łodzi.

W ub.r. inspektorzy przeprowadzili w Łódzkiem dwie takie akcje. - Podczas pierwszej akcji skontrolowaliśmy 181 obiektów. Uchybienia wykryliśmy w 13 sklepach. Na wszystkie nałożyliśmy mandaty i nakazaliśmy poprawę. Potem robimy kontrolę sprawdzającą - mówi Solarz. - Niezapowiedziane akcje inspektorów przynoszą efekty, bo kiedy zrobiliśmy drugą kontrolę, wyniki były już dużo lepsze. Na 134 obiekty tylko w pięciu wykryliśmy uchybienia.

Supermarkety zapewniają, że robią wszystko, by w sklepie czystość utrzymać.

WP

- Zatrudniamy zewnętrzne firmy, które muszą zapewnić czystość. Raz w tygodniu myją koszyki, a raz w miesiącu wózki - mówi Michał Sikora, rzecznik Tesco.

Polub WP Finanse
WP
WP