Strajk generalny w fabryce w Chrzanowie. "Ludzie mdleją przy maszynach"
20 listopada pracownicy fabryk Valeo m.in. w Chrzanowie zamierzają zorganizować strajk generalny. Domagają się lepszych warunków pracy i wyższych płac. Wielu z nich mówi o o presji psychicznej, pracy w upale, ostrym zapachu chemikaliów i zarobkach niewiele wyższych niż płaca minimalna.
Pracownicy mówią o wyczerpaniu psychicznym i fizycznym. - Nawet nie można usiąść, a menedżerowie cały czas nas poganiają. Ciągle słyszymy: "szybciej, szybciej", i magiczne słowo "norma" - przyznała Anita w rozmowie z portalem krakow.wyborcza.pl. Jak podkreśliła, po 8 latach pracy zarabia o 100 zł więcej niż płaca minimalna.
Liczyli na duży zarobek. "Najgorszy dzień"
Pracownicy skarżą się na warunki pracy w Valeo
Portal donosi, że pracownicy muszą stać przez większość dnia przy maszynach, a latem, kiedy temperatury przekraczają 30 stopni Celsjusza, zdarza się, że trzeba prosić o dodatkowe przerwy regeneracyjne. - Związkowcy biegają po hali z termometrem, żeby udowodnić, że jest gorąco. O przerwę musimy się stale upominać. Ludzie mdleją przy maszynach - stwierdził Paweł, który pracuje w fabryce.
Z relacji pracowników wynika, że menedżerowie kontrolują tempo pracy. Jedna z kierowniczek miała przynieść na halę stolik i krzesło i przez cały dzień zasiadać tam, obserwując pracowników i mierząc im czas. - To było dla nas upokarzające - ocenili.
Problemy dotyczą także infrastruktury fabryk. Pracownicy skarżą się na brak sprawnych systemów wentylacyjnych i przeciekający dach. Katarzyna Jamróz z WZZ "Sierpień 80" wyjaśnia, że sanepid nakazał naprawę wyciągów, lecz firma odwołała się od decyzji i sprawa trafiła do sądu administracyjnego.
- Kiedy pada deszcz, kapie nam na głowę, a przecież są tu maszyny pod prądem - zwróciła uwagę Halina, która w Valeo pracuje od 8 lat.
Chcą podwyżek o 1 tys. zł
Pracownicy domagają się m.in. podwyżek i poprawy warunków pracy. Oczekują, że wynagrodzenie zasadnicze każdego zatrudnionego wzrośnie o 1 tys. zł. Żądają również wprowadzenia dodatku stażowego, podwyższenia dodatku za pracę w systemie czterobrygadowym (z 280 do 600 zł) oraz dostępu do benefitów, które są standardem w innych zakładach Valeo (np. transport do fabryki, zniżki na posiłki).
Na jednym ze spotkań prezes zarządu Michał Odyniec wprost powiedział, że będzie ściągał pracowników z Afryki i Azji, którzy zgodzą się pracować za minimalną pensję - podkreśliła Jamróz.
W obliczu braku porozumienia z pracodawcą związkowcy zorganizowali już dwugodzinne strajki ostrzegawcze. W dniach 12-14 listopada pracownicy czasowo odeszli ze swoich stanowisk pracy w zakładach Chrzanowie, Trzebini i Mysłowicach.
Z ich relacji wynika, że w proteście wzięło udział około 1 tys. osób, a strajk poparło ponad 90 proc. uczestników referendum strajkowego. Pracownicy trzymali transparenty z takimi hasłami jak: "Szacunek zaczyna się od wypłaty".
Strajk generalny pracowników Valeo 20 listopada
Valeo twierdzi, że działa zgodnie z prawem. "Pomimo trudnej sytuacji w sektorze motoryzacyjnym, wprowadzono podwyżki wynagrodzeń" - wskazuje w oświadczeniu Maria Langier, dyrektor HR w Valeo.
Jamróz wyjaśniła, że porozumienie zostało podpisane z zakładową "Solidarnością", a pracownicy otrzymali podwyżkę rzędu 366 zł. Jednak po protestach zatrudnionych związek wypowiedział porozumienie.
W piśmie firma podkreśla również, że przestrzega przepisów prawa oraz szanuje prawa pracownicze. "Nadrzędnym priorytetem Valeo jest bezpieczeństwo pracowników oraz ciągłość operacji. Jesteśmy odpowiedzialni za zapewnienie bezpieczeństwa dostaw do naszych klientów, a wszelkie decyzje podejmujemy, mając na uwadze stabilność i przyszłość zakładu" - czytamy w oświadczeniu.
Związkowcy dali pracodawcy termin do 19 listopada na rozpoczęcie rozmów. Dialog nie przyniósł porozumienia, więc zapowiedziano, że od czwartku (20 listopada) rozpocznie się strajk generalny - pracownicy mają odejść od maszyn i wstrzymać produkcję.
"Nasza firma wciąż ponosi znaczące straty finansowe. W świetle obecnej sytuacji gospodarczej żądania wysuwane przez Związek Zawodowy "Sierpień ’80" są niemożliwe do zrealizowania. Ewentualny strajk może pogłębić trudną sytuację finansową przedsiębiorstwa i negatywnie wpłynąć na naszą wspólną przyszłość" - czytamy w oświadczeniu Valeo.
Fabryka systemów oświetlenia w Chrzanowie zatrudnia ponad 2,5 tys. osób. To największy polski zakład francuskiego koncernu Valeo. W całej Polsce firma daje pracę prawie 7,5 tys. osób - to jeden z kluczowych pracodawców w branży motoryzacyjnej.
źródło: krakow.wyborcza.pl, WP Finanse