Jeśli chciałbyś dowiedzieć się więcej na interesujący Cię temat, to przyślij do nas maila z propozycją. Najciekawsze tematy zrealizujemy w programie "Analiza".
PĘKAM ZE ŚMIECHU NA PROGRAM SPONSOROWANY
Każdy logicznie myślący człowiek widzi, że jest kompletna sraczka na rynku i teraz ceny jeszcze siłą inercji się jako tako trzymją. Każda budowa leci na kredycie więc bredzenie, że jak teraz nie budują to zaraz zabraknie i ceny pójda w górę to klasyczne naganianie.
Program żenująco nakręca ludzi na zakup z 1 ręki ... żenua.
Ceny w drugiek połowie roku poszybują jakieś 40 proc w dół i każdy umoczony w tym interesie zdaje sobie z tego sprawę bo:
1. Siły nabywczej brak. W bredzenie o głodzie mieszkaniowym i tych tysiącach co niby wracać będą z anglii i szukać mieszkań nie wierzą nawet po wsiach.
2. Każdy miesiąc w inwestycjach nie sprzedanych to gigantyczna pętla dla developera a wizja wiszących zobowiązań wobec banku = bankructwu
3. Rynku nie kształtuje ten co przepłacił za ziemie i drogo mu wyszlo (bo taniej się nie da słyszymy częto) RYNEK kształtuje POPYT. Zatem jeśli w Wawie za nowe M na początku lat 2000 płaciło się 2.5-3 tys PLN to nikt mi nie powie że inflacja wyniosła przez 8 lat 300 proc :) i taniej się nie da :). Owszem DA SIĘ ZAPEWNIAM. a JEŚLI KTOŚ BUDOWAŁ I NABYWAŁ NA GÓRCE CENOWEJ TO ON MA PROBLEM NIE KUPUJĄCY.
Zreszta za kilka miesięcy będziemy mieli wysyp bankructw największych polskich developerów (ci co siedzą w temacie nazwy znają).
Jak nie macie noża na gardle nie kupujcie albo jeśli musicie oferujcie pół ceny max 60 proc. To developer musi sprzedać a nie wy kupić !!! !!! !!! PAMIĘTAJCIE.
tak, trzeba teraz kupować,
bo 4 lata temu kupiłam w Toruniu u dewelopera mieszkanie w atrakcyjnym miejscu po 3400zł za m2, a dzisiaj mogę je sprzedać po 5400 zł za m2,
Więc dlaczego o tyle skoczyło, a nie obniża się.
Ci, którzy mogli obniżyć, to już to zrobili i więcej nie opuszczą.
Ceny mieszkań na rynku wtórnym zależą od ich położenia i wielkości i też już nie będą spadać.
Interesuję się tym tematem i podpowiadam, żeby gotówkę ulokować w mieszkanie i wynająć je. Na wynajem jest wysoki popyt.
oszusci
ciekawe co beda mowic za 3 miesiace gdy skoncza sie im srodki by splacac swoje kredyty w bankach hahhah
Ale propaganda
Szefowie developerow probuja sie ratowac jak tylko moga przed zapascia....
Czy to właściwy moment na zakup mieszkania?
Od września słyszę że mieszkania lecą na łeb na szyją że to już właśnie zaraz dosłownie widać jak ceny spadają o 50% 60 % itp itd i co i nic trochę spadły i stoją w miejscu lubie zaklinaczy deszczu :)
Bardzo trudny problem...
Ci, którzy nie mają gotówki,zagrożeni utratą pracy lub nie mają pomocy od rodziny albo nie pracowali za granicą, nie kupią żadnego mieszkania, nawet gdyby były one o połowę tańsze.
Aktualnie jest to towar wyłącznie dla posiadających możliwości płatnicze, to dlaczego mieszkania mają być "oddane"za półdarmo?
W każdym mieście jest wysoki popyt na wynajem i ci, którzy nie muszą teraz sprzedać, wynajmą je, a za kilka miesięcy nie będzie mieszkań i dopiero będzie problem.
Gdzie będą mieszkać młode małżeństwa, czy w 2-3 pokojowym mieszkanku razem z rodzicami i rodzeństwem?
Lokali socjalnych też się nie buduje, bo samorządy nie mają na to pieniążków.
re
Ludzie nie karmcie trola,przecież o to mu chodzi,żeby zwrócić na siebie uwagę.
Witam wszystkich!Powiedzcie mi moi drodzy jak to jest możliwe że naród polski jest tak "głupi" i tak daje się ry... w tyłek tzn. przy średniej krajowej oscylującej około 3.000 tys (http://praca.money.pl/wiadomosci/artykul/srednia;pensja;to;mit;zobacz;badanie;plac;money;pl,68,0,371012.html?p=md)-dane z 09.2008 - potrafimy "płacić" za m2 mieszkania np w Krakowie (w którym rynek pracy wygląda jak wygląda) po 7tys/m2. Ludzie opamiętajcie się!!! Kryzys na rynku nieruchomości nie jest spowodowany kryzysem gospodarczym lecz brakiem popytu na tak drogie mieszkania. Spadek popytu był odczuwalny już w III kwartale 2008 r. Mieszkam w Krakowie już 10 lat, mam naprawdę wielu znajomych i wiem ile zarabiają (ludzie po wyższych uczelniach).W 2003-2004 r cena m2 mieszkania wynosiła ~3.200-3.500zł w 2007 ~>7.000zł - chore!!! Na koniec dla porównania ceny mieszkań w Niemczech (Hamburgu) - pamiętajcie że oni zarabiają w euro a nie zł-serdecznie pozdrawiam http://www.immobilienscout24.de/Suche/S-14/P-18/Wohnung-Kauf/Hamburg/Hamburg;jsessionid=0672AFD60B9FB2FA778715D72BB083A2.worker2
ale głupoty opowiadają
Ci którzy chcą kupić i mogą poczekać to zaczekajcie przynajmniej do przyszłego roku. U nas dopiero kryzys się rozpoczął i ceny nieruchomości pójdą jeszcze w dół.
mieszkania idą w górę.. hahahaha
Szkoda się wogóle ścierać z takimi prowokacjami.. teraz widać desperację developera! Mam tego bardzo dobry przykład. Mieszkanie we Wrocławiu 60m2 wycenione na 300tys.. po rozmowie z developerem zaczęliśmy rozmawiać o cenie 260tys :) to mówi samo za siebie. W tej chwili realna cena zakupu mieszkania (nowego!!!) we Wrocławiu to 4 tys za metr a założe się o cokolwiek chcecie, że w przyszłym roku kupicie mieszkanie za 3 tys za metr! Ludzie trzeba pomysleć logicznie, developer też ma wydatrki, też musiał wziąść kredyt i ten kredyt ratami miesięcznymi trzeba spłacać:) więć nie mozna sobie zamrozić cen mieszkań na rok bo kto oplaci raty developera bankowi! teraz artykułów typu "mieszkania idą w górę" będzie od zawalenia dobrze jednak, że prawda jest zupełnie inna:) Kolejny przykład kupna domu pod wrocławiem (wielki szyld na nowowybudowanych domkach) "Ty dyktujesz cenę"!!! Ja czekam jeszcze rok i też tak radzę kupującym!
Pozdrawiam i
wy biedaki
ja zarabiam miesiecznie 200 tyś mam wlasna firme a wy zebraki niemacie na mieszkanie? wille mam w 5 minut mam 10 aut, i wspaniala zone i dzieci a wy co macie? nic hahahah
CHYBA SRAJĄ PO GACIACH BO NIKT NIE CHCE KUPOWAĆ
ciekawe ile ich kosztowało wystapienie w tym śmiesznym programie hahahaha. dobry moment to będzie jak będą ceny sprzed 5 lat. głupich juz więcej w Polsce nie ma
Dobry moment to jest ale w USA. Ceny
spadly o 60 do 40% w zaleznosci od lokalizacji. Srednio o 50% przez ostatnie 3 lata i od miesiaca zaczynaja sie sprzedawac. Dno jest na poziomie 50% i od tego zaczyna sie wolne odbicie.
HAHAHAAAA A JA MAM SŁONIA I ŻYRAFĘ I REKINA W AKWARIUM .........
analityk
co za brednie, niedługo mieszkania będą za darmo rozdawać, a nawet dopłacą żeby ktoś tam zamieszkał.... Poza tym za miesiąc lub dwa euro będzie po 10 - 20 złotych...
To sponsorowany materiał
Widac że goście mają w tym swój interes. W weekend na targach mieszkaniowych widziałem gazetę (rozdawaną za darmo) imitującą jakiś poważny miesięcznik gdzie na pierwszej stronie grubym drukiem grzmiał tytuł "kryzys nieruchomości się skończył - ceny rosną". Większej bzdury już dawno nie widziałem. Chyba już całkiem przyparło ich do muru!
wiatr ze wschodu przywieje nabywców MIESZKAŃ
bo w Moskwie , w przeliczeniu , za 1m2 60.000zł a domy jeszcze droższe to gdy sprzedam w MOSKWIE mieszkanie to w POLSCE za to kupię cztery mieszkania.
Na lokatę 3 szt. a w jednym zamieszkam.
Zakupy
Mój prezes dysponujący sporymi kwotami( wiodło mu się oj wiodło) kupuje ostatnio mieszkania w Wawie po 5 -10 od deweloperów z nożem bankowym na gardle. Gdzieś zdobywa informacje. Ale płaci ( w Warszawie!!!!!!!) max 3000 zł za metr. też bym tak chciał ale nie stac mnie na taki hurt bo zbieram na to jedno..
Rozpoczalem tego posta i powiem Wam ze mam spore mieszkanie kupione w 2001 r bez kredytu
i obstawiam po prostu ze teraz to ostatnie podrygi przed duzym spadkiem. Dlatego zakladam, ze to ostatni moment to uplynnienia. Mysle, ze za rok, bede w stanie odkupic ten sam metrarz w lepszej lokalizacji i w zdecydowanie nizszej cenie. Poczytajcie link ktory wyzej wkleilem i nie dajcie sie nabijac w butle developerom na hasla taniej nie bedzie. Z taka masa nowych mieszkan zakladajac sprzedaz na dzisiejszym poziomie w Polsce uplynnienie potrwa 17 miesiecy a dojda przecie rozpoczete inwestycje.... fakty mowia same za siebie.
Dodam, ze mam gdzie mieszkac przez rok czy 2 lata bo zaraz sie zaczna komentarze typu ze pod mostem :)
Jedyne co moze niepokoic to ewentualna dewaluacja pieniadza... bo to pewnik po akcjach FEDU i pracujacych kserokopiarek z dolcami... Tylko kiedy sie zacznie tego nie wie nikt a raczej nieliczni....

Zgodnie z polskim prawem w lombardzie zastawić można wszystko poza nieruchomościami. Od ręki gotówkę dostaniemy za zegarek, obrączkę czy telewizor. Zastawiane są dziecięce zabawki, sportowe samochody, a nawet konie wyścigowe. Banki też mają pożyczki lombardowe. Bogaci zastawiają się już nie na kilka tysięcy, ale po kilka milionów złotych. Powód jest zawsze ten sam: pieniądze potrzebne na już.

- Nie ulega wątpliwości, że finanse trzeba zdyscyplinować. Jest wiele pozycji po stronie wydatków, które należałoby zracjonalizować. Nie ma jednak wątpliwości, że nie ma wyjścia z tej sytuacji bez zwiększenia pewnych obciążeń podatkowych - mówi w drugiej części wywiadu dla Wirtualnej Polski prof. Grzegorz W. Kołodko.

- To jest walka na śmierć i życie. Jeśli uda się wrócić do nurtu neoliberalnego to doprowadzi nas do jeszcze większego kryzysu. To będzie koniec epoki. Zapłacimy za to jako cywilizacja, jako ludzkość cenę, która przy tym co się teraz dzieje będzie przedszkolnym ćwiczeniem - mówi w wywiadzie dla Wirtualnej Polski prof. Grzegorz W. Kołodko.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji pracuje nad nowymi rozwiązaniami usprawniającymi ściąganie abonamentu. Pomysł z prądem wydaje się spalony przez premiera Tuska. Alternatywą mogą być natomiast listy klientów platform cyfrowych i telewizji kablowych. Oni telewizor mają na pewno. Przydać może się nawet rejestr pojazdów. Zdaniem ekspertów warto jednak nie tylko zacząć ścigać nie płacących abonament, ale także postawić na jakość w TVP i Polskim Radio.