.
Od lat kolejni szefowie resortu zdrowia przekonują Polaków, że reformują służbę zdrowia, a jak już zreformują, to nie będzie kolejek do lekarzy, a na leki stać będzie wszystkich. Kolejki rosną jak rosły, a teraz jeszcze doszła drożyzna w aptekach. Wprowadzona w styczniu nowa lista leków refundowanych wywołała chaos w kraju.
Niektóre leki stosowane w najpoważniejszych chorobach zdrożały z kilku do kilkuset złotych, inne w ogóle przestały być refundowane, w sumie podskoczyły ceny ponad 600 medykamentów. Ministerstwo obiecywało, że ceny spadną po poprawkach na liście – ale 1 marca zaczęła obowiązywać wersja listy, gdzie znów prawie 600 pozycji to podwyżki.