Poniedziałkowa sesja zaczęła się od próbę powrotu do trendu, ale okazała się ona nieudana. W konsekwencji popołudniowa odsłona notowań przyniosła powolny dryft w stronę 2350 pkt. MACD w międzyczasie oddalił się od poziomu równowagi, wskaźniki szybkie z kolei uległy silnemu schłodzeniu. Pokonanie z marszu poziomu 2350 pkt. wczoraj nie powiodło się i ze względu na sygnały kupna wygenerowane przez najszybsze oscylatory nie jest pierwszoplanowym scenariuszem. Jedną z hipotez na przyszłość jest kontynuacja wahań ponad luką sprzed tygodnia w formie symetrycznego trójkąta.