Australijski pretekst

We wtorek kalendarium było całkowicie puste, więc gracze na całym świecie, również w USA, szukali powodów/pretekstów do poruszenia rynkami. W każdym komentarzu można przeczytać, że najważniejszym czynnikiem było podwyższenie stóp przez bank Australii.

Obraz
Źródło zdjęć: © Fot. Xelion

Twierdzono, że taka decyzja sygnalizuje poprawę sytuacji gospodarczej. Mam wrażenie, że świat oszalał… Wiadomo, że gospodarka globalna wchodzi w delikatne ożywienie tylko dlatego, że rządy i banki zalały ją gotówką. Teraz jeden z banków podwyższa stopy, co powinno ostrzegać, że to jest początek serii, czego gospodarka może nie przetrzymać, a gracze się cieszą… Nieco dziwne, prawda? Poza tym to nie był pierwszy bank, który podniósł stopy. Pierwszy był parę tygodni temu bank Izraela. Wtedy reakcji nie było żadnej.

Decyzja ta miała jednak pośredni wpływ na koniunkturę giełdową. Wpłynęła bowiem na wzrost kursu EUR/USD. Gracze spodziewają się, że stopy na świecie wzrosną szybciej niż w USA. Po części też działały rewelacje "The Independent", który napisał, że wiele krajów (z Zatoki Perskiej, Rosja, Brazylia, Francja itp…) prowadzą konsultacje mające na celu wyeliminowania dolara z handlu ropą. To według mnie jest tylko kaczka dziennikarska. Zresztą fakt takich rozmów został przez Arabię Saudyjską zdementowany, co nie wpłynęło na zachowanie rynku. Wzrost kursu EUR/USD (nie taki znowu bardzo duży, bo około pół procentowy) wpłynął na rynek surowcowy. Zdrożały ropa i miedź, a najmocniej złoto. Wzrost cen surowców był jednym z czynników napędzającym zwyżkę na rynku akcji.

Pozostałe dwa impulsy to informacja mówiąca o tym, że administracja Baracka Obamy ma zamiar proponować kolejny program pobudzenia gospodarki, w której byłyby też cięcia podatków oraz wyczekiwanie na raporty kwartalne amerykańskich spółek. Gracze mają w pamięci to, że prawie zawsze prognozy analityków są tak ustawiane, żeby spółki mogły je pobić (to taka stara gra Wall Street) i liczą na to, że tym razem też się to powtórzy. I to najbardziej mnie niepokoi. Sam tak pisałem w swoim komentarzu tygodniowym, ale jeśli widzę, że cały rynek tak reaguje to zaczynam się niepokoić. Nadmiernie dobre nastroje i duże oczekiwania to prosta droga do rozczarowania.

GPW rozpoczęła sesję wtorkową sporym, dwuprocentowym, wzrostem indeksów. Liderami zwyżki były spółki sektora surowcowego. Po 1,5 godzinach handlu, kiedy rynek po prostu się stabilizował, popyt przycisnął reagując na lepsze nastroje na innych giełdach. Po rekomendacji Bank of America/Merrill Lynch, kiedy sektor finansowy poprowadził europejskie indeksy na północ, nasz WIG20 podążył za nimi, ale skala zwyżki była dużo większa. Po tym szybkim ruchu rynek wszedł w marazm w oczekiwaniu pobudkę w USA. Po tej pobudce popyt bez problemu zwiększył rozmiary zwyżki i sesja zakończyła się wzrostem WIG20 o 3,3 proc. Dzięki tej sesji WIG20 odrobił z nadmiarem piątkowy, pięcioprocentowy spadek. Co bardziej istotne był to wzrost na dużo większym obrocie niż podczas spadku. Inaczej mówiąc wzrost był bardziej wiarygodny. WIG20 jest już znowu o około cztery procent poniżej oporu z sierpnia (2317 pkt.). Pojawiły się też pierwsze sygnały kupna, ale zagrożenie podwójnym szczytem lub trendem bocznym nie zniknęło.

Piotr Kuczyński
główny analityk
Xelion. Doradcy Finansowi

Wybrane dla Ciebie
Kto korzysta z Funduszu Spójności? Ważna reguła 90 proc.
Kto korzysta z Funduszu Spójności? Ważna reguła 90 proc.
500 tys. zł na wsparcie ratowników. "Nie muszą już sprzedawać łodzi"
500 tys. zł na wsparcie ratowników. "Nie muszą już sprzedawać łodzi"
Nowe "elektryki" do Morskiego Oka. Fiakrzy alarmują o łamaniu ustaleń
Nowe "elektryki" do Morskiego Oka. Fiakrzy alarmują o łamaniu ustaleń
Straty sięgają 100 proc. Jest apel plantatorów. Minister odpowiada
Straty sięgają 100 proc. Jest apel plantatorów. Minister odpowiada
Arabowie nie dotarli na majówkę do Zakopanego. "Ruch wyhamował"
Arabowie nie dotarli na majówkę do Zakopanego. "Ruch wyhamował"
Droga zamiast działek ROD w Gdyni? Syn Tuska zabrał głos
Droga zamiast działek ROD w Gdyni? Syn Tuska zabrał głos
Ile Polacy wydadzą na majówkę? Niektórzy nawet 4 tys. zł
Ile Polacy wydadzą na majówkę? Niektórzy nawet 4 tys. zł
Szukają Polaków do pracy na lotnisku. Płacą w przeliczeniu 16 tys. zł
Szukają Polaków do pracy na lotnisku. Płacą w przeliczeniu 16 tys. zł
To koniec kariery w klubie PiS. Oto majątek Janusza Kowalskiego
To koniec kariery w klubie PiS. Oto majątek Janusza Kowalskiego
Zielony napój to hit w Polsce. Wzrost zamówień o 134 proc.
Zielony napój to hit w Polsce. Wzrost zamówień o 134 proc.
Tu grillować w majówkę nie można. Grozi do 5 tys. zł mandatu
Tu grillować w majówkę nie można. Grozi do 5 tys. zł mandatu
"Mały Dubaj" nad Bałtykiem. Padła konkretna data otwarcia hotelu
"Mały Dubaj" nad Bałtykiem. Padła konkretna data otwarcia hotelu
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY