Bank jak obóz pracy

Przez dwa lata dyrektorka wałbrzyskiego
oddziału banku Pekao SA nękała swoich podwładnych. Zastraszała
pracowników, zmuszała ich do pracy bez wynagrodzenia, a potem
fałszowała dokumentację. Prokuratura już postawiła zarzuty Iwonie
G. - pisze "Rzeczpospolita".

Według dziennika, poszkodowanych jest ponad trzydzieści osób - niemal wszyscy pracownicy oddziału. Opowiadają, że cały koszmar rozpoczął się w 2001 roku, gdy dyrektor zaczęła pracować w oddziale i wprowadziła swoje zasady.

- Pojawił się nowy system komputerowy. Brakowało ludzi, więc praktycznie codziennie pracowaliśmy po kilkanaście godzin - opowiada Lucyna Laskowska, była podwładna Iwony G.

- Nie można było odmówić. Pani dyrektor osobiście pilnowała, żeby każdy z nas podpisał listy obecności, na których nie było śladu po przepracowanych nadgodzinach. Dla niej liczył się tylko wynik i dobra opinia o oddziale w regionie - tłumaczy.

Ci, którzy odważyli się wyrazić własne zdanie lub nie chcieli podpisać fałszowanych list obecności, byli straszeni przez przełożoną zwolnieniem z pracy.

Monika Pawlik atmosferę w pracy przypłaciła ciężką depresją. - Nadgodziny bez wynagrodzenia to była norma. Sama często przychodziłam w soboty. Za to przysługiwał dzień wolny, ale dyrektor nawet o tym nie chciała słyszeć - mówi. - Jeżeli już łaskawie wyrażała zgodę, to pod warunkiem, że wytłumaczę jej, do czego jest mi potrzebny wolny dzień. Kłamałam więc, że mam kogoś chorego w rodzinie i muszę się nim zająć. I tak całymi miesiącami - dodaje.

W końcu trafiła do lekarza i zwolniła się z pracy w oddziale banku. - Choć w Wałbrzychu o pracę niełatwo, ani chwili nie żałowałam tej decyzji - zapewnia Monika Pawlik.

Teraz część z poszkodowanych zapowiada skierowanie pozwów przeciwko pracodawcy.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Zmiany w podatkach w 2026. Oto kto zapłaci w tym roku więcej
Zmiany w podatkach w 2026. Oto kto zapłaci w tym roku więcej
Ceny owoców na początku roku. Oto ile kosztują w hurcie
Ceny owoców na początku roku. Oto ile kosztują w hurcie
Nie mogą naprawić drzwi na dworcu za 97 milionów zł. To je zamknęli
Nie mogą naprawić drzwi na dworcu za 97 milionów zł. To je zamknęli
Balon zawisł na drzewie w Białymstoku. Policja zabezpieczyła paczkę
Balon zawisł na drzewie w Białymstoku. Policja zabezpieczyła paczkę
Podsumowali rok na przekopie Mierzei Wiślanej. Oto ile statków z niego skorzystało
Podsumowali rok na przekopie Mierzei Wiślanej. Oto ile statków z niego skorzystało
Nowy system na parkingach Biedronki. Oto na czym polega
Nowy system na parkingach Biedronki. Oto na czym polega
Samorządów nie stać na tyle śniegu. Narasta problem na północy kraju
Samorządów nie stać na tyle śniegu. Narasta problem na północy kraju
Już nie "produkowany w USA". Zamieszanie z telefonem od Trumpa trwa
Już nie "produkowany w USA". Zamieszanie z telefonem od Trumpa trwa
Na kapuście zarabiamy miliony. Do tego kraju trafia jej najwięcej
Na kapuście zarabiamy miliony. Do tego kraju trafia jej najwięcej
Nowy obowiązek dla właścicieli mieszkań. Grożą kary finansowe
Nowy obowiązek dla właścicieli mieszkań. Grożą kary finansowe
Zarobki w Biedronce w 2016 r. Tyle pracownicy dostawali "na rękę"
Zarobki w Biedronce w 2016 r. Tyle pracownicy dostawali "na rękę"
Wysłali pory do Polski. Zarobili ponad 36 mln zł. Oto skąd je ściągamy
Wysłali pory do Polski. Zarobili ponad 36 mln zł. Oto skąd je ściągamy
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥