Z kolei zainteresowaniem inwestorów cieszyły się papiery małych i średnich spółek. W pierwszej fazie sesji WIG-20 pogłębił korektę 2163, a popyt pojawił się centralnie na wsparciu wynikającym z 61,8% zniesienia wzrostu z 2142 do 2196. Takie zachowanie wskazuje na korektę spadku i zapewne w taki scenariusz uwierzyła strona popytowa, która w dalszej części sesji zdołała odrobić większość strat. Najbliższy opór znajduje się na 2190, a jego przebicie odczytam jako sygnał zapowiadający atak na 2198. W przypadku sforsowania tego poziomu będę liczył na test 2212 lub też 2218. Kolejny ważny poziom znajduje się 2228, a jego sforsowanie będzie wskazywało na korekcyjny charakter spadku z 2301 do 2142. Kolejne bariery znajdują się na 2253 i na 2301.
Najbliższe wsparcie znajduje się na 2172, a w przypadku jego przełamania popyt winien ujawnić się na wczorajszym dołku na 2163. W przypadku przełamania tego wsparcia będę oczekiwał na test minimum na 2142. Kolejne wsparcia znajdują się na 2120 i 2100. Wczoraj polskie indeksy zachowywały się relatywnie słabiej od innych rynków. Z drugiej strony w moim odczuciu cały czas brakowało nieco głębszej korekty ostatniego wzrostu i myślę, że wczoraj potencjał korekcyjny został wyczerpany. Liczę na kontynuację wzrostu w najbliższych dniach, a celem winien być poziom 2218. Korzystny wygląd wykresów Daxa i S&P 500 winien motywować stronę popytową do śmielszych poczynań. Wiele jednak będzie zależało od charakteru ruchu, bo w dalszym ciągu nie można jednoznacznie zawyrokować czy spadek od 5 do 12 lipca był impulsem czy też była to pełna korekcyjna „trójka”.
Tomasz Jerzyk
DM BZ WBK
Banki zaciążyły
Wczorajsza sesja zakończyła się niewielkimi zmianami indeksów. Główne odnotowały nieznaczny spadek, głównie ze względu na słabość akcji PKO BP i Pekao SA, w korespondencji z „dyskretnym” budowaniem księgi popytu przez Skarb Państwa na akcje tej pierwszej spółki.