Trwa ładowanie...
d2h4r4m
sąd
27-06-2005 11:30

"Biedronka" znów przed sądem

Kolejna była pracownica "Biedronki" walczy o odszkodowanie za pracę po godzinach. W Okręgowym Sądzie Pracy w Elblągu odbywa się pierwsza rozprawa w sprawie Bogusławy Taurogińskiej z Pasłęka.

d2h4r4m
d2h4r4m

W sklepie "Biedronki" w Elblągu pracowała jako kasjer-sprzedawca przez ponad 5 lat. Mówi, że choć płacono jej za 6 godzin pracy, to faktycznie spędzała w sklepie co najmniej 11 godzin dziennie. Siedziała przy kasie, ale także, jak jej koleżanki, sprzątała, układała towar na półkach i rozładowywała tiry.

Za "tysiące nadgodzin" Bogusława Taurogińska domaga się przed sądem prawie 55 tysięcy złotych.

Pełnomocnik kobiety, mecenas Lech Obara zapowiada, że będzie walczył o to, by sąd uwzględnił wszystkie nadliczbowe godziny pracy. Jego zdaniem, nie płacenie za pracę to przestępstwo i nie można tu mówić o przedawnieniu części roszczeń.

d2h4r4m
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2h4r4m