Główny analityk Domu Maklerskiego BZ WBK Marek Juraś brak zainteresowania tymi danymi inwestorów wyjaśnia tym, że w obecnej sytuacji gospodarczej przyszłoroczny budżet wydaje się im czymś bardzo odległym. Jego zdaniem, inwestorzy mniej zastanawiają się nad budżetem na 2010 r. w chwili, kiedy nie wiadomo, jaki kształt będą miały finanse publiczne na koniec tego roku.
Dodatkowym czynnikiem jest fakt, że uwaga polskich inwestorów bardziej jest zwrócona w kierunku rynków rozwiniętych. Dlatego większy niż informacje regionalne wpływ na ceny akcji w Warszawie mają trendy w Stanach Zjednoczonych.