Co się wydarzy w Jackson Hole?

Ranga tegorocznego sympozjum FED w Kansas jest zbliżona do wydarzenia sprzed dwóch lat, kiedy to Ben Bernanke zapowiedział program QE2 inicjując kilkumiesięczną hossę na rynkach. Tyle, że teraz gwiazdą może stać się szef Europejskiego Banku Centralnego.

Obraz
Źródło zdjęć: © DM BOŚ

To, że Mario Draghi będzie gościem podczas corocznego sympozjum FED w Kansas, jeszcze kilka tygodni temu mało, kto by się spodziewał. Ostatnie wydarzenia pokazują jednak, iż „nieformalne kontakty” pomiędzy szefami dwóch największych banków centralnych świata uległy wyraźnemu zacieśnieniu. Zapewne nigdy nie dowiemy się, dlaczego akurat 26 lipca podczas wydawałoby się zwyczajnej konferencji prasowej zorganizowanej z okazji rozpoczęcia olimpiady w Londynie, Mario Draghi zaprezentował zupełnie rewolucyjne podejście w kwestii walki z kryzysem, zapoczątkowując tym samym serię spekulacji nt. możliwych interwencji ECB na rynku. Tyle, że zaledwie kilka dni później członkowie FOMC uznali, iż nieco prewencyjne działanie w postaci zainicjowania programu QE3 byłoby bardziej wskazane, niż jeszcze kilka tygodni temu, kiedy to sami zdecydowali, iż wystarczającym rozwiązaniem będzie przedłużenie Operacji Twist.

Za kluczowe elementy ryzyka uznano niestabilność sytuacji w strefie euro, oraz tzw. fiscal cliff, którego nie można nazwać inaczej, niż wynikiem rażącej niesubordynacji amerykańskich polityków. Do czego zmierzam? Mniej, lub bardziej narastający chaos w strefie euro, od dawna był przedmiotem nadzwyczajnej troski ze strony USA. Częste spotkania rozmowy telefoniczne prezydenta Obamy, oraz przedstawicieli jego administracji z europejskimi politykami były na porządku dziennym. Pamiętamy przecież, iż ustalenia, jakie zapadły po czerwcowym szczycie Unii Europejskiej zostały ciepło przyjęte przez amerykańską administrację. Na ten sam wątek powołał się Mario Draghi podczas wspomnianej londyńskiej konferencji. Niejako uznał, iż nadszedł czas, aby krytykowany dotychczas za nadmierną bierność Europejski Bank Centralny, stał się poważnym graczem.

Wolfgang Schauble zarzucił ostatnio szefowi ECB, iż wyszedł poza swoje uprawnienia obiecując rynkom coś, co nie jest możliwe według obecnej litery prawa. Krytyków posunięć Mario Draghiego jest jednak coraz mniej, nawet w dość konserwatywnym niemieckim obozie – wystarczy spojrzeć jakie stanowisko prezentują Angela Merkel i jeden z dwóch przedstawicieli w ECB, Joerg Asmussen. Nie ma wątpliwości, że Mario Draghi podjął kilka tygodni temu bardzo trudną grę, której wynik będzie zero-jedynkowy. Mając świadomość siły jaką dysponuje ECB, chce stać się głównym rozgrywającym w Europie, która jest coraz bardziej rozrywana egoistycznymi postawami polityków. Metoda faktów dokonanych na razie podoba się inwestorom, ale pamiętajmy, iż rynki finansowe bywają dość kapryśne… W ostatni piątek agencja Bloomberg podała powołując się na swoje źródła w ECB, iż bank centralny może zwlekać z ujawnieniem szczegółów potencjalnych działań do momentu ogłoszenia wyroku niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego ws. ESM, co ma mieć miejsce 12
września. Pytanie, ile w tym prawdy, chociaż sam Mario Draghi już w sierpniu dawał do zrozumienia, iż fundusze EFSF i ESM będą pełnić kluczową rolę w jego planie. Czy, zatem 1 września (podczas wystąpienia w Jackson Hole), a także na regularnym spotkaniu ECB zaplanowanym 5 dni później, rzeczywiście zobaczymy więcej szczegółów tajemniczej bazooki Draghiego? Tego nie można wykluczyć, gdyż ryzyko prawnych komplikacji z ESM nie jest duże. Pytanie tylko, czy po raz kolejny inwestorzy nie będą oczekiwać zbyt wiele? Tekst jest fragmentem tygodniowego raportu DM BOŚ z dn. 24.08.2012 r.

Marek Rogalski - główny analityk walutowy DM BOŚ

Źródło artykułu: Dom Maklerski BOŚ
Wybrane dla Ciebie
Mniejsza, ale droższa. Znany producent czekolady przed sądem
Mniejsza, ale droższa. Znany producent czekolady przed sądem
Zadłużone mieszkania komunalne. Rekordzista zalega miastu pół miliona
Zadłużone mieszkania komunalne. Rekordzista zalega miastu pół miliona
Wszyscy polują na fioletowe. Warzywne złoto za 40 zł za kg
Wszyscy polują na fioletowe. Warzywne złoto za 40 zł za kg
"Wielu z nich grozi bankructwo". Branża alarmuje. Wskazuje przyczynę
"Wielu z nich grozi bankructwo". Branża alarmuje. Wskazuje przyczynę
Prześwietlili piwa. Tak wprowadzają nas w błąd producenci
Prześwietlili piwa. Tak wprowadzają nas w błąd producenci
Skarbówka zalewana zgłoszeniami. Oto na co donoszą Polacy
Skarbówka zalewana zgłoszeniami. Oto na co donoszą Polacy
Wolą leczyć zęby w Polsce. Nic ich to nie kosztuje. Płaci państwo
Wolą leczyć zęby w Polsce. Nic ich to nie kosztuje. Płaci państwo
Okradają rolników. Tego szukają złodzieje. To cenny łup
Okradają rolników. Tego szukają złodzieje. To cenny łup
Nowa metoda oszustw. Stracił 200 tys. Myślał, że dzwoni do niego bank
Nowa metoda oszustw. Stracił 200 tys. Myślał, że dzwoni do niego bank
Ekolog amator rozpracował mafię śmieciową. Już 16 osób w rękach służb
Ekolog amator rozpracował mafię śmieciową. Już 16 osób w rękach służb
Łotewski gigant wszedł do Polski. Podano ceny
Łotewski gigant wszedł do Polski. Podano ceny
Niemiecki gigant od czekolady zwalnia. Jego produkty są znane w Polsce
Niemiecki gigant od czekolady zwalnia. Jego produkty są znane w Polsce
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀