Czosnek z przemytu

Szlak przemytu prowadzi przez Norwegię i Szwecję do państw Unii Europejskiej. Przedsięwzięcie przynosi organizatorom dochody idące w miliony euro i grozi najwyżej finansowymi grzywnami. A przemycanym towarem jest... chiński czosnek.

Obraz
Źródło zdjęć: © Jupiterimages

Tylko w ostatnich dniach na granicy norwesko-szwedzkiej zatrzymano dwa transporty czosnku o wadze 50 ton. Szacuje się, że tą drogą w ubiegły roku przerzucono czosnek wartości 15 milionów euro.

Opłacalność przemytu wynika z faktu, że we wszystkich krajach Unii chiński czosnek jest obłożony wysokim cłem - niemal 10-procentowym. W Norwegii jest natomiast wolny od cła. Opłaca się więc transportować go morzem z Chin do Norwegii i przerzucać przez słabo pilnowaną granicę celną do Szwecji. Stamtąd, już bez wielkich kłopotów, jako tani produkt może trafiać na rynki państw unijnych.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ