Czy byki zmobilizują się?

Środowa sesja przyniosła lekką poprawę sentymentu na warszawskim parkiecie. Na rynku terminowym wrześniowa seria kontraktów wystartowała z poziomu 2 281 pkt, zyskując 7 pkt w stosunku do poprzedniego zamknięcia.

Początek kwotowań upłynął na zmaganiach wokół poziomu odniesienia ale ostatecznie podaż była w pierwszych godzinach silniejsza i po wyznaczeniu przed godz. 11:00 dziennego minimum na wysokości 2 237 pkt, kurs FW20U11 poruszał się niemrawo w okolicach 2 250 pkt. Marazm na rynku przerwały publikacje danych makro zza oceanu. Lepsze od oczekiwań dane (mocny wzrost zamówień na dobra trwałe w lipcu) zmotywowały kupujących, którzy po wyprowadzeniu kursu ponad kreskę wyznaczyli dzienne maksimum na pułapie 2 318 pkt. W końcówce entuzjazm nieco osłabł i wystarczył na zamkniecie na poziomie 2 290 pkt, (+0,7%). Baza na koniec dnia wynosi -12 pkt. LOP wzrósł do 89,87 tys. pozycji, natomiast sesyjny wolumen obrotu ukształtował się na poziomie zaledwie 61,1 tys. kontraktów.

Po trzech dniach zmagań popyt z wyraźnym trudem poradził sobie w końcu z najistotniejszym krótkoterminowym oporem wyznaczonym przez połowę czarnego korpusu z minionego czwartku, jednak presję kupujących zatrzymały skutecznie maksima trwającego odreagowania. Efektem nużących zmagań było wyrysowanie na wykresie dziennym białej świecy o niskim korpusie i symetrycznych cieniach, która podkreśla panujące na rynku niezdecydowanie. Uwagę zwraca zachowanie szybkich oscylatorów. Ruch instrumentu znajduje mniejsze przełożenie na zachowanie RSI niż na zwyżkę Composite Index, który w szybkim tempie zyskuje na wartości.

Obraz
© (fot. BM Banku BPH)

Dodatkowo Derivative Oscilator wyznaczył już swój szczyt i zaczął opadać, co również nakazuje zachować ostrożność w zajmowaniu długich pozycji. Zwyżkę wyhamował natomiast ADX, co może wskazywać na wyczerpanie się trwającego średnioterminowego momentum ruchu podaży. Nieustannie mankamentem odbicia jest niski wolumen obrotów, który w połączeniu z wciąż mizernym dorobkiem byków może wskazywać, że obecny ruch jest zaledwie korektą trendu spadkowego. W tym scenariuszu - jeżeli byki nie zdołają zdecydowanym ruchem wyprowadzić rynku powyżej szczytu z minionej środy (2 395 pkt), co zanegowałoby wymowę zeszłotygodniowego spadku, można oczekiwać podjęcia przez niedźwiedzie próby testu zeszłotygodniowych minimów.

BM Banku BPH

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ