Czy przyjąłbyś do pracy byłą prostytutkę?

O zdanie zapytaliśmy doradcę personalnego. Gdyby była prostytutka przyszła na rozmowę kwalifikacyjną, czy miałaby szansę na zatrudnienie?

Obraz
Źródło zdjęć: © Thinkstockphotos

Trudno wyobrazić sobie sytuację, gdy kandydatka (lub kandydat) podczas rozmowy kwalifikacyjnej bez ogródek przyznaje, że świadczyła usługi seksualne. Ale przecież może się zdarzyć, że szef korzystał z jej usług albo też o przeszłości kandydatki dowiedział się przypadkiem. O takiej właśnie sytuacji pisze na forum nasz internauta, współwłaściciel firmy deweloperskiej. Dał ogłoszenie, że szuka asystentki. Nie ukrywa, że największe wrażenie zrobiło na nim tylko jedno CV.

Kandydatka była prawniczką, miała też ukończone studia podyplomowe o kierunku zarządzanie nieruchomościami, znała dwa języki i na zdjęciu wyglądała imponująco. Szef zaprosił ją na rozmowę kwalifikacyjną, jakież było jego zdziwienie, gdy okazało się, że kilka lat temu korzystał z jej usług seksualnych! Kandydatka podczas studiów w ten właśnie sposób dorabiała. Studia jednak ukończyła z wyróżnieniem, definitywnie skończyła z prostytucją i wkrótce znalazła pracę w sekretariacie jednej z warszawskich korporacji. Była pracowita i ambitna, zapisała się na kolejne studia. Wreszcie wyszła za mąż, a po przeprowadzce do innego miasta zaczęła szukać nowej pracy.

I traf chciał, że na rozmowie kwalifikacyjnej spotkała się ze swoim dawnym klientem. Szef opisuje, że owa kandydatka jako prostytutka zrobiła na nim duże wrażenie. Korzystał z jej usług kilkakrotnie, dlatego dobrze ją zapamiętał. Jednak rekrutacja nie wypadła dla niej pomyślnie. Szef stwierdził, że nie wie, czy na pewno kandydatka skończyła z dawnym procederem. A prostytutki na stanowisku asystentki zarządu po prostu zatrudnić nie może! Gdyby wyszło na jaw, czym zajmowała się w przeszłości, ucierpiałby wizerunek firmy. „Imponowały mi jej kwalifikacje, ma świetne wykształcenie, jest elokwentna. Ale nie mogłem jej przyjąć. Gdyby któryś z naszych partnerów się dowiedział albo co gorsza był jej klientem, byłoby po nas! Asystentka zarządu to odpowiedzialne stanowisko. Niestety nie mogłem jej przyjąć. A zresztą ta kandydata na pewno sobie poradzi, znajdzie pracę w innym miejscu” – czytamy w mailowej wypowiedzi naszego internauty.

Ta wypowiedź spotkała się z falą krytyki. Inni internauci mieli z goła inne poglądy. Najczęściej twierdzili, że dawne przewinienia czy niemoralne zachowywanie się, nie mogą rzutować na przyszłość, w tym na karierę zawodową pracownika.

„Ja bym zatrudnił! Liczą się kwalifikacje i wykształcenie. Mnie nie obchodziłoby, co kandydat robił kiedyś tam, wiadomo, każdy może mieć coś takiego, z czego nie byłby dumny. Takie zdarzenia nie mogą rzutować na całe życie. No bez przesady!” – pisze jeden z oponentów.

„Prostytutka!? No i co z tego, teraz na każdym kierunku studiów znajdzie się taka, która w ten sposób dorabia. Potem takie kończą szkołę i są świetnymi pracownicami. Dla mnie incydent z prostytucją to nie jest przekleństwo. Kobieta uczciwie zarabiała, nie kradła, nie oszukiwała. Może pochodziła z biednej rodziny, co miała robić, chciała się wybić” – odpisuje inny internauta.

O zdanie zapytaliśmy doradcę personalnego. Gdyby była prostytutka przyszła na rozmowę kwalifikacyjną, czy miałaby szansę na zatrudnienie?

- Ja bym nie zatrudniła. Jednak wiarygodność to podstawowa cecha pracownika. Nie mogłabym sobie pozwolić, żeby przyjąć lub polecić zatrudnienie kogoś, kto kiedyś świadczył usługi seksualne – mówi krótko Joanna Pogórska, doradca personalny, psycholog.

A Ty co o tym myślisz? Gdybyś był (lub była) pracodawcą, czy zatrudniłbyś dobrze wykształconą, ale jednak byłą prostytutkę?

(toy)

Wybrane dla Ciebie
Nowa sieć stacji paliw wchodzi do Polski. Debiut jeszcze w tym roku
Nowa sieć stacji paliw wchodzi do Polski. Debiut jeszcze w tym roku
To koniec słynnego ośrodka narciarskiego w Polsce. Idzie na sprzedaż
To koniec słynnego ośrodka narciarskiego w Polsce. Idzie na sprzedaż
Gigant w Niemczech zamyka centrum logistyczne. Pracę straci 2,7 tys. osób
Gigant w Niemczech zamyka centrum logistyczne. Pracę straci 2,7 tys. osób
Wysłali cebulę do Polski. Zarobili ok. 200 mln zł. Oto skąd pochodzi
Wysłali cebulę do Polski. Zarobili ok. 200 mln zł. Oto skąd pochodzi
Dostają mniej niż 500 zł emerytury. Problem tysięcy Polaków
Dostają mniej niż 500 zł emerytury. Problem tysięcy Polaków
Ile zarabia się w Niemczech? W tej branży płacą 37 tys. zł miesięcznie
Ile zarabia się w Niemczech? W tej branży płacą 37 tys. zł miesięcznie
Choinkę wyrzuć do konkretnego pojemnika. Wiedziałeś o tym?
Choinkę wyrzuć do konkretnego pojemnika. Wiedziałeś o tym?
Kiedyś byli gigantami fast food. Zamknęli ponad 1 tys. lokali
Kiedyś byli gigantami fast food. Zamknęli ponad 1 tys. lokali
Mieszkańcy są wściekli na Rydzyka. Opłaty na osiedlu w górę
Mieszkańcy są wściekli na Rydzyka. Opłaty na osiedlu w górę
Polacy kochają jej smak. Uwielbiana ryba jest coraz droższa
Polacy kochają jej smak. Uwielbiana ryba jest coraz droższa
Afera w Dino. Takie wytyczne mieli otrzymać pracownicy ws. urlopów
Afera w Dino. Takie wytyczne mieli otrzymać pracownicy ws. urlopów
Nawet 18 tys. zł miesięcznie. Czeski przewoźnik kusi zarobkami
Nawet 18 tys. zł miesięcznie. Czeski przewoźnik kusi zarobkami
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥