Depresja - choroba bezrobotnych

Brak pracy to nie tylko brak środków do
życia. To coraz częściej brak chęci do życia. Do specjalistów z
olsztyńskiego szpitala psychiatrycznego zgłasza się coraz więcej
osób z depresją. Co trzecia to bezrobotny - pisze "Gazeta
Olsztyńska".

W olsztyńskim Wojewódzkim Zespole Lecznictwa Psychiatrycznego, w którym leczą się pacjenci z całego regionu, rocznie hospitalizuje się ok. 300 osób chorych na depresję. Tyle samo osób cierpiących na tę chorobę przychodzi miesięcznie do psychiatrów ze szpitalnych poradni. Średnio co trzecia upatruje przyczyn swojego stanu w bezrobociu i towarzyszących mu konsekwencjach.

Właściwie te konsekwencje są najgorsze, uważa dr Lech Gadecki, ordynator oddziału psychiatrycznego w olsztyńskim WZLP. - To m.in. brak środków do życia, poczucie niedowartościowania, pogorszenie relacji z rodziną i znajomymi.

Bezrobotny cierpiący na depresję ma kłopoty ze snem, jest wiecznie zmęczony. To błędne koło, bo to wszystko utrudnia mu znalezienie nowej pracy. Problem ma prawdopodobnie dużo szerszy zasięg od tego, jaki wskazują suche liczby. - Liczba bezrobotnych cierpiących na depresję jest na pewno dużo wyższa od naszych szacunków, nie ma wątpliwości Sławomir Ogórek, dyrektor WZLP. - Przecież nie wszyscy chorzy trafiają pod opiekę specjalistów.

Zdaniem Arkadiusza Patureja, dyrektora olsztyńskiego Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, w obecnych warunkach pomoc sfrustrowanym bezrobotnym jest niemal niemożliwa. - Wizyta u psychiatry to leczenie skutku, a nie przyczyny, uważa Paturej. - Dopóki nie poprawi się sytuacja na rynku pracy, dopóty będzie problem z bezrobotnymi, którzy z reguły mają depresję.

Inaczej widzi problem dr Gadecki. - Jeśli ktoś cierpi na depresję z powodu bezrobocia, pierwsza rzecz to wizyta u psychiatry, który zwalczy chorobę, twierdzi. - Ale to nie koniec. Rodzina i przyjaciele takiej osoby powinni robić wszystko, by pomóc jej w zdobyciu nowej pracy. Niestety, często bywa dokładnie odwrotnie - bliscy odsuwają się od człowieka, który stracił pracę. (PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Największy błąd przy dawaniu napiwków. To jak policzek dla kelnera
Największy błąd przy dawaniu napiwków. To jak policzek dla kelnera
To koniec ePUAP. Oto nowe metody komunikacji z ZUS-em
To koniec ePUAP. Oto nowe metody komunikacji z ZUS-em
Irańska rakieta uderzyła w statek. Na nim dwa tytuły płynące do Stanów
Irańska rakieta uderzyła w statek. Na nim dwa tytuły płynące do Stanów
Nalot policji na zakłady pracy w trzech województwach. Co wykryli?
Nalot policji na zakłady pracy w trzech województwach. Co wykryli?
Tajemnicza śmierć rolnika z Kosakowa. Sąd decyduje ws. śledztwa
Tajemnicza śmierć rolnika z Kosakowa. Sąd decyduje ws. śledztwa
Sprzedawcy udawali klientów? Związek deweloperów zabrał głos
Sprzedawcy udawali klientów? Związek deweloperów zabrał głos
Incydent na lotnisku Chopina. "Pasażer zaczął uciekać"
Incydent na lotnisku Chopina. "Pasażer zaczął uciekać"
"To skandal". Wpuściła go do sklepu na interwencję. Zwolnili ją z pracy
"To skandal". Wpuściła go do sklepu na interwencję. Zwolnili ją z pracy
Ile dać w kopercie na komunię? Polacy zabrali głos
Ile dać w kopercie na komunię? Polacy zabrali głos
Polacy uważają się za klasę średnią. Ich zarobki mówią co innego
Polacy uważają się za klasę średnią. Ich zarobki mówią co innego
Kiedy otwarcie Dino na Wilanowie? To usłyszeliśmy na infolinii
Kiedy otwarcie Dino na Wilanowie? To usłyszeliśmy na infolinii
"Skandal w Dino". Zwolnili ją z pracy. Wcześniej wpuściła posła
"Skandal w Dino". Zwolnili ją z pracy. Wcześniej wpuściła posła
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇