Dodatek solidarnościowy. ZUS zapowiada kontrole

Bezrobotni, którzy skorzystali z dodatku solidarnościowego, tzw. dudowego, powinni spodziewać się kontroli. ZUS sprawdzi, czy należnie pobrali pieniądze.

ZUS sprawdzi, czy "dudowe" wzięły na pewno tylko te osoby, którym to świadczenie przysługiwało.Koronawirus. Andrzej Duda zwołuje Radę Gabinetową
Źródło zdjęć: © PAP | Adam Warżawa

Dodatek solidarnościowy został wprowadzony z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy. Mogły go otrzymać osoby, które z powodu pandemii koronawirusa zostały zwolnione po 15 marca lub ich umowa o pracę wygasła.

„Dudowe” wypłacane było od czerwca do sierpnia i wynosiło 1400 zł miesięcznie. Maksymalnie można było dostać więc 4200 zł.

Teraz ZUS, który zajmował się wypłatą tych środków, sprawdzi, czy bezrobotni, którzy pobrali dodatek, faktycznie na niego zasługiwali. A mowa o tysiącach osób.

- Zdajmy sobie sprawę, że osoby, które pobierają dodatek solidarnościowy są w trudnej sytuacji życiowej. Jednak pomoc świadczona w ramach dodatku opiera się na publicznych środkach. Dlatego pieniądze te powinny otrzymać osoby, które są do tego uprawnione – wyjaśniał "Faktowi" rzecznik ZUS Paweł Żebrowski.

W ramach „dudowego” do bezrobotnych trafiło 312 mln zł. Najczęściej o taką pomoc występowały osoby w wieku 26-35 lat.

Rekompensaty dla firm. Morawiecki kieruje wniosek do TK. Müller: przepisy muszą być spójne

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!