Dolar wraca do fundamentów?

Reakcja na piątkowe dane Departamentu Pracy USA była dość gwałtowna. Dolar wpierw stracił na wartości (notowania EUR/USD wzrosły z 1,4365 do 1,4415), aby później zacząć gwałtownie zyskiwać.

Obraz
Źródło zdjęć: © DM BOŚ

Część inwestorów zapewne pamięta, iż podobny scenariusz obserwowaliśmy już wcześniej i wytłumaczenie tego faktu było takie samo. To dynamiczny wzrost oczekiwań, co do ewentualnej podwyżki stóp procentowych przez FED (tak, to nie pomyłka). Uczestnicy rynku zdają sobie sprawę z faktu, iż bank centralny będzie musiał dość szybko reagować na wszelkie sygnały sugerujące szybkie wyjście gospodarki z kryzysu. Inaczej ceną za wprowadzane w ostatnich miesiącach mega programy pomocowe, będzie ogromna inflacja. Dlatego też po tym, jak okazało się, że stopa bezrobocia w lipcu spadła do 9,4 proc. (oczekiwano, iż wzrośnie do 9,6 proc.), a w sektorach pozarolniczych spadek etatów wyniósł tylko 247 tys. (oczekiwano 320 tys.), natychmiast zaczęto wyceniać możliwość podwyżki stóp procentowych przez FED o 25 p.b. w I kwartale 2010 r. W efekcie dolar zyskał dzisiaj względem większości walut - kurs EUR/USD zanurkował do 1,4230 po południu. Poziom 1,4337 został wyraźnie przełamany, co potwierdza przedstawiony wcześniej
scenariusz spadkowy (do 1,41 w przyszłym tygodniu).

Niemniej to, czy FED już za pół roku rzeczywiście zdecyduje się porzucić politykę ultra-niskich stóp procentowych, wcale nie jest takie pewne. W przyszłym tygodniu (środa) poznamy opinię banku centralnego nt. inflacji i gospodarki po planowanym posiedzeniu, w czwartek na rynek napłyną kluczowe dane o sprzedaży detalicznej w lipcu, a w piątek o inflacji CPI i produkcji przemysłowej w tym okresie. Pamiętając o ostatnim odczycie indeksu ISM dla usług, nie można wykluczyć pewnej negatywnej niespodzianki. A co na złotym? Lepsze dane z USA poprawiły nastroje wokół naszej waluty. W efekcie w ciągu godziny złoty dość szybko odrobił wcześniejsze straty – euro spadło w okolice 4,11 zł, a dolar potaniał do 2,87 zł. Jednak później rynek powrócił w okolice 4,1250 zł za euro i blisko 2,90 zł za dolara. Słowem, na krajowym rynku mamy huśtawkę, która najpewniej utrzyma się w pierwszej połowie przyszłego tygodnia. Z danych makroekonomicznych warto będzie zwrócić uwagę na czerwcowy bilans C/A we wtorek i inflację CPI, oraz
podaż pieniądza M3 w czwartek.

Marek Rogalski – analityk DM BOŚ S.A.

Źródło artykułu: Dom Maklerski BOŚ
Wybrane dla Ciebie
Te zdjęcia mówią wszystko. Tak Polacy walczą o powrót do domu
Te zdjęcia mówią wszystko. Tak Polacy walczą o powrót do domu
Obława na taksówkarzy. Posypały się mandaty i grzywny
Obława na taksówkarzy. Posypały się mandaty i grzywny
Mieszkanie za 600 zł miesięcznie. Polskie miasto szuka chętnych
Mieszkanie za 600 zł miesięcznie. Polskie miasto szuka chętnych
Największa polska sieć. Zdetronizowała Dino "po cichu"
Największa polska sieć. Zdetronizowała Dino "po cichu"
Polacy utknęli w drodze z Tajlandii. Koczują. "Loty odwołane"
Polacy utknęli w drodze z Tajlandii. Koczują. "Loty odwołane"
Podnoszą opłaty za groby. Tyle polskie miasto żąda za miejsce
Podnoszą opłaty za groby. Tyle polskie miasto żąda za miejsce
Zarobki kierowców śmieciarek. Tyle dostają "na rękę"
Zarobki kierowców śmieciarek. Tyle dostają "na rękę"
Wypłaty trzynastek w 2026 r. Oto harmonogram dla emerytów
Wypłaty trzynastek w 2026 r. Oto harmonogram dla emerytów
Chciał kupić bilet na pociąg. Musiał udawać, że jedzie z Czech
Chciał kupić bilet na pociąg. Musiał udawać, że jedzie z Czech
"To błąd ludzki". Znalazła dziesiątki listów. Poczta się tłumaczy
"To błąd ludzki". Znalazła dziesiątki listów. Poczta się tłumaczy
Biedronka zmienia godziny otwarcia. Ważny komunikat dla klientów
Biedronka zmienia godziny otwarcia. Ważny komunikat dla klientów
Izrael vs. Iran. Kierowcy boją się skoku cen paliw. Eksperci komentują
Izrael vs. Iran. Kierowcy boją się skoku cen paliw. Eksperci komentują
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇