Wydaje się jednak, że inwestorzy oczekiwali nieco za dużo od strony Europejskiego Banku Centralnego. Dopiero co miesiąc temu zostały obniżone stopy procentowe, które sięgnęły już dna, zapowiedziano program skupu ABSów, a w połowie miesiąca miała miejsce pierwsza transza "tanich kredytów" dla banków z programu TLTRO. Jednakże europejskie byki czuły się niezaspokojone. Oczekiwania wobec większych na temat QE, czy nawet jego rozszerzenia zostały wzmocnione po serii słabych danych z gospodarek strefy euro oraz małego popytu na kredyty z TLTRO. Dlatego dzisiaj w najlepsze trwała wyprzedaż europejskich akcji, gdyż Draghi nie powiedział tak naprawdę nic konkretnego, a na pewno nic takiego, czego oczekiwaliby inwestorzy. Najwięcej stracił dzisiaj indeks włoskiej giełdy FTSE MIB, gdyż tamtejsza gospodarka należy ostatnio do najgorszych w Europie i wydaje się, że jest jeszcze daleko do końca stagnacji. Z drugiej strony ciężko oczekiwać, że EBC zrobi coś jeszcze, zanim zobaczy jak działają dotychczasowe podjęte kroki.
Bank jednak nie podał skali programu, czy zapowiedział jedynie szczegóły dotyczące zakupu seniorskich transz obligacji, czyli tych najbezpieczniejszych. Rynek jednak oczekiwał szczegółów na temat tych ryzykowniejszych. Drugim powodem tak dużych spadków była wyprzedaż spółek z sektora naftowego jak BP (-2,79%), czy Shell (-3,02%), co z kolei było wynikiem kolejnych dużych spadków cen ropy. Na zamknięciu Eurostoxx 50 stracił 2,77%, CAC 40: -2,81%, DAX: -1,99%, FTSE 100: -1,69%, FTSE MIB: -3,92%, IBEX 35: -3,12.