WAŻNE
TERAZ

Chuck Norris nie żyje. Aktor miał 86 lat

Duda: Szykujemy się na długą walkę

Nie tylko cztery dni protestu od 11
do 14 września. W grę wchodzą tygodnie, a może i całe miesiące, zapowiada przewodniczący KK NSZZ
"Solidarność" Piotr Duda

Obraz
Źródło zdjęć: © Adam Warżawa/PAP

Wyjaśnia w nim, że protesty mają wymiar ponadpracowniczy. Główny postulat "Więcej wolności dla Polaków" dotyczy zmiany konstytucji w obszarze referendum krajowego, tak by były one obligatoryjne. Drugim hasłem tego protestu jest "Dość lekceważenia społeczeństwa". Kto czuje się lekceważony przez ekipę rządową nie tylko w sprawach pracowniczych, powinien w tych dniach, a szczególnie 14 września, w sobotę, być w Warszawie, apeluje Duda.

Zapytany czy protestując dopiero teraz, a więc po wejściu w życie reformy emerytalnej i podpisaniu przez prezydenta ustawy o elastycznym czasie pracy, "S" spodziewa się "zawrócić kijem Wisłę", Duda odpowiada, że te ustawy przyjął Sejm, a więc reprezentacja obywateli tego kraju. - "Nie ma jednak takich rzeczy, których nie można byłoby odkręcić. Z zapowiedzi partii opozycyjnych, przede wszystkim PiS, mamy zapewnienie, że gdy dojdą do władzy, określą wiek emerytalny na tym poziomie co poprzednio, a więc kobiety 60 i mężczyźni 65 lat z dobrowolnością dłuższej pracy. Dla nas jest to znak, że można coś w tej sprawie zrobić, choć są to deklaracje polityków".

Zdaniem Dudy "każdą ustawę można zmienić, tylko władza która to zrobi musi mieć przekonanie, że pracownik jest podmiotem, a nie przedmiotem".

Szef "S" nie wyklucza strajku generalnego. - "Musimy wziąć się do roboty, a nie tylko narzekać, tak jak robią to ludzie na różnego rodzaju forach internetowych, które obserwuję. Są wściekli na rząd, piszą: wyjdźmy na ulicę, zorganizujmy się, ale w rzeczywistości ograniczają się tylko do tego rodzaju lamentów. Trzeba więc ludzi zmobilizować".

Duda twierdzi, że "rządzący liczą na to, że będziemy biernie siedzieć w domu". Według niego "nawet propozycje zmiany ordynacji wyborczej, mające umożliwić głosowanie przez internet, są celowym zabiegiem, żeby ludzie nawet nie wychodzili z domów i najwyżej tylko raz na cztery lata na nich zagłosowali jak przysłowiowe - mówiąc brutalnie - 'bydło wyborcze'". (PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Zatrzymali transport z Ukrainy. Oto co miało trafić do Polski
Zatrzymali transport z Ukrainy. Oto co miało trafić do Polski
Drut kolczasty wokół Filtrów Warszawskich. Mieszkańcy oburzeni
Drut kolczasty wokół Filtrów Warszawskich. Mieszkańcy oburzeni
Nowa metoda kradzieży z konta. Chodzi o popularną płatność
Nowa metoda kradzieży z konta. Chodzi o popularną płatność
Nowalijki do kupienia. Oto na co trzeba uważać
Nowalijki do kupienia. Oto na co trzeba uważać
Maluch z Polski na węgiel. Nietypowy wynalazek na Kubie
Maluch z Polski na węgiel. Nietypowy wynalazek na Kubie
Nowy system na parkingach Lidla. Oto na czym polega
Nowy system na parkingach Lidla. Oto na czym polega
Upadek hurtowego giganta. Cała załoga magazynu na bruku
Upadek hurtowego giganta. Cała załoga magazynu na bruku
ZUS ma na oku nasze zwolnienia. Oto jak możesz stracić zasiłek
ZUS ma na oku nasze zwolnienia. Oto jak możesz stracić zasiłek
Kolejny dzień chaosu na Mazurach. Wojsko łagodzi skutki kryzysu
Kolejny dzień chaosu na Mazurach. Wojsko łagodzi skutki kryzysu
Złodziej słodyczy zatrzymany. Wpadł na gorącym uczynku
Złodziej słodyczy zatrzymany. Wpadł na gorącym uczynku
MON szykuje podwyżki w WOT. Tyle zarobią terytorialsi
MON szykuje podwyżki w WOT. Tyle zarobią terytorialsi
Taksówkarze rezygnują z zawodu. "Jest tragedia". Podali powody
Taksówkarze rezygnują z zawodu. "Jest tragedia". Podali powody
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥