W wywiadzie dla "Naszego Dziennika" była minister rozwoju regionalnego ocenia, że błędne oszacowanie deficytu budżetu przez resort finansów doprowadziło do ogromnego zamieszania w planowanych oszczędnościach.
Grażyna Gęsicka uważa, że rząd Donalda Tuska planując cięcia stara się ograniczyć te wydatki, które nie wymagają zmiany ustawy.
Jej zdaniem cięcia będą dotyczyły zamówień publicznych w różnych resortach. Była minister rozwoju regionalnego obawia się, że plan oszczędnościowy dotknie również programów z zakresu działań społecznych - między innymi dla 500 najuboższych gmin w Polsce.