Giełdy pociągną w dół złotego?

Po dobrym otwarciu i teście okolic 2130 pkt. na WIG20 (notabene jest to stary opór z 2005 r.), w kolejnych godzinach strona popytowa konsekwentnie traciła zdobyte pole. W efekcie w kolejnych godzinach luka została zakryta, co samo w sobie jest już negatywnym sygnałem na przyszłość.

Obraz
Źródło zdjęć: © DM BOŚ

Może to sugerować, iż właśnie rozpoczęliśmy kilkudniową korektę. Koncepcja ta dobrze wpisywałaby się w prezentowany wcześniej scenariusz osłabienia złotego i spadku EUR/USD. Oczywiście, jak wiadomo, to nie giełda warszawska dyktuje warunki pozostałym, ale nieraz to właśnie mniej płynne rynki mogą dawać wyprzedzające sygnały.

Tymczasem dość ciekawa sytuacja miała dzisiaj miejsce na rynku EUR/USD. Stronie popytowej udało się doprowadzić do ustanowienia nowego lokalnego szczytu na „symbolicznym” poziomie 1,4299 (kluczowe 1,4337 pozostało nietknięte), po czym w ciągu kolejnych 2 godzin rynek powrócił do 1,4250. Niewykluczone, że wcześniejsza zwyżka była fałszywym sygnałem, choć to pokażą dopiero najbliższe godziny. W każdym razie opublikowane o godz. 16:00 dane o sprzedaży nowych domów w USA teoretycznie nie przemawiają za spadkami EUR/USD. W czerwcu wolumen sprzedaży wzrósł do 384 tys., wobec spodziewanych 350 tys. Ciekawie natomiast wygląda analiza danych opublikowanych przez Commodity Futures Trading Commission jeszcze po piątkowej sesji - liczba krótkich pozycji grających na osłabienie dolara wzrosła do najwyższego poziomu od roku. Taka „jednomyślność” wśród inwestorów może być nieco niebezpieczna. Dzisiaj o godz. 19:00 na rynek napłyną jeszcze wyniki przetargu 20-letnich obligacji rządu USA.

Na rynku złotego przez większą część czasu konsolidowaliśmy się wokół 4,1750 zł za euro i 2,9250 zł za dolara. Na rynek nie napłynęły istotne dane z kraju - sygnały płynące z warszawskiej giełdy zostały na razie zignorowane. Inwestorzy nie zareagowali też na decyzję Narodowego Banku Węgier, który obniżył stopy procentowe aż o 100 pkt. do 8,5 proc. (spodziewano się cięcia o 50 p.b.). Informacje te w większym stopniu zaszkodziły natomiast notowaniom forinta.

Marek Rogalski
analityk DM BOŚ S.A.

Źródło artykułu: Dom Maklerski BOŚ
Wybrane dla Ciebie
Szukają Polaków do pracy na lotnisku. Płacą w przeliczeniu 16 tys. zł
Szukają Polaków do pracy na lotnisku. Płacą w przeliczeniu 16 tys. zł
To koniec kariery w klubie PiS. Oto majątek Janusza Kowalskiego
To koniec kariery w klubie PiS. Oto majątek Janusza Kowalskiego
Zielony napój to hit w Polsce. Wzrost zamówień o 134 proc.
Zielony napój to hit w Polsce. Wzrost zamówień o 134 proc.
Tu grillować w majówkę nie można. Grozi do 5 tys. zł mandatu
Tu grillować w majówkę nie można. Grozi do 5 tys. zł mandatu
"Mały Dubaj" nad Bałtykiem. Padła konkretna data otwarcia hotelu
"Mały Dubaj" nad Bałtykiem. Padła konkretna data otwarcia hotelu
Biedronka podwaja kaucję. Specjalna akcja na majówkę
Biedronka podwaja kaucję. Specjalna akcja na majówkę
Przemyt na wielką skalę z Białorusi. SG ujawnia, co było w kartonach
Przemyt na wielką skalę z Białorusi. SG ujawnia, co było w kartonach
PO czy PiS? Kiedy było lepiej? Emeryci odpowiadają
PO czy PiS? Kiedy było lepiej? Emeryci odpowiadają
Kupiłeś nowy telewizor? Musisz go zgłosić. Po tym czasie 819 zł kary
Kupiłeś nowy telewizor? Musisz go zgłosić. Po tym czasie 819 zł kary
Nierówna walka z przymrozkami. "Rozpaliliśmy około 100 ognisk"
Nierówna walka z przymrozkami. "Rozpaliliśmy około 100 ognisk"
Zapomniał o abonamencie RTV. Zapukała skarbówka. Potężny dług
Zapomniał o abonamencie RTV. Zapukała skarbówka. Potężny dług
Ponad 700 tys. do kontroli. Gigant wzywa właścicieli
Ponad 700 tys. do kontroli. Gigant wzywa właścicieli
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE