Gmina postawiła się drogowcom. Drzewa unikną piły

Michał Krawiel
Spór o wycinkę drzew na Warmii i Mazurach Spór o wycinkę drzew na Warmii i Mazurach
Źródło zdjęć: © East News | Eryk Stawinski/REPORTER

Gmina Srokowo odmawia zgody na wycięcie 52 lip i grabów rosnących przy drodze wojewódzkiej 650. Wójt Katarzyna Sadowska powołuje się na ocenę Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie, która potwierdziła dobry stan zdrowotny większości drzew wytypowanych przez drogowców do usunięcia.

Zarząd Dróg Wojewódzkich w Olsztynie wnioskował o zgodę na usunięcie 52 drzew we wsiach Siniec, Leśny Rów, Srokowo i Leśniewo, argumentując, że rosną zbyt blisko jezdni i stanowią zagrożenie dla kierowców. Gmina przed podjęciem decyzji zwróciła się o opinię do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Jej eksperci zbadali stan każdego z drzew i ocena okazała się niejednoznaczna – donosi Radio Olsztyn.

Co z drzewami w złym stanie?

Rzecznik RDOŚ Justyna Januszewicz przekazała, że spośród wnioskowanych 52 drzew 30 jest w dobrym lub zadowalającym stanie zdrowotnym – mają prawidłową statykę, pnie bez pęknięć i wypróchnień, a sześć z nich wymaga jedynie zabiegów pielęgnacyjnych.


WIDEO
Daliśmy studentom pizzę Książula. "Makłowicza też bym nie kupił"

Pozostałe 22 drzewa stanowią realne zagrożenie dla bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego – przyznała Januszewicz, wskazując na liczne posusze, asymetrię koron i rozległe pęknięcia pni. Wójt Sadowska zaznaczyła wprost: – Jestem przeciwniczką wycinania zdrowych drzew.

Szerszy spór o przydrożne aleje

Sprawa w Srokowie to element większego konfliktu na Warmii i Mazurach. Przy tamtejszych drogach wojewódzkich rośnie łącznie ok. 179 tys. drzew, z których zdecydowana większość liczy sobie 150–200 lat. Społecznicy sprzeciwiają się masowym wycinkom, wskazując na wartość krajobrazową alei oraz ich potencjalne znaczenie obronne – drzewa miałyby służyć do rozpinania siatki antydronowej.

Premier Donald Tusk zwrócił się z osobistą prośbą o czasowe wstrzymanie wycinki drzew przy drogach wojewódzkich na Warmii i Mazurach. Sprawa dotyczy niemal 7 tys. drzew, z czego ponad 4 tys. zaplanowano do usunięcia w samym rejonie Kętrzyna.

Do pisma wojewody Radosława Króla dotarło kilka tygodni temu Radio Olsztyn. Wynika z niego, że premier osobiście zaangażował się w tę sprawę.

W związku z osobistą prośbą Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska zwracam się do Pana Marszałka o podjęcie działań prowadzących do czasowego wstrzymania prac związanych z usunięciem drzew wskazanych przez Zarząd Dróg Wojewódzkich w Olsztynie – cytuje portal radiowy w dokumencie.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY