WAŻNE
TERAZ

Kolumbijski szturm na Polskę. Szukają Eldorado, znajdują kłopoty

Gorzej, drożej, później

"Rzeczpospolita" ustaliła, że odpowiadająca za przygotowania do piłkarskich mistrzostw Europy spółka PL2012 powołała zespół kryzysowy, który analizuje wszystkie realizowane na Euro inwestycje. Z drogami i stadionami budowanymi na Euro 2012 jest bowiem coraz więcej problemów.

Stadion Narodowy - kopia kapsztadzkiej areny MŚ w RPA
Źródło zdjęć: © NCS

Chińska firma Covec, budująca dwa odcinki autostrady A2 pomiędzy Łodzią a Warszawą, powinna w ciągu tygodnia uporządkować plac budowy, na którym prawie nic się nie dzieje. Ma też przedstawić plan spłaty zobowiązań i gwarancje dalszego finansowania inwestycji. Jeżeli tego nie zrobi, umowa zostanie wypowiedziana.

Jak ustaliła "Rzeczpospolita", wraz z wypowiedzeniem Covec otrzyma rachunek na około 740 milionów złotych. To kara za zerwanie umowy i za wynikający z opóźnień brak wpływów z eksploatacji trasy.

To nie pierwsza inwestycja drogowa, która miała być gotowa na Euro 2012, a z którą są problemy. W lutym z budowy małopolskiego odcinka autostrady A4 wycofało się konsorcjum NDI i SB Granit, przez co cała trasa na Ukrainę nie będzie gotowa na czas.

Fatum wisi nie tylko nad drogami - coraz więcej problemów pojawia się na Stadionie Narodowym w Warszawie. Buduje go konsorcjum pod wodzą Alpine Bau. Wadliwe są schody ewakuacyjne, przeciekają trybuny. Oddanie tej sztandarowej inwestycji Euro 2012 do 30 czerwca jest nierealne - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE