WAŻNE
TERAZ

Idzie uderzenie w Glapińskiego? Oto plan ukarania go za SAFE 0 proc.

Kupili 20 mieszkań, boją się wojny. Coraz częściej patrzą na ten kraj

Polacy coraz częściej uświadamiają sobie, że inwestowanie w nieruchomości za granicą wymaga dobrej analizy. - Potencjalni kupcy zmieniają priorytety. Nie chodzi już wyłącznie o to, by kupić drugi dom poza Polską - mówi WP Finanse, Anna Maria Panasiuk, wealth advisor.

Miasto Lucerna w SzwajcariiMiasto Lucerna w Szwajcarii
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, mat. pras. | Anna Maria Panasiuk
Adam Sieńko

Adam Sieńko: Polacy przychodzą jeszcze w kwestii kupna nieruchomości za granicą, czy szał na ich punkcie już opadł? 

Anna Maria Panasiuk, wealth advisor (doradca majątkowy): Zainteresowanie wciąż jest i to bardzo duże. Sytuacja geopolityczna temu sprzyja. Jest wiele obaw dotyczących przewidywań na rok 2026. Inwestorzy zmieniają jednak priorytety. Nie chodzi już wyłącznie o to, by kupić drugi dom poza Polską, gdzie będzie można zamieszkać z rodziną w przypadku wybuchu wojny. Chociaż takie zapytania wciąż do mnie trafiają.

Coraz częściej Polacy zadają jednak pytanie: jak zabezpieczyć swój majątek? I wtedy interesują się również nieruchomościami.

Na wypadek wojny? 

Tak, ale nie tylko. Sytuacja makroekonomiczna jest teraz na tyle niepewna, że pojawia się wiele pytań o to, gdzie oraz w czym trzymać dziś aktywa. Pytania zadają głównie zamożni ludzie, którzy do tej pory lokowali kapitał, masowo inwestując w nieruchomości w Polsce. Teraz gdy ten majątek urósł, niektórzy mają kilkanaście, czy kilkadziesiąt mieszkań lub całe biurowce w kraju, zastanawiają się czy to dziś dobry kierunek oraz co dalej robić.

Pytamy o ceny w zimowym kurorcie. "Mogłoby być taniej"

Zorientowali się, że ewentualny konflikt zbrojny może zabrać wszystko? 

Nie sądzę, żeby doszło do wojny. Sytuacja w Ukrainie raczej się stabilizuje, chociaż nikt nie ma szklanej kuli. Z inwestycyjnego punktu widzenia jednak taki skład portfela, gdzie wszystko jest ulokowane w jednym kraju, to błąd. W tej chwili pojawiają się pytania w kontekście: nie chcę trzymać całego majątku w Polsce, ale jeżeli nie tu, to gdzie go trzymać? Czyli bardziej patrzymy pod kątem bezpieczeństwa w kontekście ochrony majątku.

To czego dotyczą obawy, to raczej globalnego kryzysu. Mamy dziś nerwową sytuację na rynkach finansowych. Proszę zobaczyć na cenę złota. Ona wiele mówi.

To o co pytają w takim razie ci zamożni Polacy? 

Szukają dywersyfikacji i bezpieczeństwa. Rozglądają się. Czasy kiedy wszystko trzymało się w jednym kraju, już chyba minęły. Szwajcarskie banki przeżywają oblężenie. To samo dzieje się z nieruchomościami. Polacy szukają nowych inwestycji poza Polską.

Zdecydowana większość nadal chce jednak inwestować w Europie, bo czuje się z tym bezpiecznie. Wtedy trzeba zastanowić się, gdzie w tej Europie inwestować, bo są różne możliwości.

Warto wybierać kraj na zasadzie: lubię go i rozumiem. Na przykład Włochy mogą być dla wielu takim wyborem, bo choć są regionem trudnym pod kątem prawnym i podatkowym, to dają w tej chwili jeszcze duże możliwości, jeśli chodzi o zakup nieruchomości, która nie jest taka droga.

Ale nie mówi Pani o tych słynnych domach za 1 euro? 

Mówię o domach czy mieszkaniach na północy Włoch, gdzie można w razie czego dojechać samochodem z Polski. 

Jakie jeszcze kierunki cieszą się zainteresowaniem?

Nadal jest duże zainteresowanie Hiszpanią oraz Dubajem. Te dwa kierunki nadal wiodą prym. Pojawia się coraz więcej pytań o Szwajcarię. To są wyłącznie klienci inwestycyjni.

A gdyby pani szukała domu dla siebie? 

Inwestycyjnie? Pomyślałabym o Szwajcarii. Ale tutaj trzeba mieć troszeczkę większy kapitał.

Dlaczego Szwajcaria?  

Nieruchomościami w Szwajcarii zainteresowałam się całkiem niedawno ze względu na sytuację geopolityczną. Trudno podjąć decyzję, czy kupować złoto, krypto, czy akcje, bo sytuacja na rynkach finansowych jest zaskakująco dynamiczna i niezrozumiała. 

Szwajcaria jest stosunkowo niewielkim krajem, a podaż nieruchomości maleje z roku na rok w stosunku do potrzeb. Mamy tam bardzo dobrze rozwinięte rolnictwo i bardzo dużo górskich regionów, w których nie da się już więcej zbudować. W związku z tym, procent powierzchni, która może być jeszcze zabudowana, jest bardzo niski.

W przeszłości taka sytuacja owocowała stabilnym, kilkuprocentowym w skali roku wzrostem wartości nieruchomości. Jeśli dodać do tego niepokoje geopolityczne oraz umacniającego się franka, to inwestycyjnie jest to dobry i stabilny kierunek. A tego poszukują inwestorzy od nieruchomości.

Ale to nie będą już takie tanie nieruchomości jak w Bułgarii czy w Hiszpanii parę lat temu? 

Oczywiście, że tak. Nie mówimy o inwestycjach, w których ktoś ma 500 tysięcy złotych i zastanawia się, gdzie kupić sobie mieszkanie na lato. Chodzi o "zaparkowanie" pieniędzy, ochronę przed utratą wartości w czasie.

Zgaduję, że w grę wchodzi parę milionów złotych. 

Wypada mieć co najmniej milion, dwa miliony franków. 

Polacy o tę Szwajcarię też pytają? 

Coraz częściej. 

A co z innymi kierunkami, nazwijmy to, bardziej medialnymi? 

To pytanie, kto i czego szuka? Jeżeli uwielbiam Gruzję i lubię tę kuchnię oraz klimat, to czemu nie kupić tam nieruchomości? Natomiast inwestycyjnie Gruzja nie jest w moim przekonaniu atrakcyjnym miejscem. To nie jest stabilny rynek.  

Hiszpania? Niektórzy chcą po prostu mieć dom w tym kraju. Szukają okazji i prędzej czy później coś znajdują. Natomiast to także nie jest już kierunek inwestycyjny, ceny nieruchomości w ostatnich latach mocno poszły do góry. To nie znaczy, że na nieruchomościach w Hiszpanii nie da się zarobić. Natomiast znam inwestorów, którzy się z tego rynku dziś wycofują.

Zazwyczaj jeżeli coś jest medialne, to znaczy, że już jest za późno, by wchodzić tam z inwestycjami. 

A z kierunków mniej popularnych? 

Spójrzmy na Wielką Brytanię. Czy to jest stabilna waluta? Już nie do końca. Czy rynek nieruchomości jest stabilny? Jest, bo ma bardzo dużą tradycję, jest mocno finansowany przez system – praktycznie każdy może tam dostać dofinansowanie na zakup nieruchomości. Czy będzie tam duży popyt na nieruchomości? On się utrzymuje. Natomiast nie można ignorować faktu, że dużo ludzi wyjeżdża obecnie z Anglii.

Polacy interesują się także inwestowaniem w Niemczech. Zauważyłam jednak, że to nie jest kierunek, który podejmują sami z siebie. Biorą go pod uwagę, jeżeli biznesowo są w jakiś sposób z Niemcami związani.

Często wspomina się też o Dubaju. 

Tak, Emiraty Arabskie są takim regionem, który jest bardzo mocno eksploatowany przez Polaków. I to jest bardzo dobry rynek. Tym bardziej, że można dzisiaj wpłacić 10 proc. wartości apartamentu, a potem patrzeć, jak inwestycja powstaje w ciągu roku czy dwóch. I mieć pewność, że powstanie, co różni ten rynek np. od Gruzji.

Jest jakaś grupa, która szczególnie upatrzyła sobie Półwysep Arabski? 

To na pewno wygodny kierunek dla inwestujących w kryptowaluty. Jest w pewnym sensie metodą na wyjście z krypto, bo w Dubaju bitcoinami możemy zapłacić za wiele rzeczy.  

To duża grupa? 

Według moich obserwacji? Dubaj w tej chwili cieszy się większym zainteresowaniem niż Hiszpania.  

Niezależnie jednak od tego, gdzie się inwestuje, warto robić to z głową. Dubaj dostarcza na to kolejnych przykładów. 

Co się dzieje? 

Zdarza się, że ktoś mi mówi, że kupił nieruchomość w Dubaju i nawet nie widział tego miejsca. Podpisał umowę, przelał pieniądze, nie sprawdził, czy to miejsce ma dobre rokowania, jeśli chodzi o wzrost cen.  

Biorąc pod uwagę, że w 2027 r. planowane jest wypuszczenie na rynek w Zjednoczonych Emiratach Arabskich 100 proc. więcej nieruchomości niż do tej pory, to znaczy, że podaż natychmiast wzrośnie. Nie jest jednocześnie powiedziane, że popyt pójdzie w górę w tej samej skali. Warto więc wiedzieć, gdzie kupować i mieć sprawdzoną strategię na inwestowanie w nieruchomości.

Rozmawiał Adam Sieńko, dziennikarz WP Finanse

Wybrane dla Ciebie
Gigant z branży gier zwalnia. Pracę straci ponad 1000 osób
Gigant z branży gier zwalnia. Pracę straci ponad 1000 osób
Kupiłeś nowy telewizor? Musisz go zgłosić. Po tym czasie 915 zł kary
Kupiłeś nowy telewizor? Musisz go zgłosić. Po tym czasie 915 zł kary
Ten sam produkt, dwa różne składy. Mamy komentarz Biedronki
Ten sam produkt, dwa różne składy. Mamy komentarz Biedronki
Mamy trzech nowych Lottomilionerów. Oto gdzie kupili losy
Mamy trzech nowych Lottomilionerów. Oto gdzie kupili losy
Darmowe baseny i siłownie w Warszawie. Jak wziąć udział w losowaniu?
Darmowe baseny i siłownie w Warszawie. Jak wziąć udział w losowaniu?
Turysta zaskoczony polskim sklepem. "To chyba polska wersja 7-Eleven"
Turysta zaskoczony polskim sklepem. "To chyba polska wersja 7-Eleven"
Zebrali ziemniaki, nie mogą ich sprzedać. "Od miesiąca telefon milczy"
Zebrali ziemniaki, nie mogą ich sprzedać. "Od miesiąca telefon milczy"
Znajdź liczbę 46. Mało kto robi to w mniej niż 20 sekund
Znajdź liczbę 46. Mało kto robi to w mniej niż 20 sekund
Poznajcie "zabójcę" snu. Lepiej pozbyć się go ze swojej sypialni
Poznajcie "zabójcę" snu. Lepiej pozbyć się go ze swojej sypialni
Gwiazdor nie chce zostawić dzieciom swojej fortuny. Oto dlaczego
Gwiazdor nie chce zostawić dzieciom swojej fortuny. Oto dlaczego
Koniec sporów o smród? Nowe prawo na horyzoncie. Oto propozycje zmian
Koniec sporów o smród? Nowe prawo na horyzoncie. Oto propozycje zmian
Zmiana odbioru odpadów w Warszawie. Przy wiatach góra śmieci
Zmiana odbioru odpadów w Warszawie. Przy wiatach góra śmieci
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯